czwartek, 28 lipca 2016

Letnie spacery – jakie buty założyć?



            Może to pytanie wydać się mało znaczące, ale kto ma wrażliwe stopy, czy jakieś problemy z płaskostopiem tak jak ja, to naprawdę jest zasadnicze pytanie. Może nawet ważniejsze niż w to, co się ubrać :) lub może równie ważne :).
            Na to pytanie nie ma według mnie jednej odpowiedzi i nie można wskazać jednego rodzaju butów: sandałów, klapek czy też japonek. Bo to wszystko zależy od wielu czynników.
            Oczywiście podstawą jest czy jest się kobietą czy mężczyzną :). Bardzo ważną kwestią jest też miejsce spaceru, czas, jaki przeznaczamy na spacer i nawierzchnia, po której będziemy spacerować.  Znam osoby, dla których wyjście na górę to spacer :) ale ja się do takich osób nie zaliczam.
            Więc dla lubiących długie spacery i bardziej wysiłkowe dla Panów proponuję Buty sportowe męskie lub takie Buty sportowe męskie. Jeśli jest gorąco to oczywiście najlepsze by były przewiewne sandały na przykład takie bardziej sportowe Sandały męskie lub te bardziej eleganckie  Sandały męskie Norisse – moim zdaniem świetnie pasują do lnianych spodni.
A dla Pań proponuję wygodne buty sportowe Buty sportowe damskie. Jednak, jeśli jest bardzo gorąco to także jak dla mnie świetnie sprawdzają się sandałki lub japonki tylko muszą być sprawdzone i wygodne. Oczywiście, jeśli to ma być spacer powolny i połączony z pójściem na lody do cukierni lub na kawę czy herbatę to uważam, że takie sytuacje trzeba świętować to proponuję ubrać się w piękną letnią sukienkę i założyć także piękne buty może takie z kolekcji wiosna – lato firmy Kari, jak dla mnie są bardzo kobiece Czerwone klapki na drewnianym obcasie lub te Białe klapki damskie na obcasie z delikatną kokardką, Klapki damskie na obcasie z klamrą na pasku.
Takie spacery z pysznymi niespodziankami to ja lubię :) Zachęcam do nich i Was :)

Uroczystość










Ostatnio są bardzo gorące dni. Wiadomo, lato w pełni. Szczególnie teraz puchną mi  nogi. Zimą ten problem występuje rzadko. A w następnym miesiącu idę na wesele. Anna, córka mojej siostry ślubuje. Zaproszenie dostałam już dawno temu, ale jeszcze nie jestem gotowa. To znaczy nie mam dobrych butów. Najpierw chciałam iść w sandałkach na płaskim obcasie. Ale to trochę nie wypada. To takie zwyczajne sandałki. Do chodzenia na co dzień A na taką uroczystość to raczej się nie nadają. Ale chciałam je ubrać, bo mam problem z puchnącymi nogami. I tak i tak niedobrze. Ale byłam wczoraj na zakupach i weszłam do sklepu Kari. Bo tam na wystawie dojrzałam piękne sandałki na niezbyt wysokim obcasie. No i postanowiłam je kupić.
Ubiorę ja do kościoła i na początek wesela. A potem zmienię na te drugie, na płaskiej podeszwie. Potem to już będzie dużo tańców i moje nogi nie wytrzymałaby takiego trudu. To dobry pomysł. Kupiłam te sandałki
Sandały damskie na obcasie
T.TACCARDI
Podobają mi się, nie tylko ze względu, że mają średni obcas. Ale także są bardzo wygodne. W nich nie czuję nawet, że mają obcas, takie są stabilne. A przy tym elegancko się prezentują. W sam raz na wielką imprezę. To właśnie jest uzupełnienie mojego eleganckiego stroju.

środa, 27 lipca 2016

Mój patent na chłodne poranki i gorące dni.



            Czasami w lecie, jak pewnie sami zauważyliście, są takie dni, że rano jest dość chłodno a potem, w ciągu dnia robi się upalnie. Rano temperatura może spaść nawet poniżej 20. stopni Celsjusza a potem, w ciągu dnia termometr może pokazywać  nawet około 30 stopni Celsjusza. I jak tu się ubrać? :). Nie raz pisałam Wam, że jestem zmarzluchem i przy, na przykład 18. stopniach, już jest mi chłodno i potrzebuję założyć sweterek z długim rękawem i rajstopy do spódniczki. A jeżeli zakładam rajstopy to już wypada założyć ładne buciki i najczęściej są to baleriny. Takie baleriny, które ja mam nie mogę nosić bez rajstop, bo po prostu jest to dla moich stóp bardzo nie komfortowe.
            Zastanawiałam się, więc długo, co zrobić, żebym dobrze się czuła i żeby za dużo ubrań na zmianę nie nosić w mojej torebce, bo to dodatkowy ciężar i jest przez to niewygodnie. Pewnego dnia przyszło mi do głowy, że może bym spróbowała założyć długą spódnicę i na przykład jakieś klapki takie byłyby bardzo kobiece i jeszcze na obcasie: Białe klapki damskie na obcasie z delikatną . Jeśli Wam się podobają te buty to znalazłam je na stronie internetowej sklepu Kari, wydaje mi się, że w kolekcji wiosna – lato. Jednak miałam tylko najbardziej klasyczne japonki, podobne do tych: Japonki z pięknym kolorowym kwiatem. . Czasami doceniam prostotę japonek, ale o tym też napiszę. Wiecie, że ku mojemu zdziwieniu długie spódnice są (przynajmniej dla mnie) genialnym rozwiązaniem. Są długie, więc okrywają całe nogi a co za tym idzie, jest mi ciepło rano, ale mało tego długie spódnice są też świetne na upalne dni. Ochraniają skórę przed słońcem i jest mi w niej chłodniej, jednak podstawą jest materiał dobry jakościowo.
            Wygodne klapki na obcasie i japonki i ruszamy rano … :)

poniedziałek, 25 lipca 2016

Kolekcja wiosna – lato




Ach, ta najpiękniejsza pora roku. Lato. A latem wszystkie kobiety stroją się. No może nie tylko latem. Ale szczególnie wówczas. Nosimy różne pantofelki, sandałki. Balerinki itp. Ja najbardziej lubię sandałki. Bo widać moje pomalowane paznokcie u nóg. Często zmieniam kolor. Lubię nosić taki sam kolor na paznokciach u rąk, jak i u nóg. Mam całą kolekcję lakierów. Aż kiedyś, kiedy byłam na zakupach, zobaczyłam buty letnie, z letniej kolekcji, które miały odkryte palce. To spodobało mi się, że w półbutach też można pokazać pięknie pomalowane paznokcie. Damskie buty na lato
T.TACCARDI
Oto one. Prawda, że piękne?  I mój ulubiony kolor. Ażurowe wycięcia na wierzchu. Wysoki obcas. Cudeńka. Nie mogłam się oprzeć i zakupiłam tą parę butów. Zaraz w najbliższy weekend wyszłam w nich na spacer. Oczywiście najpierw zrobiłam nowy pedikiur. Chabrowy kolor pasował do beżowych butów. A do tego chabrowa bluzeczka dopełniała kompozycji. Czułam się w tej stylizacji bardzo elegancko. W sam raz na niedzielny spacer po starym mieście. Popołudnie spędziłam w dobrych humorze. Spotkałam też moją starą przyjaciółkę Jolę. Dawno się nie widziałyśmy, bo wyjechała gdzieś za granicę. Ale teraz wróciła do kraju i mieszka w Gdyni. Od razu zauważyła moje odlotowe buty!. Przegadałyśmy chyba ze trzy godziny i umówiłyśmy się na kolejne spotkanie. Wymieniłyśmy się numerami telefonów. Bo Jola chciała koniecznie, abym pokazała jej sklep, gdzie kupiłam takie ładne buty. To salon Kari. Może się tam razem wybierzemy.

Dziecięce sandały na lato




W ubiegłym tygodniu przyjechali do mnie córka z synkiem Michałem. Mieszkają w Warszawie, a do mnie to spora odległość. Więc zbyt często się nie widzimy. Teraz są wakacje, Michał ma dużo wolnego czasu. Jego mama pracuje, zaproponowałam im, aby Michał spędził z babcią kilka dni. Córka zostawiła synka i wróciła do pracy. A my z wnuczkiem chodzimy sobie na spacery nad morze. Pogoda piękna, więc i wykąpać się można. Siedzieliśmy na plaży kilka godzin. Okazało się, że Michał gdzieś zakopał w piachu swoje sandały. Długo szukaliśmy ich. Przekopując  niemal pół plaży. Ale sandałów ani śladu. Nie ma rady, babcia musi kupić wnuczkowi nowe. Bo przecież boso nie będzie chodził. W najbliższym sklepie nie było takich, jakie by się wnuczkowi spodobały. Ale zaraz przecież niedaleko jest salon Kari. Właśnie tam kupiłam nowiutkie, śliczne i niedrogie sandałki. Sandały dla chłopców MLB162223
Nie drogie, bo kosztowały tylko dziewiętnaście złotych. Aż niewiarygodne, jaka nam się trafiła okazja. Lepiej nie mogliśmy trafić. A tamte stare i tak były już zniszczone. Córka jak przyjedzie, to się ucieszy, że synek ma takie ładne buty na lato.