piątek, 29 kwietnia 2016

Na majówkę….

            …. ale, w czym? :) To jest moje dzisiejsze pytanie. W najbliższą Niedzielę wyjeżdżam na tak zwaną majówkę do Kalisza. Nigdy nie byłam w tym mieście a jak czytałam w internecie, to jest, co zwiedzać. Wybieram się tam, bo po pierwsze właśnie, dlatego, że nigdy tam nie byłam a po drugie, że od dłuższego czasu chciałam zwiedzić to miasto. Nawet nie wiedziałam, ale jest to miasto na terenie Polski, o którym, jako pierwszym, mówią najstarsze zapiski.  Choć na stronie internetowej jest podana informacja, że jest to najstarsze Polskie miasto http://www.info.kalisz.pl/historia/kaliszhi.htm. Możecie też tam znaleźć wiele ciekawych informacji, na przykład taka, że te najstarsze zapiski pochodzą z 160 roku i zrobił je starożytny geograf. Badania archeologiczne potwierdziły te zapiski i nawet jeszcze odkryły istnienie osadnictwa na tym terenie od epoki brązu, czyli wiek XVII – VII po. Chr. Może nazbyt szczegółowo to opisuje, ale temat bardzo mnie ciekawi. Lubię poznawać historię na żywo.
            Wracając do tytułu to zawsze mam problem z takimi wyjazdami, zwłaszcza z powodu, jednak nie do końca przewidywalnej pogody. Jestem ciepłolubna, więc zazwyczaj ubieram się raczej cieplej. Zwłaszcza, gdy marzną mi stopy to od razu mam katar. Więc to ważne, jakie buty wezmę. Z chęcią wzięłabym czółenka chociażby takiego typu Czółenka damskie, jednak wiem, że szykuje się zwiedzanie kilkugodzinne, więc muszę mieć przede wszystkim wygodne buty. Myślałam o balerinach, takie są słodkie i wiosenne Baleriny, jednak obawiam się, że może być mi za zimno. Teraz są bardzo modne buty sportowe na koturnie, ale też to podwyższenie może po kilku godzinach chodzenia dać o sobie znać. Chyba po prostu pojadę w tenisówkach :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz