Prezenty choinkowe
Nadchodzą święta wielkimi krokami. Oczywiście najważniejsza
jest choinka i prezenty pod nią. Czekają na nie dzieci, ale nie tylko. Każdemu
będzie milo znaleźć coś dla siebie pod choinką. Najpierw zaopatrzyłam się w
prezenty dla moich trojga dzieci. Bo one są najważniejsze w tym czasie. Nie wyobrażam
sobie, gdyby któreś z nich nic nie dostało. To byłaby tragedia. I nawet, kiedy
nie są idealne, to każdy rodzić kupuje im coś na święta. To tylko taka groźba,
ze dostaną rózgę od Mikołaja, gdy będą niegrzeczne. A cóż to znaczy być
grzecznym? To zależy od punktu widzenia. Przecież nikt nie jest ideałem i
dobrze. Wówczas byłoby dopiero nudno.
Ale nagroda zawsze motywuje do pracy nad sobą. Tak też prezenty dla dzieci już
mam. Ale teraz dla męża. Kosmetyki dostaje prawie co roku. Teraz chciałabym
zrobić mu jakiś oryginalny petent. Może buty? Tylko jak kupię sama, mogą się
okazać niewygodne, albo nie pasować z innego powodu. Nic nie pozostaje, jak
wtajemniczyć męża w ten zamysł. Poszliśmy więc razem do sklepu. Mamy taki
ulubiony sklep obuwniczy Kari. Tam, mąż wybrał sobie półbuty. Eleganckie, takie
na wyjścia. Bo niedługo zaczyna się karnawał. Będą pasowały do garnituru, który
mąż niedawno nabył. Granatowy garnitur, granatowe buty. Pasuje. Kupiliśmy więc
te buty i schowałam je do szafy. Głęboko, tam gdzie inne prezenty świąteczne.
Jak nikogo nie będzie w domu, to je opakuję w ładny papier. Przewiążę
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz