czwartek, 21 lipca 2016

Damskie sandały na obcasie


Tego lata, w sierpniu jest bardzo ważny dzień. Właśnie w sierpniu wychodzę za mąż. Znamy się już od pięciu lat. To dość sporo czasu.  Zdecydowaliśmy się zamieszkać razem już jakiś czas temu. A teraz formalizujemy nasz związek. Wszystko gotowe do przyjęcia. Zaproszenia wysłane, goście potwierdzili swój udział. Choć ja nie za bardzo byłam zadowolona z mojego stroju. Suknia jest przepiękna. Ale buty do niej, to jakoś mi nie pasują. Dlaczego mam być w butach, które nie bardzo mi się podobają? Przecież mogę kupić sobie inne. Jest lato i ciepło. Choć mi mówiły przyjaciółki, że buty muszą mieć zakryte palce. Bo tak wypada. Ja jednak upatrzyłam sobie śliczne sandałki na wysokim obcasie. Paseczek z przodu jest wycięty niby w koronkę. To przecież bardzo ładnie wygląda. Efektownie. Postanowiłam kupić te sandałki, bez względu co powiedzą o tym znajomi. Mi się mają podobać przede wszystkim i mojemu przyszłemu  mężowi. Pojedziemy do sklepu i ja ci kupię te buty. Powiedział Janek. Tak też zrobiliśmy Z samego rana pojechaliśmy do wielkiego centrum handlowego. Wiedziałam w którym sklepie były. Był to salon Kari. Sandałki kosztowały siedemdziesiąt dziewięć złotych. To przecież nie dużo, jak na takie piękne buciki. Sandały damskie na obcasie
T.TACCARDI
Oto one, śliczne prawda? Takie pasują do sukni ślubnej. Cała suknia jest z koronek przecież. Jak każda kobieta, strój weselny to niemal najważniejsza rzecz w tym wyjątkowym dniu. Już nie mogę się go doczekać. Ślubu, oraz sesji zdjęciowej. Na pewno będę wyglądać przepięknie . W sukni i sandałkach.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz