środa, 31 sierpnia 2016

Moje ulubione buty? Część 2



            Tak jak Wam pisałam w ostatnim poście temat ulubionych butów na tyle mnie zaciekawił, że chcę mu poświęcić swój kolejny post.
W poprzednim opisywałam moje ulubione białe czółenka i ulubione sandały na obcasie. To są eleganckie buty a w tym poście chciałabym opisać moje ulubione półbuty sportowe.
            Pierwsze, o których napiszę to półbuty letnie. Mam je od zeszłego sezonu wiosna – lato. Mają kolor jasno beżowy, więc idealnie sprawdzają się na lato. Bardzo je lubię, bo są wygodne i pasują mi świetnie do spodni i do spódnicy. Wymyśliłam sobie w zeszłe lato taki sposób na chłodne poranki, że ubierałam te beżowe półbuty i do tego długą spódnicę. Było mi ciepło rano a gdy w południe robiły się upały długa spódnica też wspaniale się sprawdzała :). Więc to są moje ulubione buty na lato :).
            Teraz opiszę moje wspaniałe, już chyba nawet 13 – letnie półbuty sportowe. Są one skórzane, bardzo dobrze wyprofilowane wewnątrz, czyli moja stopa naprawdę bardzo komfortowo się w nich czuje a tym samym ja też. Właśnie te półbuty są w niezwykłym kolorze, bo takim, hmmm … buraczkowo – malinowym :). Przez te trzynaście lat bardzo dobrze mi służyły i tak samo wiąże się z nimi baaardzo wiele wspomnień. Byłam w nich w górach, podróżowałam po Polsce, jeździłam na wakacje itd. Ich wspaniałą zaletą jest to, że są ze skóry. Naprawdę przy długich podróżach, które odbywałam, czy to w autobusie czy to w pociągu, to naprawdę jest bardzo duży komfort, że gdy już wreszcie przyjechałam do koleżanki to mogłam spokojnie ściągnąć buty i nie było brzydkiego zapachu :). Może to śmiesznie zabrzmi i temat nie jest za przyjemny, ale postanowiłam Wam o tym napisać, bo uważam, że jeśli chodzi o podróżowanie i rzeczy ważne przy wybieraniu butów to, dobrze jest na to zwrócić uwagę :)
            Więc mam kilka ulubionych butów :) a Wy? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz