czwartek, 8 października 2015

Botki



Wczoraj do biura, w którym pracuję przyszła koleżanka w nowiuteńkich ślicznych botkach. Od razu wszystkie dziewczyny chciały je obejrzeć. Zamieszanie się zrobiło, że aż sama szefowa przyszła zobaczyć co się dziej. Ewa pokazywała buty z dumą. Gdzie takie kupiłaś? Pytałyśmy wszystkie. Ale Ewa nie chciała zdradzić tajemnicy. Wszystkie polecicie i kupicie sobie takie same. Jak to będzie wyglądało? Pół miasta w takich samych botkach? Przecież to nic złego, kiedy nosi się buty w tym samym fasonie. Odpowiedziałam koleżance. No ale cóż. Nie chce powiedzieć, to trudno. Mam fajną stronkę, sklepu internetowego z butami. Nazywa się Kari. Tam postanowiłam poszukać. Może znajdzie się coś choć podobnego do tamtych botków? Szukałam i szukałam. Było sporo fasonów i wzorów.  Moja cierpliwość została w końcu wynagrodzona i moim oczom ukazały się botki identyczne, jakie miała Ewa, Cha cha, pewnie sobie kupiła z tego sklepu. Tajemnica przestała być już tajemnicą. Był mój rozmiar i ten ładny beżowy kolor, który tak lubię. Proste beżowe botki za kostkę
T.TACCARDI
W środku buciki ocieplane. Na zewnątrz skóra ekologiczna. Strzał w dziesiątkę. Zamówiłam sobie parę. Niedługo ma przyjść przesyłka. Jest już opłacona, przelewem internetowym. Pewnie w następnym tygodniu przyjdę do biura w tych nowych botkach. Ale powiem moim koleżankom skąd je mam. A niech sobie kupią jak tak bardzo chcą. A przy okazji poznają sklep Kari. Tam można znaleźć przecież mnóstwo butów,  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz