piątek, 29 stycznia 2016

Na ostatnią chwilę




Jeszcze na koniec miesiąca, na ostatnią chwilę zdążyłam kupić sobie buty. Dawno takich szukałam. Sportowe, a zarazem szykowne. Wstąpiłam do salonu Kari i tam moim oczom ukazały się tę wspaniałe buty. Buty sportowe na koturnie
T.TACCARDI
Lubię chodzić w wygodnych butach, ale też żeby wyglądały dobrze. Sport i szyk w jednym. Mam sporo spodni takich sportowych i kurtek, więc buty są uzupełnieniem stroju. Koleżanka jak je zobaczyła, to nie dała mi spokoju. Chodź ze mną i kupię sobie takie same. Dwa razy do tego samego sklepu w jednym dniu, to jakoś dziwnie. Ale w poniedziałek to już ich może nie być. No dobrze, pójdziemy tylko najpierw coś zjem. Bo głodna byłam tego dnia jak wilk.  Chodźmy najpierw do slepu po buty, a potem pójdziemy coś zjeść. W galerii jest sporo punktów gastronomicznych. Postawię ci smaczny lunch. Poprosiła koleżanka prawie ze łzatmi w oczach Tak bardzo mi zależy na tych butach. Choć kosztują sporo, bo prawie dwieście złotych, ale są warte tej sumy. No dobre, zgodziłam się choć nie bardzo mi się chciało iść. No, ale dla koleżanki czego się nie robi. Zwłaszcza, ze nie miałam tego dni innych planów. Jak obiecała, tak było. Najadłam się pyszności. Potem jeszcze poszłyśmy do kina. Grali najnowszy film." Moje córki krowy". Bardzo dobry polski film. Dawno nie byłam w kinie. Teraz obie mamy takie same buty. Może następnym razem też kupimy sobie taką samą rzecz. Przecież jesteśmy przyjaciółkami od wielu, wielu lat.

czwartek, 28 stycznia 2016

gastrofaza

Jest karnawał. Jest zimno. Jest śnieżnie, biało i ferie tóżtóż. Nareszcie ferie. A ja mam taką gastro fazę. Przemierzam tysiące kilometrów po mieszkaniu między kuchnią a szafą z butami. I nic nie mogę znaleźć. Tyle mam tych butów kari, że chyba już nie długo zacznę wyprzedawać co niektóre, bo widzę że moja rodzinka jakoś nie bardzo lubi kupować buty. Dobra coś tam im skapnie. Jestem w końcu zaopatrzona. To mogę podarować niektóre buty, których nie chciało mi się reklamować. Bo kozaki np. były za małe, ale na moją ciotkę która ma o dwa rozmiary mniejszą nogę akurat te buty przypasują. Więc po co zawracać spobie głowę reklamacjami? Pożeram kolejne ciacho, bo mam stresa. Jadę na narty, a w ogóle nie umiem jeździć. Ale z tego co wiem w Karkonoszach już jest super instruktor od nart, notabene mój znajomek to może mnie przyuczy. Mam takie buty, akurat pod narty. No może dobrze będzie. Jeszcze zabieram baletki, w końcu karnawał, będę tańczyć. Od czego jest karnawał. No ale sukienki. No ładnie, w moją ulubioną brązową już nie wejdę, bo ciacha zrobiły swoje, ale nic to. Jeszcze mam drugą taką fioletową. I jest w sam raz. Koniec z gastro fazą. Jadę na narty!
Nie wiecie ludzie jak poradzić sobie ze stresem i z towarzyszącą gastro fazą? A jedźcie wy na narty! Zabierajcie buty kari wszelkie jakie macie i jedźcie tańcować, szusować. Bawcie się! Wtedy gastro faza będzie uzasadniona! Bawić się póki karnawał! Bo potem to będzie Popielec i co? Będzie się trzeba umartwiać. Ale nie teraz! Bawcie się dobrze w pogodę i niepogodę. Jeśli pada deszcz ze śniegiem. Idźcie na potańcówę! Jeśli biało, to na narty. Pozdrawiam. Kari!

jaka to melodia

Program jaka to melodia jest niezwykle popularny. Ileż to razy oglądałam ten program popijając popołudniową herbatkę? W końcu sama się odważyłam i postanowiłam wziąć udział w tym programie. Już za tydzień eliminacje! Myślę że to będzie dobra rozrywka na karnawał. Oj kurczę. Buty jakżeby tu ubrać. No myślę że chyba jednak kozaki na obcasiku. W końcu trzeba być elegancką. Denerwuję się bardzo, bo tak słucham i nie znam wszystkich utworów. Ale w końcu to zabawa, a nie egzamin. Sama z resztą chciałam. No i pójdę w kozakach na obcasie i myślę że nie będzie tak pluchowato jak dziś. Bo dziś to pogoda się nadaje ale do picia piwa, a nie do programówhehehe. No dobra dość żartów. Trzeba poprzymierzać. Buty. W końcu to już za tydzień.  Mam tylko nadzieję że wygram jakieś pieniąchy. Bo na kasie nie śpię. Dobrze że te buty nie były zbyt drogie, bo chybaby musiała napaść na bank, żeby sobie takie eleganckie fundnąć. No ale mam buty, program już nie długo trzeba się bawić. Ludzie nie wiecie co ze sobą zrobić? Wkładajcie na nogi kozaki na obcasie kari i bawcie się. Grajcie w jaka to melodia. To wasza szansa życiowa! Nie dajcie się pogodzie. I nie bawcie się w kanaposiedzizm i spod koca nie wyłaz izm!Bawcie się! Łapki do gury, nogi wysoko i bawić się! A w czym? W butach kari oczywiście! Nara.

zabawa zimą

Jutro zabawa karnawałowa. Tylko że ja mam zagwozdkę. Bo tyle tych butów kari już nakupowałam. Wszystkie pasują do wszystkiego i nie mam się w co ubrać. No cóż trzeba przejrzeć szafę. No na pewno kozaki, bo zimno jak diabli. No cóż. Kozaki i może na zmianę, ale co. No balerinki już były, to może szpilki. No tak tylko jak ja będę tańczyć w szpilkach? Przecież ja w ogóle nie chodzę w szpilkach no chyba że jest okazja. Oo mam pomysła. Zamienię się z kuzynką, ona weźmie jutro na zabawę szpilki, a ja wezmę balerinki. Bo ona nie ma szpilek a bardzo je lubi. No to dobra. Ale w co się ubierze mój facio? Ooooo w mordę! Ale on ma buty zniszczone. Nic mi nie mówi. A ja mam dla niego buty wizytowe. Będą się komponować z moimi kolorem. Tamte wyrzucam a dam mu te nowe. Przecież nie będzie łaził jak dziadak w obszarpanych kandaharach! Fuj Nie pozwolę na to żeby mnie jeszcze palcami wytykano? Mowy nie ma! Dobra robię kawę i przeglądam dalej! No i oczywiście co? Jedne buty w ogóle nie używane, drugie też leżą. Noooo to ja jednak mam się w co ubrać hehehehehe. No dobra. To idę teraz przebierać w sukienkach! W końcu do butów należy mieć sukienkę.

Na poprawę nastroju




Jesień i zima, to dwie najdłuższe  zdawałoby się pory roku. Niby dzień krótki a noc długa, ale jakaś stagnacja człowieka dopada. Jakaś chandra. Dzień do dnia podobny, jednostajny. Nic tak dobrze nie robi na poprawę nastroju jak zakupy. To najlepszy lek na smutki. Przynajmniej dla mnie. Niedawno byłam na takich szalonych zakupach. Postanowiłam kupić sobie, coś fajnego, zrobić coś szalonego. To poszalałam sobie na zakupach. Najpierw poszłam do drogerii. Kupiłam mnóstwo kosmetyków. Tego nigdy za wiele. Potem poszłam kupić sukienkę. Było sporo, takich które mi się podobały. Wybrałam jedną, seledynową. Średniej długości, dół szyty wąsko. Tak zwana ołówkowa. Podkreśla kobiece biodra. No i wreszcie dodatki, do uzupełnienia całości. Natrafiłam na piękny salon Kari. To był dobry pomysł. Tu znalazłam torebkę ze skóry w kolorze beżowym. Na łańcuszku, taką kopertówkę. Potrzebowałam jeszcze butów.  Kozaczki, to nie. Ale były prześliczne szpileczki. Beżowe oczywiście. Na palcach ozdobne sprzączki. Wokół kostki paseczki. Wyglądają prześlicznie i są bardzo wygodne. Moje nogi w tych butach prezentują się  wspaniale. Teraz już mam cały komplet karnawałowy. Przecież karnawał w pełni. W niedzielę idę właśnie na bal. Dostałam zaproszenie od przyjaciół. Mają mnie poznać  ze swoimi starymi znajomymi. Na pewno będzie dobra zabawa. A mój nowy strój będzie dobrze się prezentował.

zabawa

Jestem w klubie i bawię się  cudownie nareszcie. Czekałam na tę zabawę już od tygodnia. I mogę nareszcie pokazać się w butach kari. I jestem oczywiście nie sama. Marcinek jest za mną. Oboje mamy buty kari. Ja w tej chwili mam baletki, on ma mokasyn ki. I oboje dobrze się bawimy. Zwłaszcza że tak nie dawno te buty dostaliśmy w prezencie. Po prostu nasza wspólna znajoma kupowała hurtowo i nam część butów dała. No dobrze że chociaż pasują, bo inaczej trzebaby było składać reklamację. A tego nie lubię robić. Mamy te butki i polecamy każdemu roztrzęsionemu panu i niespokojnej pani, którzy bardzoby chcieli się bawić, a nie mają w czym. Jak zabawa to tylko z kari. Tylko kari zapewnia wygodę i komfort. Tylko z kari karnawał będzie udany! Tylko w kari zakupicie państwo najlepsze buty! I nigdzie indziej. Ja wam to mówię. Ja posiadaczka butów kari! Nigdzie indziej nie dostaniecie państwo tak dobrych butów. Nigdzie indziej! Tylko kari. Bawcie się dobrze! I nie martwcie się na zapas. Te buty się nie psują. Te buty zapewniają bezpieczne podróże i w ogóle bezpieczeństwo. I są oczywiście nie drogie. Jak już moje kochanie dało się przekonać to każdy się da przekonać. Powodzenia! Dobrej zabawy!

karnawałowe szaleństwo

O jak dobrze! Niech mi koleżanki zazdroszczą. Całkiem nie dawno kupiłam sobie modne butki na karnawałową zabawę w robocie. I nie chodziłam po sklepach obuwniczych, nie kłóciłam się z babą zza okienka. Bo zazwyczaj tak to jest że kupujesz coś w sklepie i Niedar Bóg trafisz na taką zołzę, która akurat jak cię obsługuje musiała wstać dziś lewą nogą. Oczywiście nie wszędzie tak jest. Ale ja się już naciełam i już nie mam zamiaru. Kupiłam buty w kari, dostałam je już po pięciu dniach oczekiwania i przynajmniej mogłam spokojnie przymierzyć. Ale już słyszę zazdrosne pomruki koleżanek . Oooo ja też tak chcę. O ale ty masz dobrze. Podałam im stronę kari niech sobie też zamówią. Tak to jest jak się chce pomóc a potem się wychodzi na tym jak Zabłocki na mydle. Oooo już tyle razy pomagałam, a to pomasować pacjenta za kogoś, a gto kawę zrobić. A co to kawiarnia? Niech sobie też radzą same. Mnie jakoś nikt nie pomógł jak potrzebowałam. A teraz siedzę w domu i stroję się na imprezę. Buty super leżą na stopach. Są wygodne. Na razie kozaczki, a potem na zmianę oczywiście balerinki. Nobo jakby inaczej? Ale będę olśniewać! Chociaż raz ja. A nie jakaś huda lala z tapetą na twarzy. Boże drogi jak ja patyczaków nienawidzę. Matko jedyna. Życzę każdej jednej osobie dobrej zabawy z kari.

zimno

Kochanie! Czyś ty oszalał dokumentnie? Spytałam moje kochanie parząc poranną kawę. A czemu oszalał? Bo jak ty idziesz do roboty? Masz takie ładne buty zimowe kari. Kupiłam ci je nie dawno całkiem jeszcze ani razu w nich nie chodziłeś. Ale po co mi takie do roboty ubiorę stare i już! O nienienie! Mowy nie ma! Kozaki kari są ciepłe, a ty wczoraj przylazłeś przemarznięty i dzisiaj się obudziłeś z kaszlem. Mowy nie ma żebyś ty szedł w starych kandaharach! Oj dobrze już dobrze. Odrzekł mój facet i łyknął spory łyk kawy. Kozaki kari są tak samo dobre dla mężczyzn. Powiedziałam. I tak mam codziennie. Zamawiam hurtowo buty kari, bo się bardziej opłaca. A moje kochanie uparte nawet ich nie ubrało. Kiedy skończyliśmy śniadanie mój facio wreszcie odważył się i ubrał nowe buty. Oooo jakie cieplutkie! Wykrzyknął. No widzisz uparciuchu! A mówiłam? Od dzisiaj chodzisz w butach kari! Bo jest zimno, a to są ocieplane butki i nie życzę sobie żebyś mi chodził w starych buciorach. Podarte toto i już nie ładne dziurawe. A ty się tak głupio przyzwyczajasz do staroci. Jeszcze ci mokasyn ki wizytowe kupię, bo karnawał jest. A ja nie będę sama na imprezach tańczyć.  No dobra to kupuj. A ja idę do robloty, bo przecież nie zdążę. Kocham cię.

środa, 27 stycznia 2016

Musze je mieć




Wczoraj koleżanka przyszła do pracy w nowych botkach. Są takie śliczne, że ja też muszę takie mieć. Nie mogę się powstrzymać. Co prawda nie chciała mi powiedzieć, gdzie je kupiła, ale ja i tak się dowiem. Poszukam wszędzie gdzie się da. Zaczęła od chodzenia po sklepach. No cóż moje poszukiwania spełzły na niczym. Byłam zła, bo przecież ja też muszę takie mieć. Ne dałam jednak za wygraną. Rozpoczęłam poszukiwania na stronach internetowych. Zrobiłabym wszystko, by je znaleźć. No i opłacało się. W końcu je znalazłam. W sklepie internetowym Kari. Cha, cha mam je. Oto one Botki damskie
T.TACCARDI
Są przepiękne. Takie same jak ma Jolka. Jak je zobaczy to zzielenieje ze złości. Ale co mi tam niech zzielenieje. No i dobrze. Nie chciała mi powiedzieć, ale ja i tak znalazłam takie same botki. Hi, hi. Będzie na mnie zła, ale co tam. Jak ja bym miała coś fajnego, to bym powiedziała koleżance gdzie to kupiłam. No ale cóż, nie każdy myśli tak jak ja. No i dobrze. Bo inaczej to świat byłby nudny. Zawsze trochę adrenaliny przyda się.  Ja nie jestem złośliwa, nie chowam urazy do koleżanki. Jak będzie coś chciała, to jej powiem. Niech się przekona, że ja nie jestem urażona i nie obrażam się tak łatwo. Każdy ma swoje wady i trzeba je zaakceptować. Bo jesteśmy tylko ludźmi.

rosterki przyjaciółki

Wstałam dziś wcześniej niż zwykle. W robocie młyn jak to w szkolnictwie. Jestem teraz na etapie układania scenariuszy do programów profilaktycznych dzieciaków uzależnionych od komputerów i komórek. Jestem pedagogiem i to jest moja pierwsza praca. Parzę kawę i biorę się do roboty bo za godzinę już muszę wyjść. I tak ukkładam ten scenariusz i puka do mnie przyjaciółka. Pytam co jest grane o tej porze? Chłopak cię puścił kantem czy co? No może trochę byłam nie miła ale cóż roboty od cholery i ja teraz nie mam czasu. Wiesz? Mówi. Ale dziś jest impreza w klubie a jest pierońsko zimno, a ja nie mam butów. Aaaaa to o to chodzi? Mówię. Poczekaj siadaj zrobię ci kawy. Nienie herbaty proszę. Dobra to herbaty i przyniosę ci buty. A masz jakieś? No pewnie. Przecież w kari takie wyprzedarze, że nakupowałam więcej bo akurat promocja. Jaki masz rozmiar? 38 No to masz tu kozaczki i balerinki na zmianę. Jest karnawał. To powinnaś sobie też nakupować. Oj chyba ta zrobię. A jak to zrobiłaś. No popatrzyłam na necie i zamówiłam. I majm. I tak oto moja najlepsza przyjaciółka została tymczasową właścicielką butów kari. A ja zabrałam się za robotę, mimo iż przyjaciółka została. Ale proszę cię teraz nie zagaduj mnie, bo mam robotę. A ty nie pracujesz? No nie. Jakoś mi się nie śpieszy do roboty. Jak to? To ja zapiepszam, a ty przychodzisz i ci się nie spieszy do roboty? Byłam naprawdę już zła teraz. Bo nie dość że pożyczyłam jej buty, to jeszcze ona mi w twarz mówi, że jej się nie śpieszy. Anka bierz się za jakąkolwiek robotę, bo pieniądze na drzewach nie rosną. Pewnie nie masz kasy co? No nie mam zbyt dużo i nie starczyłoby mi nawet na te buty. No to wyjątkowo ci daję te butki w prezencie, ale już więcej nie pożyczę ci kasy, bo jeszcze mi wisisz, za mieszkanie! Tak tak wiem. No ale dobra dostaniesz. I znowu zaczęła gadać. Anka. W końcu się zniecierpliwiłam. Idź już do siebie, bo się jeszcze pomylę w scenariuszu i baw się dobrze. Ciekawe kto ci będzie drinki stawiał. Idź już!
Buty kari są dla każdego, ale też myślenie jest obowiązkiem każdego!

buty na mroźne dni

Panie i panowie! Cóż się dzieje, gdy nie posiadają państwo butów na zimę? Tragedia! Po prostu tragedia! Polecam buty kari! Tylko w kari kupicie państwo najlepsze kozaki na zimę i karnawał. Na karnawał w kozaczkach? Zapytacie. Tak tak. Proszę państwa. Bo kozaczki na obcasie najlepiej brązowe nadają się zarówno na zimę jak i na karnawał! Piękne ocieplane kozaczki cena podana na stronie kari. Tylko kozaczki kari! Nic innego. Wasze dzieci się nudzą wn zimie? Buty kari rozwiążą każdy problem! Nawet teen największy. Tylko w kari kupicie najlepsze ciepłe buty na zimę Za przystępną cenę!
Nie chcecie bawić się w kozaczkach? Oto piękne balerinki na obcasie brązowe pasują do każdego ubioru! Tylko w kari najlepsze balerinki. Cena podana na stronie! Tylko tam. Nigdzie indziej! Nie macie pomysłu na mroźne dni kupujcie w kari! Zamówcie, a kurier dostarczy butki w ciągu pięciu dni. Zawsze, gdy coś nie wyjdzie można złożyć reklamację. Buty kari! Oto recepta na zimę i karnawał. Drogie panie olśnijcie panów balerinkami kari! Drogie dzieci nie nudźcie się na zimę. Niech ta zima i inne zimy będą przyjemnością, a nie udręką! Sama mam kozaczki i balerinki kari świerzą dostawę miałam tydzień temu! I jestem zadowolona. Drodzy państwo nic tylko kari!

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Szaleństwa na zakupach




Jak szaleć, to szaleć. Jestem kobietą, która uwielbia zakupy. A szczególnie jak trafię na wyprzedaże. To już jestem w siódmym niebie. Ostatnio byłam w galerii, tam jest mnóstwo sklepów markowych. A na początku roku mnóstwo wyprzedaży. Razem z dziewczynami umówiłyśmy się na godzinę dziesiątą. Wtedy otwierają wszystkie sklepy i kawiarnie. Najpierw przyszła Jolka, ona zawsze jest przed czasem. Chyba boi się, że my jej wszystko wykupimy. Cha cha. Sama chciałaby trafić na najkorzystniejsze ceny. Ale co tam, przecież my z Zuziką też nie jesteśmy lepsze. Jedna przez drugą się prześcigamy w polowaniu na okazje.  Uważam jednak, że to nic złego. Gorzej gdybyśmy kupowały wszystko najdroższe. Co prawda nie brakuje nam kasy, ale znalezienie ciuszka po obniżonej cenie. Satysfakcja jest wówczas ogromna. No więc wczoraj ja kupiłam sobie Czółenka damskie z palcem w kolorze złotym
Były takie piękne, że nie mogłam im się oprzeć. Takie złote pantofelki jak Kopciuszek. Zuzika znalazła sobie elegancką czerwoną sukienkę. Teraz czerwony wraca do łask. Czerwone sukienki, torebki lub buty. Ja jednak wolę spokojniejsze kolory. Stonowane. Każdy ma co lubi. Najdłużej wybierała Jolka. Ona to dopiero przebiera. Aż się śmiałyśmy, że w końcu wróci z niczym. No ale w końcu wybrała też buty Lakierowane czółenka damskie Rebeca
T.TACCARDI

Szpileczki czarne, lakierowane. Z ozdobną sprzączką na palcach.  Nie muszę mówić, że obie pary kupiłyśmy je po obniżonych cenach. W salonie Kari. A jak zaoszczędziłyśmy pieniądze, to mogłyśmy sobie jeszcze coś dokupić. Ja wybrałam szal, oczywiście złoty. Coś mnie napadło na ten kolor. Może to ze względu na czas karnawału. Bo na imprezki to się też należy ubrać odświętnie. A ja bardzo lubię się stroić. Jak my wszystkie. To oczywiste. Dziewczyny kupiły sobie jeszcze jakieś kosmetyki. W dobrych humorach wróciłyśmy do domów. A na następny tydzień też już się umówiłyśmy na zakupowy szał. Poszaleć na zakupach, to ogromna przyjemność.

Dbajmy o buty




Zima w pełni. Śnieg spadł, ale już topnieje. W związku z tym na chodnikach leży takie błoto pośniegowe. Niby służby porządkowe odśnieżają, ale tak całkiem nie da się uprzątnąć chodników. A to wielka szkoda, bo niszczą się bardzo buty. Rezem z tym błotem na chodniku zalega także sól, którą drogowcy posypują ścieżki. Rozpuszcza lód, jednak pozostaje na ziemi. Taka oto breja przykleja się do butów. Bardzo pilnuję, żeby po każdym przyjściu do domu, oczyścić buty. Część pozostawiam na wycieraczce przed drzwiami. A resztę ścieram wilgotną szmatką. Dawno zapomniana pasta do butów, nie bardzo się sprawdza. Zakupiłam więc w sklepie obuwniczym Kari, taki specjalny preparat do czyszczenia Pasta - krem do obuwia (bezbarwna)
Jest on w formie kremu. Bardziej płynna niż pasta. Rozsmarowuje się więc lepiej. Pozostawia na bucie cienki filtr. Łatwiej obsypuje się piasek i sól z butów. Nie przykleja się tak mocno do skóry. Bo mam drogie buty  z prawdziwej skóry. Szkoda ich niszczyć tylko z tego powodu, że nie chce mi się czyścić butów. A jak zabezpieczę buty tym kremem, to piach nie przykleja się tak bardzo. Skóra butów błyszczy i jest dobrze zabezpieczona. Taką samą kupię córce. Niech też sobie doba o swoje buty. Zima dopiero na półmetku. Trzeba dbać o swoje buty, żeby długo nam służyły