środa, 30 marca 2016

Ulubione zajęcie kobiet




Ulubionym moim zajęciem, są zakupy. Myślę, ze nie tylko moim. Wiele kobiet lubi, a nawet są takie, które są uzależnione od zakupów. Nazywa się je zakupoholiczkami. A po co są sklepy? Żeby można było kupować. Może i ja jestem zakupoholiczką. Ale szczególnie ulubionymi moimi zakupami, są zakupy obuwnicze. Uwielbiam przymierzać buty. Zimowe, letnie i inne. Już jako mała dziewczynka szperałam po szafkach i przymierzałam buty mamy. Miała mnóstwo butów. Więc po kimś to mam, to zamiłowanie do butów.  Kiedy zostawałam sama w domu, to mama już wiedziała, czym się będę zajmować. Te zamiłowanie z dzieciństwa nie minęło mi. Choć mam już sporą kolekcję w domu, to i tak nie mogę się oprzeć pokusie kupienia butów, jak jakieś sobie upatrzę. To muszę je kupić. Mam wiele ulubionych sklepów obuwniczych. Jednym z nich jest sklep Kari. Internetowy sklep, ale są i też sklepy w galeriach handlowych.  Ja często jednak szukam na stronach internetowych. Tam można oglądać sobie różne buty. Wygodnie siedząc sobie w fotelu. Można też zapłacić przelewem. Nie wychodząc nawet z domu, czekać na przesyłkę. Szybko, bo w trzy dni, paczka jest już w domu. A gdyby buty nam nie pasowały, to zawsze można je odesłać i zamówić sobie inne. Niedługo będę musiała kupić nową szafkę na buty. Bo z tej, którą posiadam już się niemal wysypują. Tylko co powie na to mój mąż?

Torebka do wymiany




Zdarzyło to się w święta wielkanocne. Pojechaliśmy z mężem do jego rodziców. Tobołków pełno, jak zwykle. Przecież wszystko może być potrzebne. Począwszy od kosmetyczki, która ma niemały rozmiar. A skończywszy na drobnych prezentach dla bliskich. Miałam w rękach tyle drobiazgów, że w końcu postanowiłam je schować do torebki. A torebka nie jest z gumy i szwy puściły. Zamek na całości się rozwarł. No i zostałam bez torebki. A to dla kobiety straszna  rzecz. Nie do pomyślenia, żebym wyszła gdziekolwiek bez torebki w ręku. No i co robić?  Sklepy już pozamykane, święta przecież. Nie ma rady, trzeba wziąć jakąś torbę podręczną. Znalazłam w szafie taką niewielką torbę podróżną i tam schowałam wszystko to co było w torebce. Nie byłam zbyt szczęśliwa z takiego obrotu sprawy. Ale nie miałam wyjścia. Postanowiłam, że zaraz po świętach kupię sobie nową, piękną torebkę. Albo nawet dwie. Na w razie czego, żeby sytuacja nie powtórzyła się.  Zaraz po powrocie pójdę do sklepu. Święta zleciały bardzo szybko. W miłej atmosferze rodzinnej. Spotkaliśmy się z całą rodzinką. Było bardzo miło. Pogoda sprzyjała spacerom. Zaraz po powrocie do domu wybrałam się na zakupy po nową torebkę. Najpierw skierowałam kroku do mojego ulubionego sklepu Kari. Oprócz butów mają też torebki, paski i inne akcesoria. Znalazłam torebkę w sam raz dla mnie. Torebka damska
Daniele Patrici
Czarna, taki kuferek. Zmieści się tam sporo rzeczy. Raczki można regulować. Ma też ozdobne metalowe kuleczki z przodu. Bardzo mi się podoba. Jest ze skóry ekologicznej. Co też jest ważne. Następnego dnia poszłam do pracy. Oczywiście z nową torebką. Koleżanki w pracy zaraz zauważyły ją. Gdzie kupiłaś? Pytały. W sklepie Kari. Tam udało mi się kupić fajne rzeczy nie raz. Potem pomyślę nad drugą torebką. Będę spokojniejsza, ze już nigdy więcej nie spotka mnie tak przygoda.

wtorek, 29 marca 2016

Szpilki w akcji.



            Zazwyczaj zabytkowe starówki miast są wybrukowane tak zwanymi „kocimi łbami”, czyli dość płaskimi, ale jednak nieco zaokrąglonymi kamieniami, ułożonymi jeden koło drugiego. Coś takiego widziałam w Rzymie na zabytkowym Forum Romanum, tylko tam były większe kamienie, bardziej płaskie i oczywiście, widziałam to też w Polsce, chociażby na warszawskiej Starówce. To właśnie na niej widziałam przynajmniej raz Panią w bardzo wysokich szpilkach. Swoją budową wydaje mi się, że przypominały szpilki, które widziałam na stronie internetowej sklepu Kari http://sklep.kari.com/sklep/pl/kari/ona/obuwie/czolenka-szpilki/czolenka-damskie-00855463. Ta Pani szła bardzo ładnie i pewnie, byłam dość zaskoczona, bo mi się wydaje, że jeden fałszywy ruch nogi i na tak niebezpiecznym podłożu można sobie zrobić krzywdę. Może jednak to tylko tak mi się wydaje gdyż muszę się przyznać, że nie umiem chodzić w szpileczkach ani w klasycznych ani też w botkach czy kozakach ze szpilkowym obcasem. Moja koleżanka z kolei bez problemu ubiera szpilki i bawi się w nich aż do rana. Moje natomiast największe szpilkowe szaleństwo było podczas studniówki, gdy coś mi strzeliło do głowy i kupiłam piękne buciki na 12 centymetrowym obcasie. Wyglądały a właściwie wyglądają, bo mam je do dziś, (tak mało były używane) jak te czarne sandałki na obcasie firmy Kari http://sklep.kari.com/sklep/pl/kari/ona/obuwie/sandaly-na-obcasie/sandaly-damskie-na-obcasie-w130541-t1-01826575. Przeżyłam w nich całą studniówkową noc i nawet sporo tańczyłam. Jednak gdy już wracałam do samochodu to szłam baaardzo powoli :) ale było warto troszkę pocierpieć dla pięknych wspomnień, które pamiętam do dziś :)
            Również pamiętam do dziś, że jako mała dziewczynka przymierzałam dużo za duże szpilki mojej Mamy i tak klapałam w nich po dywanie i miałam ogrom radości z tego :) Moja Mama wspaniale chodzi w szpilkach, ale nie wiem jak Ona to robi, po prostu jakoś naturalnie u niej to wychodzi. Niestety ja akurat tego nie odziedziczyłam w genach :)

Wyprzedaże – dla każdego coś miłego.



            Zazwyczaj spotykając się z wyprzedażami, podczas nich były do kupienia rzeczy z kończącego się sezonu, czy to jesienno – zimowego czy też wiosenno – letniego. Może Wy macie inne doświadczenia. Dlatego też, byłam mocno zaskoczona przeglądając wyprzedaże dostępne na stronie internetowej sklepu Kari.
W kategorii wyprzedaże dla Panów zgadnijcie, co znajduje :) półbuty i trampki. Przecież to są buty idealne właśnie na ten czas, czyli na wiosnę, na taką pogodę jak była na Wielkanoc.  Trampki, chociażby takie granatowe Felicio http://sklep.kari.com/sklep/ProductDisplay?urlRequestType=Base&catalogId=10051&categoryId=29503&productId=23055&errorViewName=ProductDisplayErrorView&urlLangId=-22&langId=-22&top_category=17001&parent_category_rn=17501&storeId=10001 czy też granatowe innego fasonu http://sklep.kari.com/sklep/ProductDisplay?urlRequestType=Base&catalogId=10051&categoryId=29503&productId=36926&errorViewName=ProductDisplayErrorView&urlLangId=-22&langId=-22&top_category=17001&parent_category_rn=17501&storeId=10001. Ceny ich moim zdaniem są bardzo przystępne, nawet na studencką kieszeń :)
            Są, także buty dla dzieci, na przykład klasyczne czarne balerinki dla dziewczynek http://sklep.kari.com/sklep/ProductDisplay?urlRequestType=Base&catalogId=10051&categoryId=29504&productId=20410&errorViewName=ProductDisplayErrorView&urlLangId=-22&langId=-22&top_category=11501&parent_category_rn=18509&storeId=10001. Również to są właśnie buty na wiosnę i lato.
            W zakładce wyprzedaż dla Pań jest już całkowite wiosenno – letnie szaleństwo :) Są i półbuty trampki, sandały na obcasie, sandały płaskie, balerinki o przeróżnych kolorach, szpilki i czółenka. Bardzo kobiece moim zdaniem są na przykład takie wielokolorowe sandały na obcasie http://sklep.kari.com/sklep/ProductDisplay?urlRequestType=Base&catalogId=10051&categoryId=29502&productId=30225&errorViewName=ProductDisplayErrorView&urlLangId=-22&langId=-22&top_category=14001&parent_category_rn=14504&storeId=10001. Są też takie awangardowe czółenka, choć jak dla mnie to już są szpilki http://sklep.kari.com/sklep/ProductDisplay?urlRequestType=Base&catalogId=10051&categoryId=29502&productId=20303&errorViewName=ProductDisplayErrorView&urlLangId=-22&langId=-22&top_category=14001&parent_category_rn=14504&storeId=10001.
            Można naprawdę wybierać w kolorach: są różowe, pomarańczowe, błękitne, turkusowe, białe, beżowe, czerwone, czarne i na pewno jeszcze jakiś kolor, którego nie wymieniłam :) Są z odkrytymi palcami lub nie, Z kokardkami lub bez :)
            Dzięki takiej różnorodności można bawić się kolorami, jeśli ktoś to lubi :) Można dobierać je do koloru i stylu ubrania, do okazji. Pamiętam, że moja koleżanka zobaczyła u innej koleżanki takie granatowe balerinki z białymi paseczkami. Powiedziała do swojego Męża, że są wspaniałe i idealnie by jej pasowały gdyby wyjeżdżała na jakąś „morską” przygodę lub nad jezioro. To są właśnie buty na specjalne okazje :)

Tym razem coś dla Panów.



            Zdałam sobie sprawę, że piszę wyłącznie o butach kobiecych, najwięcej chyba o kozakach :) Chciałabym poświęcić parę słów, także dla Panów, bo mogą się poczuć jakby byli dyskryminowani :) a wcale tego nie chcę! Po prostu, siłą rzeczy, bardziej zwracam uwagę na buty kobiece. Choć muszę przyznać, że z ciekawości przejrzałam także asortyment sklepu Kari na stronie internetowej, który jest dla mężczyzn.
            Powiem, że byłam pod dużym wrażeniem różnorodności wzorów, fasonów i kolorów, jakie Panowie mają do wyboru. Najczęściej, zwłaszcza o tej porze roku, widzę Panów w klasycznych półbutach, takich jak na przykład takie, które widziałam na stronie internetowej sklepu Kari: http://sklep.kari.com/sklep/pl/kari/on/on-obuwie/polbuty-10040--22/polbuty-meskie-25874206 lub takie czarne półbuty http://sklep.kari.com/sklep/pl/kari/on/on-obuwie/polbuty-10040--22/polbuty-meskie-25841488. Takie półbuty można było śmiało zakładać w taką pogodę jak była podczas Świąt Wielkanocnych. U mnie na termometrze było chociażby wczoraj ponad 20 stopni, oczywiście muszę dodać, że do słońca, :) ale naprawdę była wiosenna pogoda. Gdyby jednak wróciła zima, co moim zdaniem nie jest absolutnie wykluczone i oczywiście może się zdarzyć, dla Panów ciekawym rozwiązaniem wydają mi się takie stylowe czarne półbuty za kostkę http://sklep.kari.com/sklep/pl/kari/on/on-obuwie/polbuty-10040--22/polbuty-meskie-25841471. Pisząc artykuł o historii kozaków natrafiłam na informację, że wysokie kozaki powoli, bardzo powoli wracają do mody męskiej. Jak pisałam wcześniej na początku swojej historii był to typowy but męski a teraz jest typowym butem kobiecym, więc pojawienie się go w modzie męskiej nie powinno być niczym dziwnym :) Do tej pory wysokie męskie kozaki, widziałam tylko na defiladach wojskowych, które osobiście mi się bardzo podobają i robią na mnie duże wrażenie. Prócz tego, widziałam jeszcze żołnierzy z Kompanii Reprezentacyjnej właśnie w takich wysokich męskich kozakach, które myślę, że potocznie nazywają się oficerkami.
            Moda bywa czasami szalona, ale ktoś, kto ją dobrze obserwuje dostrzega, że co jakiś czas powracają trendy, pewne style, kto wie czy za parę lat powszechne w zimie nie staną się męskie wysokie kozaki zamiast półbutów za kostkę :)