Wczoraj do biura, w którym pracuję przyszła koleżanka w
nowiuteńkich ślicznych botkach. Od razu wszystkie dziewczyny chciały je
obejrzeć. Zamieszanie się zrobiło, że aż sama szefowa przyszła zobaczyć co się
dziej. Ewa pokazywała buty z dumą. Gdzie takie kupiłaś? Pytałyśmy wszystkie.
Ale Ewa nie chciała zdradzić tajemnicy. Wszystkie polecicie i kupicie sobie
takie same. Jak to będzie wyglądało? Pół miasta w takich samych botkach?
Przecież to nic złego, kiedy nosi się buty w tym samym fasonie. Odpowiedziałam
koleżance. No ale cóż. Nie chce powiedzieć, to trudno. Mam fajną stronkę,
sklepu internetowego z butami. Nazywa się Kari. Tam postanowiłam poszukać. Może
znajdzie się coś choć podobnego do tamtych botków? Szukałam i szukałam. Było
sporo fasonów i wzorów. Moja cierpliwość
została w końcu wynagrodzona i moim oczom ukazały się botki identyczne, jakie
miała Ewa, Cha cha, pewnie sobie kupiła z tego sklepu. Tajemnica przestała być
już tajemnicą. Był mój rozmiar i ten ładny beżowy kolor, który tak lubię. Proste beżowe botki za kostkę
T.TACCARDI
T.TACCARDI
W środku buciki ocieplane. Na zewnątrz skóra ekologiczna.
Strzał w dziesiątkę. Zamówiłam sobie parę. Niedługo ma przyjść przesyłka. Jest
już opłacona, przelewem internetowym. Pewnie w następnym tygodniu przyjdę do
biura w tych nowych botkach. Ale powiem moim koleżankom skąd je mam. A niech
sobie kupią jak tak bardzo chcą. A przy okazji poznają sklep Kari. Tam można
znaleźć przecież mnóstwo butów,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz