Już święta minęły.
Jak zwykle za szybko. Zawsze tak jest, że dobre dni uciekają. A już świąteczne
to tym bardziej. W domu mieliśmy sporo gości. Cała niemal rodzinka się
zjechała. Była też moja ulubiona kuzynka Kasia. Dawno się nie widziałyśmy. Było
dużo radości i dużo prezentów. Każdy dostał
coś, na co czekał. Ten Mikołaj to zna
chyba wszystkie sekrety. No i oczywiście było też biesiadowanie. Każdy
przywiózł coś pysznego ze sobą. Także smakołyków jeszcze sporo zostało i po
świętach. Kiedy Kasia zobaczyła moją”
kolekcję butów „ to aż złapała się za głowę. Nie widziałam tylu pięknych butów
na raz. Musiałaś wydać majątek. Powiedziała Kasia. Ależ wcale nie. Mam taki
ulubiony sklep internetowy Kari. Tam kupuję buty. Modne i nie drogie. Często
też kupuję po obniżonych cenach. Kiedy sezon się kończy, bywają wyprzedaże
całych kolekcji. To pokaz mi tą stronę. Poprosiła kuzynka. Odpaliłyśmy komputer
i otworzyłam stronę sklepu Kari. Kasia długo przeglądała poszczególne działy.
Była mile zaskoczona, że są tu działy dla kobiet, mężczyzn i dla dzieci. A
także działy z akcesoriami i dodatkami. Spisała sobie adres tej strony. W domu
zrobię sobie zakładkę i będę tam zaglądać. Kiedy tylko będę chciała zakupić
jakieś buty. A i moim koleżankom też polecę ten sklep. Powiedziała Kasia na
pożegnanie. Bo czas świąteczny się już kończył i musiała wracać do siebie, do Iławy.
Pożegnałyśmy się czule i Kasia zaprosiła
mnie do siebie na następne święta. Tym razem na Wielkanocne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz