piątek, 17 kwietnia 2015

ZAKUPY




       
       Tak, zakupy z moją żoną nie są tak proste jak, by się wydawało. Mimo, że garderoba pęka w szwach, brak dobrych butów to odwieczny problem mojej żony. Spędzamy kolejne niedzielne popołudnia w galeriach handlowych. Nic nie ma odpowiedniego. Załamujemy ręce a szczególnie ja. Trącę cierpliwość, nie lubię zakupów. Moja żona denerwuje się, za miesiąc mamy najbliższe wesele, chce wyglądać olśniewająco. W tym roku uroczystości rodzinnych nam przybyło. O ile ze znalezieniem sukienki poszło łatwo, tak z dodatkami niekoniecznie. Zwiedziliśmy sporo sklepów, które nie sprostały wymaganiom mojej małżonki.
      Pewnego dnia, gdy po nieudanych zakupach wracaliśmy do domu, zobaczyliśmy na  bilbordzie reklamę sklepu Kari. Otwarcie go w naszym mieście miało się odbyć jutro. Namówiłem zrezygnowaną do życia żonę, by po pracy się tam wybrała
      Nazajutrz, ku mojemu zdziwieniu moja żona szczęśliwa i uśmiechnięta wraca do domu. Kupiła to co chciała. Seksowne czerwone szpilki, które przepięknie eksponowały jej długie nogi. A także czerwono czarną torebkę, typu kopertówka. Bardzo efektowną i elegancką. Była zachwycona wygodą butów a ja ceną. Sklep Kari okazał się być lekarstwem na wygórowany gust mojej  żony.
    Polecam każdemu, by zabrał do sklepu Kari swoje żony, by czuły się wyjątkowo i kobieco.
Tylko tam zakupią świetne buty w atrakcyjnych cenach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz