Ale leje! Pogoda taka, że najlepiej to nie wychodzić nigdzie. Cóż ale są takie osoby, które muszą np. ja. I co? I po prostu trzeba ubrać damskie kalosze, dobrze, że majm. Bo już myślałam, że je gdzieś zgubiłam. Widziałam, że mój narzeczony ma próbowałam przymierzyć, za małe. Ale on mi pomógł szukać i są. Więc nie mam wyjścia, ktoś zakupy zrobić musi, moje szczęście zaofiarowało się zrobić obiad. Więc idę. Kalosze nie są znowu zbyt wygodne, ale mają jedną podstawową zaletę, nie przemakają. I mogę śmigać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz