piątek, 29 lipca 2016

Buty żelowe … hmmm…



            Ostatnio miałam gorący okres w swoim życiu i powiem Wam, że kompletnie nie wiedziałam, co jest modne w tym sezonie. Właściwie moja wiedza na ten temat ograniczała się tylko do tego, co widziałam na ulicach i w sklepach i myślę, że całkiem nieźle jestem na bieżąco :).
            O butach żelowych właściwie słyszałam już kilka razy, ale nigdy nie przyglądałam się im i nigdy też nie zwróciłam na nie uwagi w sklepach. Przed napisaniem tego posta starałam się coś na ten temat znaleźć, aby się dowiedzieć, co to tak naprawdę jest :). Niestety właściwie żadnych informacji nie znalazłam. To chyba po prostu jakaś moda lub próba wykorzystania nowego rodzaju materiałów do produkcji butów.
Znalazłam trochę opinii w internecie na ich temat. Zdania są podzielone. Część osób jest zachwycona, bo są dla nich bardzo wygodne i śliczne  a według zdania części osób nie nadają się do używania a tym bardziej dłuższego chodzenia. Problemy zgłaszane z tymi żelowymi butami damskimi (gdyż to głównie Panie się wypowiadały) to jednak dotyczyły użycia sztucznych materiałów do produkcji butów. Ja doskonale rozumiem ten problem, bo moje stopy są na to dość wyczulone i to się odbija na mojej wrażliwej skórze. Jednak doskonale potrafię sobie wyobrazić, że ktoś nie ma tak wyczulonych stóp jak ja i naprawdę buty żelowe są dla niego rewelacyjne.
Jako pierwsze w wyszukiwarce pojawiły mi się buty żelowe damskie na stronie internetowej sklepu Kari. Pokaże Wam te, które mi się spodobały; Buty żelowe damskie. Baleriny żelowe proszę bardzo - Buty żelowe damskie i jeszcze takie japonki Buty żelowe damskie. Może jeszcze coś znajdę ciekawego to Wam napiszę :)

czwartek, 28 lipca 2016

Sandały damskie + szpilka = …?



            Przeglądając (już jak to mam w zwyczaju :)) stronę internetową sklepu Kari zwróciłam uwagę, na kolekcję wiosna – lato. Dokładniej mówiąc moje oko szczególnie zwróciło uwagę na damskie sandały na obcasie. Jak w tytule czy można połączyć sandałki ze szpilką? W tym przypadku chodzi mi o obcas, czyli wysoki i szczupły. No i okazuje się, że można i wychodzą wspaniale wyglądające damskie sandały na obcasie. Podzielę się z Wami tymi, które mi się szczególnie spodobały: Sandały damskie na obcasie, te są w przepiękne słoneczne kolory. Sandały damskie na obcasie – eleganckie czarne. Sandały damskie na obcasie – urocze czerwone w białe kropeczki. Sandały damskie na obcasieciemne. Sandały damskie na obcasie – białe eleganckie. Sandały damskie na obcasie – fantazyjne niebieskie w kwiaty.
            Myślę, że takie sandały są dużo stabilniejsze niż klapki na obcasie, ale i tak z pewnością chodząc na tak wysokich obcasach należy zachować ostrożność, ale też zadbać o swoje zdrowie. W moich wcześniejszych postach pisałam o tym jak wysoki obcas wpływa negatywnie na naszą stopę i najlepiej nie chodzić w nich za długo. Jednak myślę, że spacer na lody po równej powierzchni w pięknej sukience nie będzie przesadą :).
            Pisząc o tym, że ważna jest stabilność w butach na tak wysokim obcasie (przynajmniej dla mnie on jest wysoki) chce Wam też zwrócić uwagę na różne rozwiązania, jeśli chodzi o zapięcie buta. Na przykład te sandały mają zapięcie, które łączy się z przodem buta Sandały damskie na obcasie a te czarne mają zapięcie idące od zakrycia pięty Sandały damskie na obcasie. Ciekawe są też te sandały bez żadnego zapięcia Sandały damskie na obcasie. Wreszcie zaprezentuje Wam zapięcie, w którym ja się czuje najlepiej :) Sandały damskie na obcasie. Mam wąską kostkę i taki rodzaj zapięcia na kostkę jest dla mnie najbardziej stabilny.
Życzę pięknych spacerów :)

W jakich butach zwiedziłam Chorwację.



            Parę lat temu byłam ze znajomymi w Chorwacji. Pojechaliśmy sami samochodem i wynajmowaliśmy kwatery prywatne. Mój znajomy, który skończył studia geograficzne był zarazem naszym przewodnikiem, kierowcą i kucharzem. Naprawdę bardzo przyczynił się do tak wspaniałego wyjazdu. Oczywiście był podział obowiązków podczas gotowania i sprzątania. Żeby nie było, że nic nie robiłam :).
            W Chorwacji było wspaniale. Byliśmy na początku lipca, więc było upalnie. Temperatury dochodziły codziennie do 30 – stu i ponad 30 – stu stopni Celsjusza. Największa temperatura to było 36 stopni. Naprawdę klimatyzacja w samochodzie się przydała :). Najwspanialej było wsiąść do już wychłodzonego samochodu. Z kolegą geografem zwiedzanie było już pół roku wcześniej przygotowane, ale nie było gonitwy za zabytkami. Muszę Wam powiedzieć, że tej gonitwy najbardziej nie lubię, bo wtedy zamiast odpocząć podczas swojego urlopu to przyjeżdżam jeszcze bardziej zmęczona i wciąż muszę odpocząć :).
            W związku z tym, że mam wrażliwe stopy wzięłam sobie chyba ze trzy pary butów; jakieś buty sportowe, sandały, klapki a i jeszcze chyba japonki. Będąc przygotowana na każdą okazję :).
            Temperatura mnie tam zaskoczyła, wiedziałam, że będzie ciepło, ale to jest coś innego wiedzieć a poczuć to na własnej skórze :). Z tych wszystkich butów chodziłam w klapkach, takich zwyczajnych skórzanych. Podobne były do tych Klapki z dużym białym kwiatem, tylko, że beżowe. O taki kolor jak te: Ażurowe klapki w kolorze beżu. Świetnie się sprawdziły i co najważniejsze nie obtarły mnie, bo tego się najbardziej obawiałam. Możecie pomyśleć jak by było mi smutno jak bym wyjechała tyle kilometrów i już pierwszego dnia bym miała bąble i odciski na nogach takie, że trudno mi by było chodzić… Albo jak bym pomyślała tylko o tym, żeby ładnie się prezentować mogłabym wziąć klapki na obcasie, ale to już zupełnie by się nie sprawdziło w Chorwacji, która ma sporo bardzo starych zabytków i są tam ulice i dziedzińce wyłożone kamieniami a nie ma tam „szpilkostrady” :) Nawet moje klapki po tym wyjeździe musiałam wyrzucić, gdyż aż tak starłam podeszwy podczas zwiedzania. Zdążyły jednak mieć swoje 5 minut :)

Letnie spacery – jakie buty założyć?



            Może to pytanie wydać się mało znaczące, ale kto ma wrażliwe stopy, czy jakieś problemy z płaskostopiem tak jak ja, to naprawdę jest zasadnicze pytanie. Może nawet ważniejsze niż w to, co się ubrać :) lub może równie ważne :).
            Na to pytanie nie ma według mnie jednej odpowiedzi i nie można wskazać jednego rodzaju butów: sandałów, klapek czy też japonek. Bo to wszystko zależy od wielu czynników.
            Oczywiście podstawą jest czy jest się kobietą czy mężczyzną :). Bardzo ważną kwestią jest też miejsce spaceru, czas, jaki przeznaczamy na spacer i nawierzchnia, po której będziemy spacerować.  Znam osoby, dla których wyjście na górę to spacer :) ale ja się do takich osób nie zaliczam.
            Więc dla lubiących długie spacery i bardziej wysiłkowe dla Panów proponuję Buty sportowe męskie lub takie Buty sportowe męskie. Jeśli jest gorąco to oczywiście najlepsze by były przewiewne sandały na przykład takie bardziej sportowe Sandały męskie lub te bardziej eleganckie  Sandały męskie Norisse – moim zdaniem świetnie pasują do lnianych spodni.
A dla Pań proponuję wygodne buty sportowe Buty sportowe damskie. Jednak, jeśli jest bardzo gorąco to także jak dla mnie świetnie sprawdzają się sandałki lub japonki tylko muszą być sprawdzone i wygodne. Oczywiście, jeśli to ma być spacer powolny i połączony z pójściem na lody do cukierni lub na kawę czy herbatę to uważam, że takie sytuacje trzeba świętować to proponuję ubrać się w piękną letnią sukienkę i założyć także piękne buty może takie z kolekcji wiosna – lato firmy Kari, jak dla mnie są bardzo kobiece Czerwone klapki na drewnianym obcasie lub te Białe klapki damskie na obcasie z delikatną kokardką, Klapki damskie na obcasie z klamrą na pasku.
Takie spacery z pysznymi niespodziankami to ja lubię :) Zachęcam do nich i Was :)

Uroczystość










Ostatnio są bardzo gorące dni. Wiadomo, lato w pełni. Szczególnie teraz puchną mi  nogi. Zimą ten problem występuje rzadko. A w następnym miesiącu idę na wesele. Anna, córka mojej siostry ślubuje. Zaproszenie dostałam już dawno temu, ale jeszcze nie jestem gotowa. To znaczy nie mam dobrych butów. Najpierw chciałam iść w sandałkach na płaskim obcasie. Ale to trochę nie wypada. To takie zwyczajne sandałki. Do chodzenia na co dzień A na taką uroczystość to raczej się nie nadają. Ale chciałam je ubrać, bo mam problem z puchnącymi nogami. I tak i tak niedobrze. Ale byłam wczoraj na zakupach i weszłam do sklepu Kari. Bo tam na wystawie dojrzałam piękne sandałki na niezbyt wysokim obcasie. No i postanowiłam je kupić.
Ubiorę ja do kościoła i na początek wesela. A potem zmienię na te drugie, na płaskiej podeszwie. Potem to już będzie dużo tańców i moje nogi nie wytrzymałaby takiego trudu. To dobry pomysł. Kupiłam te sandałki
Sandały damskie na obcasie
T.TACCARDI
Podobają mi się, nie tylko ze względu, że mają średni obcas. Ale także są bardzo wygodne. W nich nie czuję nawet, że mają obcas, takie są stabilne. A przy tym elegancko się prezentują. W sam raz na wielką imprezę. To właśnie jest uzupełnienie mojego eleganckiego stroju.