czwartek, 28 lipca 2016

Uroczystość










Ostatnio są bardzo gorące dni. Wiadomo, lato w pełni. Szczególnie teraz puchną mi  nogi. Zimą ten problem występuje rzadko. A w następnym miesiącu idę na wesele. Anna, córka mojej siostry ślubuje. Zaproszenie dostałam już dawno temu, ale jeszcze nie jestem gotowa. To znaczy nie mam dobrych butów. Najpierw chciałam iść w sandałkach na płaskim obcasie. Ale to trochę nie wypada. To takie zwyczajne sandałki. Do chodzenia na co dzień A na taką uroczystość to raczej się nie nadają. Ale chciałam je ubrać, bo mam problem z puchnącymi nogami. I tak i tak niedobrze. Ale byłam wczoraj na zakupach i weszłam do sklepu Kari. Bo tam na wystawie dojrzałam piękne sandałki na niezbyt wysokim obcasie. No i postanowiłam je kupić.
Ubiorę ja do kościoła i na początek wesela. A potem zmienię na te drugie, na płaskiej podeszwie. Potem to już będzie dużo tańców i moje nogi nie wytrzymałaby takiego trudu. To dobry pomysł. Kupiłam te sandałki
Sandały damskie na obcasie
T.TACCARDI
Podobają mi się, nie tylko ze względu, że mają średni obcas. Ale także są bardzo wygodne. W nich nie czuję nawet, że mają obcas, takie są stabilne. A przy tym elegancko się prezentują. W sam raz na wielką imprezę. To właśnie jest uzupełnienie mojego eleganckiego stroju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz