Tak jak Wam pisałam w ostatnim
poście temat ulubionych butów na tyle mnie zaciekawił, że chcę mu poświęcić swój
kolejny post.
W
poprzednim opisywałam moje ulubione białe czółenka i ulubione sandały na obcasie.
To są eleganckie buty a w tym poście chciałabym opisać moje ulubione półbuty
sportowe.
Pierwsze, o których napiszę to
półbuty letnie. Mam je od zeszłego sezonu wiosna – lato. Mają kolor jasno beżowy,
więc idealnie sprawdzają się na lato. Bardzo je lubię, bo są wygodne i pasują
mi świetnie do spodni i do spódnicy. Wymyśliłam sobie w zeszłe lato taki sposób
na chłodne poranki, że ubierałam te beżowe półbuty i do tego długą spódnicę.
Było mi ciepło rano a gdy w południe robiły się upały długa spódnica też
wspaniale się sprawdzała :). Więc to są moje ulubione buty na lato :).
Teraz opiszę moje wspaniałe, już
chyba nawet 13 – letnie półbuty sportowe. Są one skórzane, bardzo dobrze wyprofilowane
wewnątrz, czyli moja stopa naprawdę bardzo komfortowo się w nich czuje a tym
samym ja też. Właśnie te półbuty są w niezwykłym kolorze, bo takim, hmmm …
buraczkowo – malinowym :). Przez te trzynaście lat bardzo dobrze mi służyły i
tak samo wiąże się z nimi baaardzo wiele wspomnień. Byłam w nich w górach,
podróżowałam po Polsce, jeździłam na wakacje itd. Ich wspaniałą zaletą jest to,
że są ze skóry. Naprawdę przy długich podróżach, które odbywałam, czy to w
autobusie czy to w pociągu, to naprawdę jest bardzo duży komfort, że gdy już
wreszcie przyjechałam do koleżanki to mogłam spokojnie ściągnąć buty i nie było
brzydkiego zapachu :). Może to śmiesznie zabrzmi i temat nie jest za przyjemny,
ale postanowiłam Wam o tym napisać, bo uważam, że jeśli chodzi o podróżowanie i
rzeczy ważne przy wybieraniu butów to, dobrze jest na to zwrócić uwagę :)
Więc mam kilka ulubionych butów :) a
Wy? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz