Zdarzyło to się w święta wielkanocne. Pojechaliśmy z mężem
do jego rodziców. Tobołków pełno, jak zwykle. Przecież wszystko może być
potrzebne. Począwszy od kosmetyczki, która ma niemały rozmiar. A skończywszy na
drobnych prezentach dla bliskich. Miałam w rękach tyle drobiazgów, że w końcu
postanowiłam je schować do torebki. A torebka nie jest z gumy i szwy puściły.
Zamek na całości się rozwarł. No i zostałam bez torebki. A to dla kobiety straszna
rzecz. Nie do pomyślenia, żebym wyszła gdziekolwiek
bez torebki w ręku. No i co robić?
Sklepy już pozamykane, święta przecież. Nie ma rady, trzeba wziąć jakąś
torbę podręczną. Znalazłam w szafie taką niewielką torbę podróżną i tam
schowałam wszystko to co było w torebce. Nie byłam zbyt szczęśliwa z takiego obrotu
sprawy. Ale nie miałam wyjścia. Postanowiłam, że zaraz po świętach kupię sobie
nową, piękną torebkę. Albo nawet dwie. Na w razie czego, żeby sytuacja nie powtórzyła się. Zaraz po powrocie
pójdę do sklepu. Święta zleciały bardzo szybko. W miłej atmosferze rodzinnej.
Spotkaliśmy się z całą rodzinką. Było bardzo miło. Pogoda sprzyjała spacerom.
Zaraz po powrocie do domu wybrałam się na zakupy po nową torebkę. Najpierw
skierowałam kroku do mojego ulubionego sklepu Kari. Oprócz butów mają też
torebki, paski i inne akcesoria. Znalazłam torebkę w sam raz dla mnie. Torebka
damska
Daniele Patrici
Daniele Patrici
Czarna, taki kuferek. Zmieści się tam sporo rzeczy. Raczki
można regulować. Ma też ozdobne metalowe kuleczki z przodu. Bardzo mi się
podoba. Jest ze skóry ekologicznej. Co też jest ważne. Następnego dnia poszłam
do pracy. Oczywiście z nową torebką. Koleżanki w pracy zaraz zauważyły ją.
Gdzie kupiłaś? Pytały. W sklepie Kari. Tam udało mi się kupić fajne rzeczy nie
raz. Potem pomyślę nad drugą torebką. Będę spokojniejsza, ze już nigdy więcej
nie spotka mnie tak przygoda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz