Wybieram się w daleką podróż zagranicę. Muszę się
przygotować dobrze do tego wyjazdu. Jadę w Alpy. A tam zima sroga, jak to
wysoko w górach. Najważniejsze ciepłe ubranie. Zakupy planowałam już od piątku,
ale jakoś nie mogłam się zebrać. Do wyjazdu zostało tylko dwa tygodnie, muszę
się spieszyć żeby jeszcze pozałatwiać parę swoich spraw. Nie będzie mnie w
Polsce całe trzy miesiące. No to w poniedziałek poszłam do galerii handlowej. Lubię
zaczynać wszystko od poniedziałku, bo potem cały tydzień jakoś idzie świetnie. Zwłaszcza,
jeżeli w poniedziałek wszystko pójdzie po mojej myśli i załatwię pozytywnie
sprawy. W galerii jest wiele sklepów. Zaczełam więc od sklepu z butami. Salon
Kari, tu często zaglądam i robię zakupy. Zawsze mają duży wybór obuwia. No więc
zimowe mnie interesowały. Już przed sezonem, więc i asortyment spory. Botki i
długie kozaki. Które wybrać? Chyba wysokie muszę kupić. Bo i w łydki też musi
być ciepło. No i znalazłam KOZAKI Z OZDOBNYM SZNUROWANIEM
T.TACCARDI
T.TACCARDI
/wysokie cholewki, sznurowane z tyłu. Raczej dla ozdoby, bo
to ładnie wygląda. Obcas średni. Nie lubię całkiem płaskich i zbyt wysokich
obcasów. Te są znakomite. Do tego futerko w środku. Na pewno będzie mi w nich
cieplutko. Całość prezentuje się i ładnie i funkcjonalnie. To są buty na moje
potrzeby. Na zimnie dni. Bo takie na pewno tam będą. A i tu po powrocie się
przydadzą. Po udanych zakupach wstąpiłam jeszcze do MacDonald. Choć wiem, że to
jedzenie nie jest polecane przez dietetyków, ale myślę że raz na jakiś czas
mogę sobie na nie pozwolić. Oczywiście lubię też kawę, jest mocna i bardzo mi
smakuje. Na jutro zaplanowałam dalsze zakupy. A teraz już wracam do domu. Muszę
jeszcze trochę popracować. Napisać recenzję do filmu „W imię…” Dostałam takie
zlecenie. Bardzo lubię swoją pracę i sprawia mi ona przyjemność. W dobrym humorze
po udanym zakupie, praca będzie szła jeszcze lepiej. A jutro pomyślę, co muszę
jeszcze kupić na wyjazd.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz