środa, 30 marca 2016

Szpilki na wielkie wyjścia




Wybieram się na  tak zwane, wielkie wyjście. Szykuję się na wyjście do teatru. Na premierę. Gra moja przyjaciółka główną rolę w sztuce „Kobiety dawniej i dziś”. To najnowsza sztuka, której jestem bardzo ciekawa. Przygotowuję sobie eleganckie ubranie, no i oczywiście buty. Mój odwieczny problem. Nigdy nie mogę się zdecydować, jakie włożyć do sukienki. No to wyruszyłam na poszukiwania do galerii. Najlepiej, żeby były to szpileczki. Eleganckie, zgrabne, lekkie buciki. Weszłam do salonu Kari. Tam butów co niemiara. Ale mnie interesowały wyłącznie szpilki. Najlepiej czarne. Eleganckie, na wysokim i cienkim obcasie. Czółenka damskie
PIERRE CARDIN
 O te są doskonałe. Z prawdziwej skóry. Obcasik wysoki, cienki. W tych bucikach nogi wyglądają bardzo seksownie. Do mojej czerwonej sukienki. Ubiorę się elegancko na premierę. Potem buty też się przydadzą. Na inne okazje. Są co prawda dość drogie, ale prawdziwa skóra daje komfort nogom. Nogi nie pocą się. Skóra jest też bardzo miękka, a zatem są wygodne i leciutkie. Na pewno zrobię dobre wrażenie. Ale nie ja tu jestem najważniejsza, tylko  Ola. Grająca główną rolę w spektaklu. Choć ona będzie miała kostium sceniczny, to przecież też będzie miała eleganckie szpileczki. Gra bowiem kobietę zz naszych czasów. Premiera na pewno będzie udana, w takiej obsadzie na pewno. Jestem dumna, że mam taką utalentowaną koleżankę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz