Mam wspaniałą córeczkę Marysię. W tym roku poszła do
pierwszej klasy szkoły podstawowej. Już od pierwszych dni zaprzyjaźniła się z
dziewczynką z naszego osiedla, Jolą. Przypadły sobie do gustu i razem siedzą na
wszystkich lekcjach. Pani śmieje się, że to są takie dwie papużki nierozłączki.
W szkole było już kilka wyjść do kina i wycieczka do Oliwy, do zoo. A teraz
przyszła kolej na zabawę karnawałową. Wszystkie dzieci przyjdą ładnie ubrane.
Mam dla Marysi sukieneczkę. Śliczna, z seledynowego materiału. Wygląda w niej
jak królewna. Koleżanka Jola ma sukienkę różową. Razem będą ładnie wyglądać.
Ale buciki, tych jeszcze Marysia ni ma. Oj teraz zimą, to raczej trudno o
buciki letnie. Ale poszłam do wielkiej galerii handlowej. Niestety nie mogłam
nic znaleźć. Teraz tylko kozaczki i buty zimowe. Jednak był tam taki jeden
sklep Kari. A w nim były buty na cały rok. Znalazłam piękne balerinki dla
Marysi. Postanowiłam zadzwonić do mamy Joli. Zapytać, czy ona ma już buciki dla
córki na bal. Nie, nie miała. Umówiłyśmy się, że przyjdzie do galerii. Ja na
nią poczekałam w kawiarni. Wypiłyśmy kawkę i zjadłyśmy ciasteczka. Potem
wybrałyśmy się znowu do sklepu Kari. Ja już miałam balerinki, ale teraz Mama Joli
kupiła buciki. Co prawda nie balerinki, ale półbuciki. Też są śliczne i pasują
do sukieneczki córki. Teraz obie nasze księżniczki mają kompletne stroje na bal
karnawałowy. Mamy nadzieję, że się będą dobrze bawiły.
poniedziałek, 28 grudnia 2015
środa, 23 grudnia 2015
Prezent
Wczoraj wybrałam się na zakupy przedświąteczne. Oprócz
towarów żywnościowych, chciałam kupić też prezent dla mojej młodszej siostry.
Ale nie miałam pojęcia, co jej kupić. Ma kilkanaście lat i wiecie, humor
zmienia się jak w kalejdoskopie. Co chwila nowa moda, nowa fryzura. Z ubraniami
już za nią nie podążam. Za stylami też. Co mogłabym jej kupić uniwersalnego?
Ona bardzo lubi zwierzęta, może coś dla jej psa? Nie to niedobry pomysł, ona jest ważniejsza.
O swojego pupila zadbała sama. Powinny Przecież pokazywałam mi wielką paczkę psich
smakołyków. Zawsze twierdziła, że zwierzęta też muszą dostać prezenty na
święta. No to zajrzałam do sklepu, gdzie natrafiłam na piękną torbę na
laptopa. Jest czarny, ma wzorek. Takie psie
łapki. To pewnie jej się spodoba. Torba na notebooka
Kari
Kari
Rozmiarem pasuje na jej laptop. W środku dodatkowe
kieszonki. Długi pasek na ramię i krótkie rączki. Myślę, że będzie się jej
podobał. A może jeszcze coś. O wiem
kosmetyczkę. Taką dziewczęcą z wyglądu. Może też z jakimś motywem zwierzęcym.
Znalazłam kosmetyczkę, wyglądającą jak czarny kot. Czarne furto, wielkie kocie
ślepia. No i oczywiście do zamka przyczepiony ogonek. Świetny prezent dla
osoby, która kocha zwierzaki. Teraz będzie miała dwa takie prezenty. Jeszcze
tylko dokupię papier do pakowania i jutro wezmę się za przygotowanie paczki.
Myślę, że siostra się ucieszy.
wtorek, 22 grudnia 2015
Prezent dla mamy
Nie miałam pojęcia, co kupić mojej mamie pod choinkę w tym
roku. Dużo rzeczy już ma, więc był problem. Choć ją znam, całe swoje życie, to
jednak gusta się zmieniają. Wraz z przemijającą modą, zmienia się nasz gust.
Już z rodzicami nie mieszkam od dawna. Kiedyś, kiedy widywałyśmy się częściej,
mogłam podpatrzeć w co się ubiera na co dzień. Łatwiej mi było sprawić jej
jakiś prezent. Od trzech lat mieszkam
daleko od domu rodzinnego. Więc i wizyty są rzadkie. Choć mam samochód, ale
czas mi nie pozwala. Ciągle jestem zajęta. Zawłaszcza, że mam już swoją
rodzinę. Męża i dwoje dzieci. Do tego praca zawodowa. Tego czasu naprawdę
niewiele zostaje. Ale na święta zawsze staramy się odwiedzać rodziców. Tak
będzie i w tym roku. No ale teraz najważniejszy prezent. Marek ma prezenty dla
swoich rodziców. A ja wciąż się zastanawiałam. Tacie jak zwykle jakiś dobry
krawat i wodę po goleniu. Niezbyt oryginalny prezent, Prawda? Ale dla mamy chciałabym w tym roku kupić coś oryginalnego.
Koleżanka poleciła mi sklep Kari. I tam też się udałam przy najbliższej okazji.
Butów jej nie kupię, bo nie wiem czy będą pasowały. No i musiałaby przymierzyć,
co popsułoby niespodziankę. Wpadła mi w oko torebka Torebka damska
Daniele Patrici
Daniele Patrici
Jest torebką kuferkiem. Myślę, że mamie się spodoba. Bo torebka to też musi
być modna. Stanowi przecież dodatek do garderoby. Praktyczny dodatek. No więc
jest dość pojemna i ozdobiona. Ma naklejone drobne detale. Ma też wygodne
rączki. Myślę, że mama w tym roku będzie zadowolona z takiego prezentu. Mam
taka nadzieję.
poniedziałek, 21 grudnia 2015
Nadchodzi karnawał
Już niebawem święta, a po nich karnawał. To mój ulubiony
czas. Kiedy można tańczyć , tańczyć i tańczyć. Lubię poznawać nowych ludzi. Wielu z nich jest do
dzisiaj moimi przyjaciółmi. Tak jak Kaśka. Ona i ja to dwie imprezowiczki.
Lubimy się bawić i tańczyć. Nic w tym przecież złego. Zawsze ludzie, którzy są
pogodni i weseli przyciągają do siebie innych. I tak paczka przyjaciół się powiększa.
Jest już z nami Gosia, Ewa, Beata, Jola, Ewelina, Zośka i Zuzia. Są też
oczywiście i mężczyźni. Jurek, Antek, Bartek, Waldi i Janek. Wszyscy jesteśmy
młodzi. Nic więc dziwnego, że pragniemy uczestniczyć w życiu społecznym.
Ostatnio jak byliśmy na imprezie, Kaśka i ja połamałyśmy sobie obcasy. Był
taki próg, przy wejściu, że wszyscy się o niego potykali. A ja i Kaśka to tak
mocno, że obcasy „poszły” Szkoda tych moich pięknych szpileczek. A na dodatek
były nowe. Az mi się płakać chciało.
Musiałyśmy wracać do domu. A że było jeszcze bardzo wcześnie, to po przebraniu
na inne buty pojechałyśmy z powrotem na imprezę. Jednak te buty na płaskim, to
już nie to. Kaśka wpadła na znakomity pomysł. Musimy kupić sobie nowe buciki na
wysokich obcasach. Umówiłyśmy się już następnego dnia na zakupy. Kaśka
zaprowadziła mnie do sklepu Kari. Tam ona zawsze kupuje. Jak zobaczyłam jaki to
sklep, to też postanowiłam, że będę tu robić zakupy. Znalazłam dla siebie
piękne czerwone czółenka. Na wysokiej platformie. Ozdobione drobnymi kwiatkami,
też czerwonymi. Natomiast Kaśka
kupiła podobne, tyle że niebieskie.
Wyszłyśmy ze sklepu bardzo zadowolone. Nie wydałyśmy dużo, a buty kupiłyśmy
bardzo modne.
czwartek, 17 grudnia 2015
Zakupowy duet
Choć zima za pasem, mój chłopak postanowił kupić sobie
półbuty. Sportowe, lekkie i w dobrym stylu. Jak mają być takie, to chodźmy do
dobrego sklepu obuwniczego. Znam taki, jest w naszej galerii handlowej, którą
niedawno otworzyli. Spieszyli się z jego budową, aby zdążyć przed świętami.
Wiadomo, wówczas robimy najwięcej zakupów. A szczególnie prezentów pod choinkę.
Tak więc poszliśmy do tej nowej galerii. Szukaliśmy sklepu Kari, bo było tam
dużo sklepów na trzech piętrach budynku. Wielki napis nad wejściem, czerwony
neon Kari. Z daleka było go już widać. Weszliśmy tam i byliśmy zaskoczeni wielkim
wyborem obuwia. Męskie, damskie i dziecięce buty poukładane na półkach i na
wystawach. Skierowaliśmy się do działu butów męskich. Tam Alan przymierzył
chyba ze cztery pary, co jak na mężczyznę i tak sporo. W końcu wybrał te Półbuty męskie
T.TACCARDI
T.TACCARDI
Eleganckie, sportowe buty. Pasowały rozmiarem i były bardzo wygodne.
Tak też chłopak, zadowolony z zakupu zaprosił mnie na kawę do kawiarni. Ale mi nie
dawało spokoju, ten sklep Kari. Kupiłabym tam też coś dla siebie. No i oczywiście
wróciliśmy się. Nie mogłam wytrzymać bez kupna szpileczek. Przecież nadchodzi
karnawał. Przydadzą się nowe, piękne szpileczki. Ale tu znów trudność. Takie
wybór. Nie wiadomo co kupić. Tym razem ja przymierzałam buciki. No więcej niż
cztery pary. Ale mam prawo, przecież jestem kobietą modną. Muszę mieć takie
buciki, jakie mi się spodobają. A do tego będą wygodne i eleganckie. Znalazłam
takie. Czółenka damskie
T.TACCARDI
T.TACCARDI
Przepiękne czółenka z czerwonymi cekinami, ponaklejanymi na
buty. Byty też oczywiście czerwone. I tak oto, razem bardzo zadowoleni
wyszliśmy ze sklepu Kari. Teraz już częściej będziemy tu zaglądać. Jak tylko
będziemy potrzebowali kupić nowe buty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)