Temat butów do pracy jest bardzo
ciekawy. Oczywiście zależy to od rodzaju wykonywanej pracy. Jednak wypada, aby
zawsze ładnie wyglądać. W związku z tym, że jutro rozpoczyna się rok szkolny,
chciałabym zadedykować ten post wszystkim nauczycielkom a zwłaszcza tym z
powołania :). Pamiętam, że jako dziecko i mały uczeń zawsze robiły na mnie wrażenie
nauczycielki, gdyż chodziły na obcasach i stukały :). Nie musiały mieć
wysokiego obcasa, ale ważne, że był i że Pani wyglądała ładnie. Więc, że miała spódnicę
i jakąś ozdobę; korale lub brożkę lub apaszkę. Kilka razy już pisałam o chodzeniu
na obcasach, że to jest bardzo obciążające dla naszego ciała, dlatego najlepszy
jest niski obcas do naszych pięknych czółenek. Nauczycielki to właściwie cały
dzień chodzą w czółenkach. Zazwyczaj też nie siedzą przy biurku, tylko podczas
lekcji wstają by coś wytłumaczyć na tablicy lub by przypilnować uczniów, aby
nie ściągali podczas sprawdzianów :). Dlatego naprawdę dobrze, aby miały wygodne
buty. Moim zdaniem najlepsze do pracy dla Nauczycielki są jednak czółenka tak
jak już wyżej pisałam. Znam kilka emerytowanych nauczycielek to jedna praktycznie
całkowicie przerzuciła się na buty płaskie i wygodne a druga nadal chodzi w czółenkach
na obcasie, oczywiście nie wysokim, ale zachowuje elegancję i styl
nauczycielki.
Ja sama, gdy miałam pracę typowo
biurową najczęściej robiłam tak, że miałam jedną parę czółenek na obcasie w pracy
i właśnie po przyjściu do biura ubierałam je. Natomiast do biura dojeżdżałam w
jakichś bardzo wygodnych półbutach.
Taki
był mój pomysł, aby jak najmniej chodzić na obcasie. Ciekawa jestem, jaki jest
Wasz patent na buty do pracy biurowej :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz