wtorek, 19 stycznia 2016

Ferie i śnieg




W tym roku śnieg spadł w sam raz na czas ferii zimowych. Dzieciaki cieszą się bardzo z tego powodu. Nic dziwnego, marzyły o takiej sytuacji. W ogrodzie za domem , stoi już bałwan. Sanki też już przyniesione z piwnicy. Od następnego poniedziałku zaczynają się ferie w naszym mieście. Jaś i Wiktoria inie mogą się doczekać. Choć już będą mieli wolne od piątku. Obiecałam im, że pójdziemy też kilka razy na krytą pływalnię. Ale nie mamy klapek na basen. Dzieciaki przypomniały o  tym. Dobrze to już teraz zamówię je ze sklepu internetowego Kari. Tam zawsze kupujemy obuwie. Na zimę, czy lato. Zawsze to wygodne rozwiązanie. Nie musimy chodzić po sklepach. Szybko są realizowane zamówienia. Otworzyłam więc stronę sklepu i znalazłam klapki japonki. Japonki
T.TACCARDI
Takie zwykłe, bo na basen nie potrzeba innych. Zamówiłam dwie pary, dla mnie i dla córki Wiktorii. Takie sam fason, tylko inne rozmiary.  Poczekamy na przesyłkę. Do poniedziałku chyba przyjdą. Zapłaciłam przelewem internetowym. Jak to dobrze z tym Internetem. Wygoda. Nie jedną rzecz można szybko załatwić. Obsłużyć konto bankowe, poszperać po sklepach. Dowiedzieć się prognozy pogody i wiele innych rzeczy. Ktoś, kto wymyślił ten sposób komunikacji i szukania informacji jest geniuszem. Nie wiem co bym zrobiła bez Internetu. Chyba wiele osób tak ma. Dziś nie da się żyć inaczej.  

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Odwiedziny w czasie ferii zimowych.


Rozpoczęły się ferie zimowe. Czas wolny od nauki. Czas na zimowe sporty. W tym roku przyjechała do mnie koleżanka Milena. Obie mamy wolne w tym samym czasie. Jeszcze   nigdy nie była w Gdańsku. Na stałe mieszka w Krakowie i z domu wyjeżdża raczej rzadko. Czas to zmienić. Zaprosiłam ją więc na ferie zimowe. Jechała długo, bo prawie przez całą Polskę. Prawie dwanaście godzin. Tego dnia położyłyśmy się wcześniej spać, bo Milena była zmęczona po tak długiej podróży. A nazajutrz wyruszyłyśmy zwiedzać miasto. Po niedługim czasie wylądowałyśmy w wielkim centrum handlowym. Jak to na dziewczyny przystało, nie mogłyśmy się oprzeć naszym potrzebom zwiedzania sklepów. Pierwszym z nich był sklep Kari. Choć w Krakowie nie brakuje sklepów z obuwiem, to właśnie tu w Gdańsku Milena kupiła sobie śliczne zimowe botki. Beżowe botki z ozdobnym paskiem
T.TACCARDI
Beżowe z ozdobną sprzączką i paseczkami. Na niskim obcasie. Ze skóry ekologicznej i ocieplane w środku. Były nawet przecenione. To się koleżanka ucieszyła, zaoszczędziła pieniądze. Będzie mogła sobie coś jeszcze kupić. Na następny dzień zaplanowałyśmy wycieczkę do Elbląga. Mają tam piękny stok. Obok funkcjonuje wyciąg narciarski i wypożyczalnie sprzętu. Wycieczka przeciągnęła się do późnych godzin popołudniowych. Ale z Elbląga do Gdańska jedzie się pociągiem tylko godzinkę. Wieczorem byłyśmy w odom. Zmęczone ale szczęśliwe. Jutro wyruszamy jeszcze na wycieczkę po Gdańsku. Muszę Milenie pokazać stare miasto i inne atrakcje. Pewnie nie oprzemy się też dalszemu odwiedzeniu sklepów. Ale to przy okazji. Trzeba te ferie wykorzystać jak najbardziej. Może przyjazd koleżanki nie powtórzy się tak szybko. No bo ferie zimowe przecież są tylko raz w roku. A latem to ja przyjadę do Mileny do Krakowa. Zaprosiła mnie już z góry. Na pewno przywiozę sobie jakąś pamiątkę. Koleżanka śmieje się, że ona na pamiątkę przywiezie do swojego domu owe botki.

ferie

Ferie……. To czas odpoczynku i relaksu. Relaksu relaksu relaksu to czas. I nikt mi nie powie, że w ferie się nie wyjeżdża w góry. Oczywiście nikt prócz oczywiście mojej szanownej przyjaciółki.
Pracujemy obie w supermarkecie w biedronce konkretnie i ona jest kasjerką a ja jestem od przynieś wynieś. No niezła rólka którą odgrywa osoba po wyższym wykształceniu. Ale ta niby przyjaciółka uważa, że ja do  niczego innego się nie nadaję. I dzisiaj wypowiedziałam wojnę. Beatko droga. Ja mam dziś wolne zasłużyłam na to. Co ty myślisz, że ty sobie pojedziesz za dwa dni na Seszele a ja będę zaiwaniać z towarem? A kto to ma robić ja k nie ty? Mowy nie ma jja nigdzie nie będę tak zapierniczać. Jadę w góry. Moje kochanie już dawno mi obieczło wyjazd na narty. No może nie narty, ale w góry na pewno. Będą tańce, i w ogóle sanatorium.
Ooooooo dobrz to jedź. Ale potem nie miej do mnie pretensji, że mało zarabiasz! Już niech cię o to głowa nie boli. Moje pieniądze moja sprawa. Wyszłam z roboty tak pod wieczór. Plechy mnie bolały jak diabli. No ona tak oszczędza na zatrudnianiu pracowników. Kurde że ona nie narzeka. Ona sobie stoi przy maszynie i odlicza, a ty człowieku lataj z ciężarami ponad siły. To robota na co najmniej 3 osoby. Ona już od dzisiaj nie jest moją przyjaciółką! Mocherowy beret! Pomyślałam i zaczęłam w domu przeglądać zapas moich butów i cóż. Moje nowiuśkie kozaczki z kari jak najbardziej się nadadzą na chodzenie po górach, i co jeszcze? Baletki, hmmmmm balerinki. No i jeszcze ciuchy. Ferie! Po prostu ferie! Nie ma mnie jadę.

karnawał

Zaczynają się ferie i czas już najwyższy pomyśleć o obuwiu na karnawał. Już dawno o tym wiedziałam i mówiłam mojemu facetowi, żeby zadbał o swoje obówie. A on co? Jeszcze mam czaaaaaas! No i super. Obudził się dzisiejszego ranka ze słowami. Kotusiu ale jutro my musimy iść do tego klubu? No jak ci coś uszkodzę to zobaczysz! Rzekłam. Oczywiście nie masz butów tak? No tak. No nie myśl że ja ci na ostatnia chwilę zamówię buty z ka4ri. Chyba jeszcze na głowę nie upadłam i jeszcze niżej też nie! No to co mam nie iść z tobą? Poczekaj nie histeryzuj zaraz coś wymyśle. Ale wiesz dobrze że ja nie myślę zanim nie wypiję mocnej kawy! Moje kochanie poszło do kuchni i za jakieś 10 minut poczułam zapach mocnej aromatycznej kawy parzonej w ekspresie. No to super zaczyna się zimowy poranek pierwszy dzień ferii i przeddzień karnawału. No cóż. Łapię za telefon i zadzwoniłam do kumpla takiego Adasia dobrego znajomego i spytałam czy nie miałby w drodze wyjątku na zbyciu jakichś przyzwoitych butów na karnawałowe wyjście do klubu i potrzebuję tego na wczoraj! No wiesz że mam? Akurat mam bo zamówiłem dość sporą partię miały być dla kumpla a jaki rozmiar. 38 Oooo to trafiłaś przywiozę ci je dzisiaj.  I tak o to mój nierozważny chłopak dostał piękne buty wizytowe do klubu. I mam tylko nadzieję, że będziemy się dobrze bawić.

piątek, 15 stycznia 2016

Ferie zimowe




Wielkimi krokami zbliżają się ferie zimowe. W tym roku zima przyszła w samą porę. Dzieciaki cieszą się, bo w końcu jest śnieg, mróz i mnóstwo planów na ferie. Mój syn już nie może się doczekać tego czasu. Żeby spędzić go aktywnie, zapisał się na treningi. Jest pełen energii, jak to każdy w tym wieku. Nic dziwnego, że ciągle buty zniszczone, skoro ciągle biega. Tak też tym razem poszliśmy na zakupy. Weszliśmy chyba już do trzech sklepów. Ale nigdzie nie było takich, jakie potrzebował. Zwłaszcza, że musimy liczyć się z pieniędzmi. Nie stać nas na bardzo drogie obuwie. Ale znaleźliśmy klep Kari, w którym było dużo butów w przystępnych cenach. Były też i drożdże. Ale my skupiliśmy się na tych z niższymi cenami. Choć też były przeceny. Syn przymierzył te Buty sportowe męskie
T.TACCARDI
Pasowały do kształtu nogi. Były wygodne i bardzo lekkie. Będzie mi się dobrze w nich biegało. Powiedział sny. Udaliśmy  się do kasy. Buty kosztowały sto dziewiętnaście złotych. Cena nam odpowiadała, bo nie chcieliśmy brać takich  najtańszych. Z obawy, że mogą szybko się zużyć. Taka wypośrodkowana cena. Już niedługo pierwszy trening. Mam nadzieję, że buty się sprawdzą i syn będzie osiągał dobre wyniki w treningu. Czego mu życzę. A jak będzie taka potrzeba, to pójdziemy znowu do sklepu Kari, po następną pracę. Bo wybór jest spory i sprzedawcy bardzo mili. Pomagają wybrać, doradzają. Może i ja tur przyjdę  kupić jakieś buty dla siebie. Ale to już w następnym miesiącu.

czwartek, 14 stycznia 2016

Karnawał w pełni


Nastał czas karnawału, hucznych zabaw i potańcówek domowych, tak zwanych dziś domówek. Ja mam dużo znajomych, których do zabawy nie trzeba długo zachęcać. Wiele jest problemów na co dzień, więc trzeba umieć też się bawić. Szkoda życia na ciągłe zamartwianie się. Oczywiście w granicach rozsądku. Taką zasadę przyjęłam, jako postanowienie noworoczne. Ale kulka lat temu i skutecznie je realizuję. Wybieram się na kilka balów karnawałowych. Pierwszy już niebawem, w mojej miejscowości. Będzie sporo par. Ja z moim chłopakiem, Basia z Filipem, Ola z Mikołajem i wiele innych. Będą też osoby, których jeszcze nie znamy. Ale to nic nie szkodzi. Poznamy się i już będziemy znajomymi. No więc wszystko zaplanowane. Mały hotelik, kameralna atmosfera. Tylko, że ja nie miałam bucików do mojej nowej sukienki. I zastanawiałam się jakie by tu nabyć. Bo choć w szafie jest ich sporo, to przydałyby się jeszcze jakieś czerwone szpileczki. Zamówiłam więc w sklepie internetowym takie piękne buciki. Czółenka damskie
Kari by Carinii
Znalazłam je w sklepie Kari. Lakierowane. Akurat takich potrzebowałam. Poza tym najmodniejszy jest w tym sezonie kolor czerwony. Czy to sukienka, płaszczyk, czy buty. No i oczywiście dodatki. Takie jak torebka czy pasek. Albo biżuteria. Zapłaciłam przelewem i teraz czekam na przesyłkę. Mam nadzieję, że będą dobre. Już prawie jestem przygotowana na tę imprezkę. Mam nadzieję na wspaniałą zabawę.

wtorek, 12 stycznia 2016

Nadejście prawdziwej zimy




Zima tego roku nie była zbyt dokuczliwa. Ale to tylko tak się mi wydawało. Na początku stycznia, dała o sobie znać. A ja nie kupiłam jeszcze butów zimowych. Myślałam, że mi się uda przechodzić w tym roku w pantofelkach. Niestety, pomyliłam się. Niema co czekać dłużej, muskałam  kupić. Zakupy zaczęłam od sklepów w centrum handlowym w naszym mieście. Miasto ogromne, to i galerii nie brakuje. Pojechałam do najbliższej. Było tam sporo sklepów z obuwiem. Ja weszłam do salonu Kari. Kiedyś tu kupiłam piękne sandałki. Dla siebie i fal córki, bardzo podobne. Chodziłyśmy w nich potem cały sezon. A na zimę schowałyśmy je do szafki. Czekają na następne lato. No ale czas pomyśleć o tym sezonie co za oknami.  W salonie wybór spory i fasonów i rozmiarów. Krótkie kozaczki, długie kozaczki. Nie wiedziałam jeszcze jaki kolor wybrać. Jaki by pasował do moich ubrań. A zwłaszcza do płaszczyka. Albo może pod kolor torebki? Wiem, żę to już nie modne, ale mnie się bardzo podoba. Przecież mogę mieć swoje zdanie na ten temat. To ja mam czuć się dobrze. A więc postanowiłam, taki jak torebka. Z brązowej skóry. Może nie prawdziwej, bo i cena duża i szkoda zwierząt. Raczej skóra ekologiczna. Postanowiłam. Mam rozmiar trzydzieści dziewięć. Chyba najpopularniejszy. Znalazłam takie kozaczki. Piękne. Kozaki damskie Sigra
T.TACCARDI
Wysoka cholewka, z poprzecznym paskiem u góry i sprzączką. Przełożona przez podłużny pasek. Na dole też taki sam podłużny. Podeszwa na niskim obcasie, solidna. Całość prezentuje się pięknie. Nawet do sukienki będą mi pasowały. Cena to niecałe dwieście złotych. Za takie piękne kozaczki, w sam raz. Po uiszczeniu opłaty w kasie, zadowolona poszłam na kawkę i ciastko, do kawiarni. To był udany dzień.