czwartek, 25 sierpnia 2016

Przeceny i inne okazje




Butów mam niemałą kolekcję, ale tego towaru nigdy za wiele. Przynajmniej ja  tak mam. Wiem, że moje koleżanki też tak mają. Mimo to, jak się trafi dobra okazja, to zawsze z niej korzystam. Tak też było w ostatnią niedzielę lipca. Sklepy otwarte są nawet w niedzielę i to do późna. Ja i moja przyjaciółka Wiktoria, papużki nierozłączki. Jak ona ma jakieś nowe ciuszki, to ja tez muszę mieć coś nowego. Oczywiście odwrotnie też to działa. Mamy różne figury i rozmiary obuwia. Więc czasem możemy kupić coś podobnego. Nie przeszkadza mi, kiedy ona kupi nawet taką samą rzecz. No więc poszłyśmy na łowy. Wiktoria od razu chciała chodzić najpierw za butami. Idzie na wielką imprezę, chce kupić sobie buty do sukienki. Weszłyśmy chyba już do pięciu sklepów z butami. Żadne jej się nie podobały. A to zbyt wycięte, a to zbyt zabudowane i tak w kółko. Zdecyduj się wreszcie, bo oprócz butów nic dziś nie kupimy. Bo niedługo zamykają galerię. Ostatni sklep Kari. Właśnie w tym ostatnim Wiktoria upatrzyła sobie piękne buty Czerwone zdobione czółenka na obcasie
I to w dodatku z przeceny. Piękne czerwone pantofelki na wysokim obcasie. Platforma jeszcze bardzie dodaje wysokości. A Wiktoria nie jest za bardzo wysoka, to jej pasuje ta platforma. Zadowolona wychodziła ze sklepu. Ale teraz ja nie mogłam się zdecydować na sukienkę. Widziałam piękne sukienki, taki wybór, że trudno tak szybko coś wybrać. To może przyjdziemy tu jutro i na spokojnie coś poszukamy? Dobrze, bo już dziś to jestem zmęczona. Umówiłyśmy się więc na drugi dzień, na dziesiątą rano. Będziemy miały sporo czasu na zakupy. Muszę kupić sobie tą sukienkę, póki lato trwa. Bo później to raczej już będę chodziła w spodniach lub leginsach.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz