Gdy
wchodzę do mieszkanie mojego znajomego to pierwsze, co widzę po przejściu progu
to wystawa półbutów męskich :). Mogę tam znaleźć półbuty męskie zamszowe,
nubukowe, buty sportowe męskie i jeszcze półbuty eleganckie. Nie ma tam tylko
mokasynów, trampek ani tenisówek. Oczywiście są jeszcze kapcie domowe :). Więc
pytam go; dlaczego robi taką wystawę, bo dla mnie to już byłby lekki bałagan
gdybym ja u siebie miała tak powystawiane buty, nawet i kilka par czółenek czy balerinek.
On odpowiedział, że po prostu tak mu jest wygodnie. W ten sposób szybko bez problemu znajduje odpowiednią parę butów,
którą chce założyć czy buty sportowe czy półbuty. Wystawa natomiast mu nie
przeszkadza. To jest właśnie, moim zdaniem, doskonały przykład męskiej praktyczności.
Nie twierdzę, że wszyscy mężczyźni tak robią, bo to byłoby już szufladkowanie ich
w jakimś stereotypie, ale faktem jest, że praktyczność i minimalizm kojarzy się
raczej z mężczyznami.
Pamiętam,
że gdy mieszkałam w akademiku to właściwie od razu po wejściu do jakiegoś pokoju
można było stwierdzić, z bardzo dużym prawdopodobieństwem, kto mieszka w tym
pokoju; czy dziewczyny czy chłopaki. Dziewczyny miały zazwyczaj zmienione
firanki i zasłonki. Dostawaliśmy na wyposażeniu pokoju takie nieładne zasłonki,
ciemne i właściwie nijakiego koloru, dlatego zmieniłyśmy sobie i inne znajome
też. U chłopaków natomiast pozostawały te z wyposażenia lub w ogóle pozdejmowali
jak im się zabrudziły :). Bardzo charakterystyczne dla męskich pokoi było też przyklejanie
na ścianach plakatów. Chociaż to też widziałam w pokojach dziewczyn, ale one
miały trochę inną tematykę :).
Z pewnością
słyszeliśmy, że mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus, ja myślę, że to
nieprawda. Wszyscy jesteśmy z Ziemi tylko się różnimy, ale bez siebie
wzajemnie, moim zdaniem, smutny byłby ten świat …
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz