środa, 17 sierpnia 2016

Balerinki dla dziewczynki



W tym tygodniu przyjechała do mnie na resztę wakacji Oleńka. Jest to córka mojej bliskiej przyjaciółki. Oczywiście, że sama nie przyjechała, bo przywiozła ją Ewelina. Ale Oleńka jeszcze nigdzie sama nie zostawała. A że znam ją od urodzenia i bardzo się lubimy, to zaproponowałam przyjaciółce, aby zostawiła córeczkę na kilka dni ze mną. Pobędzie sobie trochę w innym mieście. Bo tak naprawdę, to Ewelina nie wysyłała córki jeszcze nigdzie samej. Ona jest przecież jeszcze małą. Jak podrośnie to będzie jeździła na obozy czy inne takie. Dobrze, ale przecież mnie dobrze zna i zgodziła się zostać bez mamy na kilka dni wakacji. No i tak też się stało. Oleńka została u mnie. Kiedy wymyślałam zajęcie dla Oli, postanowiłam wybrać się do galerii. Jest tam kino i poszłyśmy na seans filmowy. Bajka bardzo Oleńce się spodobała. Potem poszłyśmy na lody. Kiedy już mieliśmy iść do domu, zobaczyłam na wystawie sklepu Kari, piękne balerinki. Balerinki dla dziewczynek
T.TACCARDI
Ola była zachwycona, kiedy je przymierzyła i kupiliśmy je. Dziękuję, powiedziała ze łzami w oczach dziewczynka. Takiego prezentu się nie spodziewałam. To będziesz miała na pierwszy dzień w szkole. Bo Ola w tym roku idzie do pierwszej klasy. Zaraz po powrocie z zakupów, zadzwoniła do mamy i pochwaliła się nowymi bucikami. W pierwszym dniu roku szkolnego Oleńka będzie świetnie wyglądać. Zadowolona pojechała do swojego domu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz