poniedziałek, 28 grudnia 2015

Córeczka Marysia




Mam wspaniałą córeczkę Marysię. W tym roku poszła do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Już od pierwszych dni zaprzyjaźniła się z dziewczynką z naszego osiedla, Jolą. Przypadły sobie do gustu i razem siedzą na wszystkich lekcjach. Pani śmieje się, że to są takie dwie papużki nierozłączki. W szkole było już kilka wyjść do kina i wycieczka do Oliwy, do zoo. A teraz przyszła kolej na zabawę karnawałową. Wszystkie dzieci przyjdą ładnie ubrane. Mam dla Marysi sukieneczkę. Śliczna, z seledynowego materiału. Wygląda w niej jak królewna. Koleżanka Jola ma sukienkę różową. Razem będą ładnie wyglądać. Ale buciki, tych jeszcze Marysia ni ma. Oj teraz zimą, to raczej trudno o buciki letnie. Ale poszłam do wielkiej galerii handlowej. Niestety nie mogłam nic znaleźć. Teraz tylko kozaczki i buty zimowe. Jednak był tam taki jeden sklep Kari. A w nim były buty na cały rok. Znalazłam piękne balerinki dla Marysi. Postanowiłam zadzwonić do mamy Joli. Zapytać, czy ona ma już buciki dla córki na bal. Nie, nie miała. Umówiłyśmy się, że przyjdzie do galerii. Ja na nią poczekałam w kawiarni. Wypiłyśmy kawkę i zjadłyśmy ciasteczka. Potem wybrałyśmy się znowu do sklepu Kari. Ja już miałam balerinki, ale teraz Mama Joli kupiła buciki. Co prawda nie balerinki, ale półbuciki. Też są śliczne i pasują do sukieneczki córki. Teraz obie nasze księżniczki mają kompletne stroje na bal karnawałowy. Mamy nadzieję, że się będą dobrze bawiły.

środa, 23 grudnia 2015

Prezent




Wczoraj wybrałam się na zakupy przedświąteczne. Oprócz towarów żywnościowych, chciałam kupić też prezent dla mojej młodszej siostry. Ale nie miałam pojęcia, co jej kupić. Ma kilkanaście lat i wiecie, humor zmienia się jak w kalejdoskopie. Co chwila nowa moda, nowa fryzura. Z ubraniami już za nią nie podążam. Za stylami też. Co mogłabym jej kupić uniwersalnego? Ona bardzo lubi zwierzęta, może coś dla jej psa?  Nie to niedobry pomysł, ona jest ważniejsza. O swojego pupila zadbała sama. Powinny Przecież pokazywałam mi wielką paczkę psich smakołyków. Zawsze twierdziła, że zwierzęta też muszą dostać prezenty na święta. No to zajrzałam do sklepu, gdzie natrafiłam na piękną torbę na laptopa.  Jest czarny, ma wzorek. Takie psie łapki. To pewnie jej się spodoba. Torba na notebooka
Kari
Rozmiarem pasuje na jej laptop. W środku dodatkowe kieszonki. Długi pasek na ramię i krótkie rączki. Myślę, że będzie się jej podobał.  A może jeszcze coś. O wiem kosmetyczkę. Taką dziewczęcą z wyglądu. Może też z jakimś motywem zwierzęcym. Znalazłam kosmetyczkę, wyglądającą jak czarny kot. Czarne furto, wielkie kocie ślepia. No i oczywiście do zamka przyczepiony ogonek. Świetny prezent dla osoby, która kocha zwierzaki. Teraz będzie miała dwa takie prezenty. Jeszcze tylko dokupię papier do pakowania i jutro wezmę się za przygotowanie paczki. Myślę, że siostra się ucieszy.

wtorek, 22 grudnia 2015

Prezent dla mamy




Nie miałam pojęcia, co kupić mojej mamie pod choinkę w tym roku. Dużo rzeczy już ma, więc był problem. Choć ją znam, całe swoje życie, to jednak gusta się zmieniają. Wraz z przemijającą modą, zmienia się nasz gust. Już z rodzicami nie mieszkam od dawna. Kiedyś, kiedy widywałyśmy się częściej, mogłam podpatrzeć w co się ubiera na co dzień. Łatwiej mi było sprawić jej jakiś prezent.  Od trzech lat mieszkam daleko od domu rodzinnego. Więc i wizyty są rzadkie. Choć mam samochód, ale czas mi nie pozwala. Ciągle jestem zajęta. Zawłaszcza, że mam już swoją rodzinę. Męża i dwoje dzieci. Do tego praca zawodowa. Tego czasu naprawdę niewiele zostaje. Ale na święta zawsze staramy się odwiedzać rodziców. Tak będzie i w tym roku. No ale teraz najważniejszy prezent. Marek ma prezenty dla swoich rodziców. A ja wciąż się zastanawiałam. Tacie jak zwykle jakiś dobry krawat i wodę po goleniu. Niezbyt oryginalny prezent, Prawda?  Ale dla mamy chciałabym w tym roku kupić coś oryginalnego. Koleżanka poleciła mi sklep Kari. I tam też się udałam przy najbliższej okazji. Butów jej nie kupię, bo nie wiem czy będą pasowały. No i musiałaby przymierzyć, co popsułoby niespodziankę. Wpadła mi w oko torebka Torebka damska
Daniele Patrici
Jest torebką kuferkiem. Myślę, że mamie się spodoba. Bo torebka to też musi być modna. Stanowi przecież dodatek do garderoby. Praktyczny dodatek. No więc jest dość pojemna i ozdobiona. Ma naklejone drobne detale. Ma też wygodne rączki. Myślę, że mama w tym roku będzie zadowolona z takiego prezentu. Mam taka nadzieję.



poniedziałek, 21 grudnia 2015

Nadchodzi karnawał




Już niebawem święta, a po nich karnawał. To mój ulubiony czas. Kiedy można tańczyć , tańczyć i tańczyć. Lubię  poznawać nowych ludzi. Wielu z nich jest do dzisiaj moimi przyjaciółmi. Tak jak Kaśka. Ona i ja to dwie imprezowiczki. Lubimy się bawić i tańczyć. Nic w tym przecież złego. Zawsze ludzie, którzy są pogodni i weseli przyciągają do siebie innych. I tak paczka przyjaciół się powiększa. Jest już z nami Gosia, Ewa, Beata, Jola, Ewelina, Zośka i Zuzia. Są też oczywiście i mężczyźni. Jurek, Antek, Bartek, Waldi i Janek. Wszyscy jesteśmy młodzi. Nic więc dziwnego, że pragniemy uczestniczyć w życiu społecznym. Ostatnio jak byliśmy na imprezie, Kaśka i ja połamałyśmy sobie obcasy. Był taki próg, przy wejściu, że wszyscy się o niego potykali. A ja i Kaśka to tak mocno, że obcasy „poszły” Szkoda tych moich pięknych szpileczek. A na dodatek były nowe. Az  mi się płakać chciało. Musiałyśmy wracać do domu. A że było jeszcze bardzo wcześnie, to po przebraniu na inne buty pojechałyśmy z powrotem na imprezę. Jednak te buty na płaskim, to już nie to. Kaśka wpadła na znakomity pomysł. Musimy kupić sobie nowe buciki na wysokich obcasach. Umówiłyśmy się już następnego dnia na zakupy. Kaśka zaprowadziła mnie do sklepu Kari. Tam ona zawsze kupuje. Jak zobaczyłam jaki to sklep, to też postanowiłam, że będę tu robić zakupy. Znalazłam dla siebie piękne czerwone czółenka. Na wysokiej platformie. Ozdobione drobnymi kwiatkami, też czerwonymi.  Natomiast Kaśka kupiła  podobne, tyle że niebieskie. Wyszłyśmy ze sklepu bardzo zadowolone. Nie wydałyśmy dużo, a buty kupiłyśmy bardzo modne.

czwartek, 17 grudnia 2015

Zakupowy duet




Choć zima za pasem, mój chłopak postanowił kupić sobie półbuty. Sportowe, lekkie i w dobrym stylu. Jak mają być takie, to chodźmy do dobrego sklepu obuwniczego. Znam taki, jest w naszej galerii handlowej, którą niedawno otworzyli. Spieszyli się z jego budową, aby zdążyć przed świętami. Wiadomo, wówczas robimy najwięcej zakupów. A szczególnie prezentów pod choinkę. Tak więc poszliśmy do tej nowej galerii. Szukaliśmy sklepu Kari, bo było tam dużo sklepów na trzech piętrach budynku. Wielki napis nad wejściem, czerwony neon Kari. Z daleka było go już widać. Weszliśmy tam i byliśmy zaskoczeni wielkim wyborem obuwia. Męskie, damskie i dziecięce buty poukładane na półkach i na wystawach. Skierowaliśmy się do działu butów męskich. Tam Alan przymierzył chyba ze cztery pary, co jak na mężczyznę i tak sporo. W końcu wybrał te Półbuty męskie
T.TACCARDI
Eleganckie, sportowe buty. Pasowały rozmiarem i były bardzo wygodne. Tak też chłopak, zadowolony z zakupu  zaprosił mnie na kawę do kawiarni. Ale mi nie dawało spokoju, ten sklep Kari. Kupiłabym tam też coś dla siebie. No i oczywiście wróciliśmy się. Nie mogłam wytrzymać bez kupna szpileczek. Przecież nadchodzi karnawał. Przydadzą się nowe, piękne szpileczki. Ale tu znów trudność. Takie wybór. Nie wiadomo co kupić. Tym razem ja przymierzałam buciki. No więcej niż cztery pary. Ale mam prawo, przecież jestem kobietą modną. Muszę mieć takie buciki, jakie mi się spodobają. A do tego będą wygodne i eleganckie. Znalazłam takie. Czółenka damskie
T.TACCARDI
Przepiękne czółenka z czerwonymi cekinami, ponaklejanymi na buty. Byty też oczywiście czerwone. I tak oto, razem bardzo zadowoleni wyszliśmy ze sklepu Kari. Teraz już częściej będziemy tu zaglądać. Jak tylko będziemy potrzebowali kupić nowe buty.