poniedziałek, 21 grudnia 2015

Nadchodzi karnawał




Już niebawem święta, a po nich karnawał. To mój ulubiony czas. Kiedy można tańczyć , tańczyć i tańczyć. Lubię  poznawać nowych ludzi. Wielu z nich jest do dzisiaj moimi przyjaciółmi. Tak jak Kaśka. Ona i ja to dwie imprezowiczki. Lubimy się bawić i tańczyć. Nic w tym przecież złego. Zawsze ludzie, którzy są pogodni i weseli przyciągają do siebie innych. I tak paczka przyjaciół się powiększa. Jest już z nami Gosia, Ewa, Beata, Jola, Ewelina, Zośka i Zuzia. Są też oczywiście i mężczyźni. Jurek, Antek, Bartek, Waldi i Janek. Wszyscy jesteśmy młodzi. Nic więc dziwnego, że pragniemy uczestniczyć w życiu społecznym. Ostatnio jak byliśmy na imprezie, Kaśka i ja połamałyśmy sobie obcasy. Był taki próg, przy wejściu, że wszyscy się o niego potykali. A ja i Kaśka to tak mocno, że obcasy „poszły” Szkoda tych moich pięknych szpileczek. A na dodatek były nowe. Az  mi się płakać chciało. Musiałyśmy wracać do domu. A że było jeszcze bardzo wcześnie, to po przebraniu na inne buty pojechałyśmy z powrotem na imprezę. Jednak te buty na płaskim, to już nie to. Kaśka wpadła na znakomity pomysł. Musimy kupić sobie nowe buciki na wysokich obcasach. Umówiłyśmy się już następnego dnia na zakupy. Kaśka zaprowadziła mnie do sklepu Kari. Tam ona zawsze kupuje. Jak zobaczyłam jaki to sklep, to też postanowiłam, że będę tu robić zakupy. Znalazłam dla siebie piękne czerwone czółenka. Na wysokiej platformie. Ozdobione drobnymi kwiatkami, też czerwonymi.  Natomiast Kaśka kupiła  podobne, tyle że niebieskie. Wyszłyśmy ze sklepu bardzo zadowolone. Nie wydałyśmy dużo, a buty kupiłyśmy bardzo modne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz