piątek, 16 października 2015

moje półbuty

No i klops! Moje piękne półbuty zniszczone. Zamówiłam je miesiąc temu w kari i co się musiało wydarzyć? Oczywiście impreza integracyjna. A jakże! Jakaś gwiazdeczka nie umiejąca pić jak należy pokopała mnie, zadeptała i jeszcze zabrudziła wymiocinami! Fuuuuuj! Pić trzeba umić! Powiedziałam jej jak wychodziłam! Imprezy się integracyjnej zachciewahehehe. Chyba z wudą! Ja pierniczę. Co za laska. Teraz te buty idą gdzie? Oczywiście na śmietnik, bo czyścić się tego już nie wyczyści! W mordę całe szczęście że byłam na tyle przezorna i zamówiłam więcej niż jedną parę.Moje piękne półbutki, no! Zapłaci mi za nie! Już ja tego dopilnuję. Moje półbuty z kari nadają się wyłącznie do przyjemnych imprez do chodzenia i do w ogóle tańczenia itd. A nie do przyjmowania fuj nieczystości.
Już więcej na żadną imprezę nie pójdę zwłaszcza z tą pokićkaną gwiazdeczką. Dotarłam do domu przyjrzałam się moim zniszczonym półbutom i z żalem je wywaliłam. Już była późna noc ale byłam tak zaabsorbowana tymi butami, że zaczęłam przeglądać inną parę. No tak w brązowych pójde jutro do pracy w granatowych na przyjęcie w niedzielę do ciotki, a tamte czarne to sobie zostawię na tańce. Są śliczne.
Następnego dnia zadzwoniła do mnie gwiazdeczka, była dość skacowana i powiedziała, że przeprasza, ale nie ma teraz pieniędzy więc zapłaci mi później. Daj mi spokój laska! Już nic od ciebie nie chcę! Po prostu uważaj jak pijesz!
Kupuj w kari, ale uważaj na imprezach i noś więcej par! Droga imprezowicz ko!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz