środa, 31 sierpnia 2016

Poproszę kalosze :)



Mieliśmy wczoraj i przedwczoraj trochę smaku jesieni. Zrobiło się chłodniej i padało. Nie wiem jak u Was, ale u mnie to, z powodu upałów, spadają już liście z drzew. Zupełnie tak jak w jesieni. Jednak mamy jeszcze lato :). Co tu zrobić, jeśli jest ciepło a deszcz jak wodospad leje się z nieba?:). To wtedy wydaje mi się, że trzeba pójść do sklepu obuwniczego i powiedzieć tak jak w tytule :). Trochę sobie pozwalam żartować, ale myślę, że kalosze świetnie się sprawdzają podczas takiej pogody. Pamiętam taki dzień, że właśnie tak bardzo padało i trochę się ochłodziło a ja wychodziłam i zupełnie nie chciałam się zmoczyć, bo wracałam późno i musiałam być cały czas w butach. To dobrze by było wtedy założyć kalosze. Jednak niestety ich nie miałam. Zdesperowana pamiętam, że założyłam jesienne kozaki. Było mi w nich zdecydowanie za ciepło, ale najważniejsza dla mnie jednak była suchość. Zgadnijcie, co się stało :). Te kozaki mi trochę przemokły :). Jednak kalosze byłyby najlepsze na taką pogodę.
            Kalosze, kojarzą się zazwyczaj z jakimiś brzydkimi i szarymi butami, które ciężko wkomponować w strój. Jednak, moim zdaniem, w rzeczywistości tak nie jest. Zachęcam Was do sprawdzenia propozycji kaloszy na stronie internetowej sklepu Kari a zobaczycie, że kalosze to nie muszą być szare i niemodne buty. Są tam nawet kalosze na obcasie, co mnie osobiście ogromnie zdziwiło :).
            Opowiem Wam jeszcze na koniec taką historię związaną z kaloszami i wkomponowania ich w strój. Mój znajomy, którego  moda nie jest pasją. Opowiedział mi, że zwrócił kiedyś uwagę na dziewczynę ubraną w czerwone kalosze. Miała do tego dobrane w tym samym kolorze rajstopy i do tego spódnicę w innym kolorze. Mówił, że wyglądało to bardzo ładnie. Z pewnością musiało wyglądać ładnie, skoro mój znajomy zwrócił na to uwagę. Więc kalosze można gustownie wkomponować w strój i to jeszcze tak, aby mężczyznom się podobało :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz