Pewnie wszyscy znacie to polskie powiedzenie,
że „leje jak z cebra”. Ciekawe, że na przykład w Języku angielskim mówią „It’s
raining cats and dogs”, co można przetłumaczyć „pada kotami i psami”. Trochę to
dziwne i śmieszne porównanie. Nasze mi się bardziej podoba :).
No, ale co zrobić, gdy pada a w butach
już mokro albo, gdy musimy przejść do przystanku a po drodze widzimy ogromną
kałużę, której po prostu nie da się ominąć, ja takie nie raz widziałam. Wiecie
ja długo się zastanawiałam jak to rozwiązać. Pierwsze, co mi przyszło do głowy
to, to, że najlepiej by było mieć wtedy takie klapki gumowe, takie jak na basen
lub do kajaku :). Wtedy można je założyć i woda sobie po prostu przeleci a
stopa z czasem wyschnie. Niestety te klapki zajmują sporo miejsca w torebce a
cały dzień w nich chodzić nie mogłam, bo w pracy trzeba jakoś elegancko
wyglądać. Kalosze z kolei też są duże i jakoś nie jestem do nich przekonana,
przynajmniej teraz.
Pisząc moje wcześniejsze posty o
obuwiu żelowym, pomyślałam, że właśnie to może być to! :). Buty idealne, gdy „leje
jak z cebra” :). Takie japonki damskie Buty żelowe
damskie są urocze i cienkie. Z pewnością w torebce
zajmą mniej miejsca niż klapki basenowe :). Te na przykład; Buty żelowe
damskie myślę, że są jeszcze lepsze, bo mają dodatkowe
trzymanie z tyłu kostki a to ważne, gdy od deszczu jest ślisko i każdy biegnie,
aby tylko się schronić przed nim. No może nie każdy, bo zdarzają się wyjątki
nawet i bez parasola, że ktoś idzie spokojnie, może nie podczas ulewy ale
małego deszczu. Myślę sobie, że cieszy się deszczem :) i super :).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz