Po pracowitym tygodniu, nareszcie nadszedł weekend. Wyczekiwany
przez całą rodzinkę. A najbardziej przez dzieciaki. Mamy ich czworo. Najstarsza
Zosia ma piętnaście lat, a najmłodszy Antoś cztery. Julka i Staś po sześć lat. To bliźniaki. Stało
się niemal tradycją, że w każdy weekend spędzamy wspólnie czas. Mąż i ja, mamy
wolne a i dzieci nie idą do szkół. Co każdy weekend ktoś inny proponuje formę
spędzenia tego czasu. Tym razem przyszła kolej na mnie. No więc ja, jako
kobieta bardzo lubię zakupy, Więc rodzinka wyszykowała się na dzień zakupowy do
wielkiego centrum handlowego „ Gildia” w Gdańsku. Dziewczynki poparły mnie, nie
ukrywając zadowolenia. Nie mamy butów na jesień. Głośno wyraziły swoje zdanie.
Mąż też zresztą nie ma dobrych jesiennych butów. Zaraz po śniadaniu, późnym bo
to niedziela. Wyjechaliśmy do centrum Chodziliśmy po różnych sklepach. Nie
omieszkaliśmy odwiedzić sklepu Kari. Julia pierwsza znalazł buty dla siebie. A
z Zosią to był już kłopot. Bo panienka grymaśnica. Byle czego nie ubierze. Buty
muszą być nie tylko wygodne, ale i modne. W tym dniu nic nie kupiliśmy dla
niej. To może w przyszłym tygodniu przyjedziemy, to coś dla ciebie znajdziemy.
O nie. Zaprotestował Antoś. W przyszłym tygodniu to ja wybieram, gdzie spędzimy
niedzielę. A mam wielką ochotę na dzień w partu wodnym. Już dawno tam nie
byliśmy. No dobrze. To może poszukamy w sklepie internetowym. Kari też ma taki
sklep. Mąż też wstrzymał się z zakupem. Nie chce mi się już nigdzie chodzić.
Pójdźmy coś zjeść, bo już na pewno wszyscy są bardzo głodni. Dobrze, idziemy na
jakieś pyszne jedzonko. Wstąpiliśmy do
Burger King. Potem jeszcze odwiedziliśmy multikino. Film był zabawny i wszyscy
w dobrych humorach wróciliśmy do domu. W następny weekend na pewno jedziemy do
Aquaparku w Sopocie. Na pewno będzie
miło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz