Rozpoczął się niedawno rok szkolny. Mój wnuczek poszedł do
pierwszej klasy. Codziennie chodzi spory kawałek do szkoły. Często też pada i
ma ciągle przemoczone nogi. Ja, jako babcia wiem, że to nie dobrze. Może się
przeziębiać, a poza tym zimno mu w stopy. Zabrałam go na zakupy. Poszliśmy do
wielkiego marketu. Tam były buty na jego nogi, ale tak kiepsko wykonane. Nawet
wykończenie było tak niedbałe, że na pewno zaraz by się porozklejały. Zabrała
go więc dalej. Do sklepu Kari. Sobie tu kupuję buty i jestem bardzo zadowolona.
Mają obuwie dla kobiet, mężczyzn i dla dzieci. Wnuczek przymierzył kilka par.
Oprócz tego, że miały być mocne, to musiała się mu podobać. Przecież butów nie
kupuje się co miesiąc. Znaleźliśmy takie botki chłopięce. Cholewka wyższa, niż
w przeciętnych półbutach. I o to chodzi. Dzieci zawsze znajdą kałużę. Choćby
nawet była tyko jedna po drodze. W środku wyściełane futerkiem. Powierzchnia
solidna i podeszwa szyta. A nie klejona. Bo buty w razie wilgoci nie rozkleją
się. Wnuczek bardzo zadowolony pokazywał nowe buty w domu. Rodzicom też się
bardzo podobały. Wy tez możecie kupować sobie buty w sklepie Kari. Na pewno
wybierzecie coś dla siebie. Buty sportowe, mokasyny i buty wizytowe. To super,
bo ja właśnie szukam ładnych szpileczek. Wychodzimy niedługo na imprezkę
andrzejkową. A w związku z tym. Czy mamo zaopiekujesz się Mateuszkiem? Córka
przy okazji poprosiła mnie o pomoc. Od czego się ma babcie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz