poniedziałek, 7 grudnia 2015

zima

No i znowu zima! I co teraz. Moje dziecko znowu nie ma w czym chodzić. A mówiłam jej żeby tak nie niszczyła tych butów, a ona co? Jedne zniszczyła, drugie jej ktoś niby ukradł, a swoją drogą nie wierzę. Na moje, to po prostu gdzieś zgubiła, bo widziałam ją w pożyczonych. No i co? I znowu trzeba buty kupować. Dobrze, że święta już za dwa tygodnie to mam już pomysł na prezent. I to taki żeby było na karnawal też. I tak oto moja córcia będzie miała butki- kozaczki tenisóweczki i może jakieś baleriny na zabawę szkolną. Czemu nie? Zamawiam to wszystko popijając kawę i sobie także nie żałuję, bo nie mam już też dobrych butów.
Mamomamo. Krzyczy moje dziecię. Jezu jak ty wyglądasz? Mówię do mojej Kasi. No jak to? Normalnie. Jak normalnie jak kurtka wysmarowana nie wiem czym! A buty co gdzie zachlapałaś? Oj maaama kałuże były i biegłam. Ile razy ci mówię, że nie biegasz po kałużach? Oj autobusy mi uciekł. No i tak mam z nią codziennie no może prawie codziennie. Już za parę dni przyjdą buty może do tego czasu nie będzie musiała biegać bosohehehe! Już niedługo. I co to ja miałam? Aha dla siebie buty. No to może kozaczki?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz