Na punkcie KARI szaleje od paru lat. Kupuje buty co raz.
Sprzyja mi temu każda okazja a okazji mam wiele. Wiele osób mnie nie rozumie i
uważa, że jestem niepoważna. Jak można mieć takie hobby? Ale z drugiej strony
czerpią informacje ode mnie dotyczące nowinek. Mimo to udzielam wielu rad,
dotyczących stylizacji obuwia i jego pielęgnacji oraz przechowywania. Dobry but
to połowa sukcesu a wygodny to już 2/3. Nawiasem mówiąc 100% sukcesu to but
czysty. Ważne jest, by przy kupnie obuwia dokupić coś jeszcze. A mianowicie
chodzi mi o tak zwane środki pielęgnacji obuwia. Kuszę się i kuszę innych.
Zachowajmy buty w idealnym stanie, by sprawiały wrażenie buta dzisiaj
zakupionego. Moja najdroższa
przyjaciółka Basia, potrzebowała rady dotyczącej pielęgnacji butów zamszowych.
Pokazałam jej sklep, który często odwiedzam a mianowicie sklep KARI. To właśnie
tam wskazałam jej spray do zamszu. Przemiłe ekspedientki, które zawsze służą
pomocą, posiadały bardo dużą wiedze. Podsunęły nam parę fajnych trików
dotyczących czyszczenia. Co więcej umówiłyśmy się prywatnie w pobliskiej
kawiarni na kawę i rozmowy na temat różnych nowinek. W końcu Basia się przekonała,
że to nie tylko moja fanaberia. Grono się powiększyło zwolenników obuwniczego
hobby. Dzięki KARI zyskałam znajomą, która zawsze doradzi mi w sklepie fajne obuwie.
;) ;) :]
czwartek, 16 lipca 2015
środa, 15 lipca 2015
Sport na świeżym powietrzu
- Tego lata postanowiłam, że zacznę chodzić z kijkami. Obecnie to takie modne, a zarazem można poćwiczyć na świeżym powietrzu. Park doskonale się do tego nadaje. A że mamy piękny, spory park niedaleko domu, nie ma co dłużej zwlekać. To dyscyplina, którą może uprawiać każdy. Nawet osoby starsze. Choć jeszcze nie jestem zaliczana do tej grupy, warto uprawiać ten sport. Pracują prawie wszystkie mięśnie naszego ciała. Nie tylko nogi, ale i mięśnie rąk i barków. Tułowia, brzucha i pośladków. Można spalić poro energii. Mózg jest dotleniony, co przynosi wiele korzyści. Przede wszystkim poprawę nastroju. Można się obyć bez kawy. Ponieważ szybkie chodzenie podnosi ciśnienie. A moje jest na ogół niskie. Wiele można by jeszcze wymieniać zalet tego sportu. Tak więc, do dzieła. Postanowienie trzeba wprowadzić w życie. Przygotowania ruszyły. Najpierw trzeba zaopatrzyć się w odpowiednią odzież i buty. Bo kijki już mam. Sklep Kari jest w naszym mieście dobrze zaopatrzony w obuwie sportowe. Do marszu, czy biegu nadają się buty o elastycznej podeszwie. Przewiewne, z tkanin ekologicznych. CZARNE BUTY SPORTOWE Z MOTYWEM KWIATOWYM
Takie buty, bardzo mi się spodobały. Są bardzo wygodne. Co
prawda czarne, ale z motywem kwiatów. Dresy mam też czarne. Bo po co przyciągać
uwagę owadów. I tak wszystkie komary czy muszki lecą do mnie. Przyciągam je
jakoś. Nie wiem dlaczego. Kidy inni uczestnicy wycieczek na świeżym powietrzu
są cali, ja zawsze jestem pokąsana od stóp do głowy. Kupuję często płyn w sprayu
do odstraszania komarów. Ale on niewiele
pomaga. Dowiedziałam się niedawno, że jaskrawe kolory przyciągają owady. Staram
się więc ubierać w ciemne. Zobaczymy, czy w tym sezonie uda mi się choć trochę
przed nimi ukryć.
OBÓZ KOSZYKARSKI
cz.1 - Przygotowanie
Koszykówka
to sport pochodzący zza oceanu z ameryki północnej, a mianowicie ze Stanów Zjednoczonych.
Dyscyplinę tę stworzył i doskonalił przez lata dr James Naismith z Uniwersytetu
stanu Illinois w celu “zabijania nudy” dla społeczności akademickiej. Sport
przyjął się od razu i ewoluował na przestrzeni juz tych niemal 130 lat. Sport
wypłynął z ameryki na stary kontynent i nie tylko, również i nad Wisłą skradł
nie jedno serce zapalone basketem. Dorwał i moje serce jak i również ku mojej
uciesze serce mojego syna. W tym po raz pierwszy moja pociecha wyjeżdża sama na
obóz i to nie byle jaki obóz bo jest to obóz koszykarski. Obóz ten zaczyna się
juz za parę dni więc korzystając z wolnego czasu poszliśmy z juniorem na
zakupy. A lista wcale nie była krótka koszulki spodenki kosmetyki oraz buty. I właśnie
z butami mieliśmy największy problem nie chcieliśmy wydawać krocie w sklepach
na buty, bo potrzebowaliśmy aż trzy pary kolejno na siłownie, stadion
lekkoatletyczny oraz na basen. Zmarnowani po całych tych zakupach postanowiliśmy
zadzwonić do jedynej osoby, która mogła nam w tej zagwostce pomóc. Do mamy a
zarazem żony dwóch gentelmenów siedząc na ławce w galerii handlowej. Jak zawsze
nie musieliśmy długo czekać dostaliśmy namiar do sklepu, który poleciła nam koleżanka
mojej żony. A był to salon obuwia KARI na początku sceptycznie podeszliśmy do
tematu, bo skojarzył nam się ten sklep raczej z obuwiem kobiecym, lecz
poszliśmy. Ku naszemu zaskoczeniu kupiliśmy w
piętnaście minut buty, które nam
chodziły po głowie od ostatnich 5 godzin. Zadowoleni z zakupu i zmęczeni wróciliśmy
do domu na ostatnią kolacje mojego syna przed wyjazdem na obóz. Jak sprawdzi
się mój syn i jego nowe buty, czy sprostają wyzwaniu sportowych zmagań tego dowiemy
się już za tydzień jak mój mały koszykarz wróci do domu.
cdn.
poniedziałek, 13 lipca 2015
urlop nad jeziorem
Upalne dni wprawiają mój organizm w stan błogiego lenistwa i
jest mi ciężko skupić się w pracy
wówczas potrzebuje urlopu by zregenerować swój organizm. Termometr za oknem w moim biurze wskazywał 30
stopni Celsjusza w cieniu. Postanowiłem wypisać wniosek urlopowy na 5 dni
wolnego i udałem się z wnioskiem do mojego kierownika o zatwierdzenie . Nie
było to łatwe bo sezon urlopowy w pełni i parę osób przebywało już na wolnym .
Po dłuższej namowie kierownika udało mi się na mówić i kierownik zatwierdził
mój urlop. Połowa planu było już zrealizowane. Teraz gdzie jechać i z kim
? Upał daje w kość ! Wykonałem kilka
połączeń do kolegów z namową wyjazdu za miasto nad jezioro Białe w Okunince pod
Włodawą. Nie musiałem namawiać
wystarczyło rzucone hasło „ jedziemy nad Białe ?” , koledzy od razu zgodzili
się . W gogle wpisałem domki letniskowe do wynajęcia nad Jeziorem
Białym. Wybór był duży ale cena za dobę
zweryfikowała dużą ofertę. Wynająłem domek HAWANA w cenie 120 zł za dobę. Po pracy dałem się na
zakupy, potrzebowałem wyprowiantowanie i
klapki na plażę. Przejeżdżając przez miasto ujrzałem duży napis KARI salon
obuwniczy . Zawróciłem przy następnej ulicy i wróciłem się do salonu KARI. Po wejściu
udałem się do stoisk z obuwiem męskim. Wybrałem klapki T.TACCARDI za 39 zł . Spodobały mi się również sandały
męskie w kolorze czarnym w cenie 79 zł które włożyłem do koszyka. Przechodząc
do kasy zauważyłem stojak z okularami
przeciw słonecznymi. Przymierzyłem kilka par i najlepiej pasowały mi okulary
kari A6093 za 16 zł. Jeszcze nigdy nie
kupiłem tylu rzeczy w jednym sklepie za tak niską cenę. Następnego dnia z rana
wyjechaliśmy na błogie lenistwo i moczenie się w jeziorze.
Wakacje zagranicą
Moi znajomi wrócili właśnie z wakacji. W tym roku pojechali
zagranicę. Koleżanka przywiozła, oprócz wspaniałych wspomnień wiele rzeczy z
owej podróży. Między innymi cztery pary nowych bucików. Są takie piękne że aż
jej zazdroszczę. Dwie pary sandałków letnich i dwie pary półbutów. Sandałki
jasne, na płaskiej podeszwie. Ale półbuty jedne białe, drugie czerwone. Są na
wysokim obcasie, przez co są bardzo ładne. Nogi wyglądają pięknie w takich
butach. Szkoda, że ja nie mogę kupić takich samych szpileczek. Bardzo chciałabym
takie mieć. Ale na podróż zagraniczną niestety mnie nie stać na tą chwilę. Może
uda mi się w następnym roku uzbierać odpowiednią sumę pieniędzy. Trudno,
muszą mi wystarczyć buty, które mam.
Kiedy przeglądałam strony internetowe, postanowiłam zajrzeć do sklepów z
butami. O dziwo, ależ ja mam szczęście. Kiedy otworzyłam stronę sklepu Kari,
oniemiałam ze zdumienia. Znalazłam na niej takie same buciki, jakie kupiła
koleżanka zagranicą. Niemożliwe wprost. Ale to prawda. Są, są takie same czerwone
szpileczki. Cena umiarkowana, mogę je sobie zamówić. Długo się nie zastanawiałam.
Złożyłam zamówienie, zrobiłam przelew z mojego konta i gotowe. Teraz tylko
czekać na przesyłkę. Dni mijały, a ja czekam łam cierpliwie. Ale to tylko
cztery dni i już je miałam. Otworzyłam, rozrwałam papier i są. Czerwone, wysokie,
błyszczące szpileczki.
Rozmiar się zgadza, i są bardzo wygodne, mimo wysokiego obcasa.. Do sukienki pasują . Są wprost
idealne. Dopiero koleżanka się zdziwi, kiedy mnie w nich zobaczy.
PRACE W SADZIE
Posiadam sad owocowy o dużej powierzchni prawię 80 arów . W
sadzie znajdują się drzewa takie jak jabłonie wiśnie grusze śliwki czereśnie.
Prace zaczynają się już zimą bo w styczniu
przecinam każde drzewo. W lutym i marcu stosuje opryski przeciw chorobą
drzew, w lecie i jesienią są zbiory owoców .
Przy tak dużej i ciężkiej pracy bardzo zużywają się buty. Dobre i trwałe
obuwie to komfort i bezpieczeństwo pracy .Muszę mieć buty na każdą porę roku. W
styczniu kozaki z wysokimi cholewami i gumofilce, Na wiosnę obuwie sportowe i
kaloszę na dni deszczowe. A na lato i jesień obuwie o twardej podeszwie. Często
kupowałem obuwie na bazarze ale te obuwie jest mało trwałe .Odklejaja się i
pękają spody butuw. Postanowiłem poszukać dobry salon obuwniczy gdzie są
porządne i trwałe buty. Spotykam się
często z kolegami z mojej branży to jest z sadownikami i również opowiadają mi
ze mają taki sam problem z obuwiem.
Zacząłem szukać w Internecie firmy i sklepu obuwnczego . Natrafiłem na firmę
KARI i zacząłem przeglądać stronę sklepu online, wybór i ceny były przystępne.
Odnalazłem także zakładkę z adresami
salonów i sklepów firmy KARI i o
dziwo w moim miasteczku znajdował się salon obuwniczy kari. Niewiele myśląc
wsiadłem do samochodu i udałem się do salonu kari . Po wejściu do sklepu byłem
mile zaskoczony dużym sklepem i jeszcze większym wyborem obuwia. Wybrałem sobie
buty sportowe o mocnym i twardym spodzie VIDAR za 79 zł a także kalosze męskie w kolorze zielonym panterke za 69 zł. Przy najbliższym spotkaniu
moim z kolegami sadownikami będę polecał salony obuwia KARI.
czwartek, 9 lipca 2015
Zmiana planów
Kiedy wybierałam się w odwiedziny do rodziny, musiałam zapoznać
się z rozkładem jazdy autobusów. W Internecie na stronie przewoźnika znalazłam
odpowiednie informacje. Spakowałam rzeczy w sporych rozmiarów walizkę. Do tego
jeszcze torba podróżna i torebka na ramię. No i oczywiście siatka z prowiantem
na drogę. Walizka ciężka, ręce zajęte i na ostatnią chwilę przybyłam na
dworzec. Jak to zawsze ja. Ale dostałam nie lada nauczkę. Widziałam autobus
stojący już na stanowisku, więc ruszyłam w te pędy. Żeby na niego zdążyć. No i stało
się to, przed czym mnie nie raz mama ostrzegała. Zahaczyłam o wystający krawężnik.
Leżałam jak długa. Kolano zdarte do krwi, urwał mi się pasek od sandałków. I jestem w kropce. Nie
wiem co robić. Czy jechać tym autobusem, bo przecież buty popsute. A na bosaka
to nie bardzo w wielkim mieście chodzić. Zrezygnowałam więc z jazdy tego dnia.
Pojadę jutro. Przebukowałam bilet na następny dzień i wróciłam do domu
taksówką. Zmieniłam obuwie i ruszyłam do sklepu po nowe sandałki. Obeszłam
wiele sklepów, aż trafiłam do salonu Kari. Było tu dużo wzorów i fasonów
letnich butów. Ja oczywiście szukałam sandałków. Jakieś jasne i na płaskiej
podeszwie. Zauważyłam jeszcze ładna torebkę. Taką małą kopertówkę. Kopertówka
Daniele Patrici
Daniele Patrici
Sandałki białe i torebeczka też. Ładnie razem pasują. Więc nie mogłam się oprzeć. No i jutro ruszam znowu
w drogę. Tym razem w nowych sandałkach i z nową torebką. Jutro przyjdę o wiele
wcześniej na dworzec.
Subskrybuj:
Posty (Atom)