środa, 30 marca 2016

Savoir-vivre i szpilki.

            Jakiś czas temu byłam na ciekawym szkoleniu. Było ono, o ile dobrze pamiętam, nazwane „warsztaty z savoir-vivre”. Trwały one chyba 12 godzin i dotyczyły przeróżnych tematów między innymi: zachowana się przy stole, układu zastawy stołowej i dekoracji stołu. Także był omówiony sposób zapraszania gości i witania się z nimi. Również prowadzący mówił nam o stroju a także jak go dobrać do okazji i odpowiedniej pory dnia. Dowiedziałam się wtedy, o czym nie miałam wcześniej pojęcia, że są określone godziny, które wyznaczają rodzaj stroju zarówno dla Panów jak i dla Pań. Niestety nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, że to była godzina 18.00. Po niej można ubierać bardziej wieczorowe stroje, czyli chociażby spódniczkę przed kolano i robić sobie bardziej wyraźny i odważny makijaż. Pan Piotr, który prowadził te zajęcia pracował w Polsce, chyba w korpusie dyplomatycznym. Nie obyło się też bez pytań o najśmieszniejsze wpadki dyplomatyczne. Pan Piotr podzielił się też osobistą anegdotą. Kiedyś urządzał przyjęcie u siebie w domu i miało to być tzw. przyjęcie na stojąco, ale na podłogach miał położony piękny drewniany parkiet. Na tego typu spotkaniu zupełnie nie wypada poprosić gości o zdjęcie butów, więc trochę obawiał się jak jego podłoga to przeżyje. Przyszli wreszcie goście, pan Piotr stanął troszkę zatrwożony, bo jedna Pani założyła szpilki. Nie opowiadał jak one wyglądały, ale może były to takie ładne, jakie widziałam na stronie internetowej sklepu Kari, czarne szpilki z czerwoną podeszwą http://sklep.kari.com/sklep/pl/kari/ona/obuwie/czolenka-szpilki/czolenka-damskie-00855463  lub takie ekstrawaganckie koronkowe czółenka na obcasie http://sklep.kari.com/sklep/pl/kari/ona/obuwie/czolenka-szpilki/czolenka-damskie-00819215--22. Obawy pana Piotra o jego parkiet nie trwały jednak długo, gdyż ta Pani założyła na obcasy gumowe końcówki. Były one bezbarwne, co absolutnie nie szpeciło ich wyglądu, przy tym świetnie zabezpieczały przed porysowaniem parkietu a szpilkę przed poślizgiem. Polecam, więc Wam ten sposób. Wiem, że takie końcówki można kupić w sklepach, które sprzedają buty taneczne.
Widać jak bardzo Panie są pomysłowe :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz