wtorek, 27 października 2015

Buty dla Mateuszka



Rozpoczął się niedawno rok szkolny. Mój wnuczek poszedł do pierwszej klasy. Codziennie chodzi spory kawałek do szkoły. Często też pada i ma ciągle przemoczone nogi. Ja, jako babcia wiem, że to nie dobrze. Może się przeziębiać, a poza tym zimno mu w stopy. Zabrałam go na zakupy. Poszliśmy do wielkiego marketu. Tam były buty na jego nogi, ale tak kiepsko wykonane. Nawet wykończenie było tak niedbałe, że na pewno zaraz by się porozklejały. Zabrała go więc dalej. Do sklepu Kari. Sobie tu kupuję buty i jestem bardzo zadowolona. Mają obuwie dla kobiet, mężczyzn i dla dzieci. Wnuczek przymierzył kilka par. Oprócz tego, że miały być mocne, to musiała się mu podobać. Przecież butów nie kupuje się co miesiąc. Znaleźliśmy takie botki chłopięce. Cholewka wyższa, niż w przeciętnych półbutach. I o to chodzi. Dzieci zawsze znajdą kałużę. Choćby nawet była tyko jedna po drodze. W środku wyściełane futerkiem. Powierzchnia solidna i podeszwa szyta. A nie klejona. Bo buty w razie wilgoci nie rozkleją się. Wnuczek bardzo zadowolony pokazywał nowe buty w domu. Rodzicom też się bardzo podobały. Wy tez możecie kupować sobie buty w sklepie Kari. Na pewno wybierzecie coś dla siebie. Buty sportowe, mokasyny i buty wizytowe. To super, bo ja właśnie szukam ładnych szpileczek. Wychodzimy niedługo na imprezkę andrzejkową. A w związku z tym. Czy mamo zaopiekujesz się Mateuszkiem? Córka przy okazji poprosiła mnie o pomoc. Od czego się ma babcie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz