W tym
tygodniu przyjechała do mnie na resztę wakacji Oleńka. Jest to córka mojej
bliskiej przyjaciółki. Oczywiście, że sama nie przyjechała, bo przywiozła ją
Ewelina. Ale Oleńka jeszcze nigdzie sama nie zostawała. A że znam ją od urodzenia
i bardzo się lubimy, to zaproponowałam przyjaciółce, aby zostawiła córeczkę na
kilka dni ze mną. Pobędzie sobie trochę w innym mieście. Bo tak naprawdę, to Ewelina
nie wysyłała córki jeszcze nigdzie samej. Ona jest przecież jeszcze małą. Jak
podrośnie to będzie jeździła na obozy czy inne takie. Dobrze, ale przecież mnie
dobrze zna i zgodziła się zostać bez mamy na kilka dni wakacji. No i tak też
się stało. Oleńka została u mnie. Kiedy wymyślałam zajęcie dla Oli,
postanowiłam wybrać się do galerii. Jest tam kino i poszłyśmy na seans filmowy.
Bajka bardzo Oleńce się spodobała. Potem poszłyśmy na lody. Kiedy już mieliśmy
iść do domu, zobaczyłam na wystawie sklepu Kari, piękne balerinki. Balerinki dla dziewczynek
T.TACCARDI
T.TACCARDI
Ola była
zachwycona, kiedy je przymierzyła i kupiliśmy je. Dziękuję, powiedziała ze
łzami w oczach dziewczynka. Takiego prezentu się nie spodziewałam. To będziesz
miała na pierwszy dzień w szkole. Bo Ola w tym roku idzie do pierwszej klasy. Zaraz
po powrocie z zakupów, zadzwoniła do mamy i pochwaliła się nowymi bucikami. W
pierwszym dniu roku szkolnego Oleńka będzie świetnie wyglądać. Zadowolona
pojechała do swojego domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz