piątek, 16 października 2015

choroba z tymi butami

Jestem w bardzo złym humorze tego dnia! Nie wytrzymam tego dłużej! Nie dość że jestem chora jak nieboskie stworzenie, leje się ze mnie z nosa jak z fontanny, to jeszcze nie mogę wziąć zwolnienia, bo szef w pracy jest nieugięty i projekty mają być zrobione na wczoraj! O do pioruna jasnego! Jeszcze te moje przemoknięte buciska rany koguta no! Nie wiem jest siódma rano ja nic nie mogę przez chorobę jeść tylko kawę wypiłam i zadzwoniłam do przyjaciółki. Zuza ratuj w potrzebie o żywicielko moja! Co się stało? Czy miałabyś pożyczyć buty na dziś bo ja już nie mam w czym chodzić? Zuza nic nie mówiąc wpadła do mnie do mieszkania spojrzała……. O Jezu drogi! Ty jesteś chora tobie trzeba do łużka a nie do roboty! Nie mogę. Projekty mają być na wczoraj! No czy ten twój szefuncio zgłupiał do reszty? Weś że zwolnienie. Po projektach! Masz mówi buty zamówiłam w kari takie ładne kozaczki ocieplane z paseczkiem weś załóż przymierz. Ooooo pupcio kochana jesteś. Gdzie mówisz? W kari. Taka strona internetowa taki sklep Jak wrócisz z roboty to ci pomogę zamówisz sobie jakie chcesz.  Dzięki raz jeszcze lecę ale fajne cieplutko w nogi przynajmniej. A jadłaś co? Nie tylko kawę mam tak zatkany nochal, że mi apetyt odbiera. Rany Boskie. Leć już oddaj projekty, a ja cię zarejestruję do konowała. Dooobra spoko. I poleciałam w nowych pożyczonych butach i przynajmniej nie zmokłam.
Nie chcesz być chora? Nie chcesz narażać się w pracy z powodu nie obecności? Noś kozaki kari!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz