wtorek, 15 marca 2016

zimna wiosna

Ale wygwizdów! Powiedział mój mężczyzna wchodząc do domu. A co jest? No zimno jak w psiarni! Dobrze, że założyłem te nowe kozaczki co kupiłaś, bo inaczej tych zakupówbym nie zrobił. Nooo chyba, to raczej zakupy zrobiłyby ciebiehehehe. Odrzekłam zaparzając herbatę w dzbanku w różowe kwiaty. Proszę pyszna herbata dla mojego szczęścia, rozgrzewająca, aromatyczna i po prostu przepyszna. Dziękuję. A jak te kozaczki się sprawują? No super są! Po prostu super, nie obcierają, ciepło w nogi jest i przede wszystkim fajnie się chodzi. No to najważniejsze, chyba sobie też kupię, bo już mam zdarte, tyle się łaziło to tak jest. Ty! A może botkibyś sobie kupiła? Ooo dobra myśl, idzie wiosna nie  długo to kupię sobie. Ale póki co zimno, więc po prostu zamówię na przyszły tydzień. Przynajmniej się nacieszę ich widokiem.  No kochanieeee. Co? To też mi jeszcze jakieś kup, bo nie wiem czy pamiętasz ale już w tym miesiącu jest przyjęcie i jedziemy do Babci. A co? Mały Arek ma? Tak tak, właśnie ale co ty do mnie gadasz coś ci się pomyliło. Przecież przyjęcia są dopiero w maju. Ano tak a co dziś mamy? Marzec kochanie. Marzec. Oooooo kurczaki. Dopiero marzec A czas tak leci, jakby z bicza strzelił. No hmm dobrze że nie z butahehehe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz