Wiecie, zadałam sobie takie pytanie
jak w tytule, czyli jakie są moje ulubione buty?
Na
to pytanie naprawdę trudno mi odpowiedzieć :). Mam kilka ulubionych butów …
hmmm … i tak naprawdę trudno mi wybrać jedną parę, bo mam na przykład ulubione
eleganckie białe czółenka na obcasie. Są świetne, sprawdzają się niezawodnie,
gdy chcę wyglądać szykownie i naprawdę wyjątkowo. Przynajmniej u mnie, najlepiej
sprawdzają się na wesela. Do tego jeszcze biorę śliczną białą torebkę, taką
kopertówkę, którą dostałam kiedyś w prezencie. Niestety bardzo mało się w niej mieści,
ale wygląda rewelacyjnie :). Więc te
czółenka to moje ulubione buty na wesela, gdy po prostu chcę wyglądać szałowo
:)
Kolejne
moje ulubione buty, które wiążą się ze wspomnieniami to też eleganckie buty,
tylko, że nie czółenka, ale coś w stylu eleganckich sandał na obcasie. Są
czarne i skórzane. Obcas w nich ma 12 cm. :). Nieźle jak na mnie :). Miałam je
na studniówce a potem jeszcze parę razy. Też tylko na specjalne okazje je
zakładam :). Lubię tak się ubrać, że
najpierw na jakąś okazję, na przykład wesele, ubrać je na początek uroczystości
a potem po pierwszych tańcach przebrać na jakieś czółenka z niższym obcasem, bo
moje stopy trudno by to zniosły, choć ku mojemu zdziwieniu przetańczyłam w nich
całą studniówkę. Więc to są moje ulubione buty pod względem sentymentalnym i
także pierwsze w życiu na takim obcasie :). Tyle razy myślałam, aby je komuś
oddać, kto więcej by z nich korzystał, ale jednak to są moje ulubione buty, z
którymi wiąże się masę wspomnień. Ciężko, więc mi je po prostu oddać a poza tym
musi być odpowiednia stopa, bo mam rozmiar 35 :).
Wiecie
… tak mi się spodobał ten temat, że zaraz napiszę kolejnego posta, bo mam jeszcze,
co najmniej dwie pary ulubionych butów :).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz