czwartek, 23 kwietnia 2015

WEWNĘTRZNA WALKA




Boję się wody, strasznie, panicznie. Ten strach mnie paraliżuje sprawia, że wpadam w paranoje. Krzyczę i piszczę, wpadam w szał. Tym sposobem zawsze zepsuje sobie wyjazd nad jezioro. I tak jest każdego roku. Lipiec, piękna pogoda, ciepła woda, plaża a ja panicznie boje się, że się utopie. Zabawne, ale prawdziwe. Wpadłam na pomysł i zaskoczę wszystkich. Zapisałam się na lekcje pływania. Zamierzam oswoić się z wodą i przestać się bać. Zajęcia na basenie na pewno mi w tym pomogą. To mój jedyny ratunek. Trzeba walczyć ze swoimi lękami.
Pierwsze co zrobiłam, to wybrałam się do mojego ulubionego sklepu Kari. W którym już od dłuższego czasu zaopatruje się w obuwie i nie tylko. Jako, że strój kąpielowy kupiłam wcześniej dobrałam sobie buty żelowe damskie, koloru białego z kokardkami. Myślę, że będą idealne na basen i nie tylko. Na plażę też się przydadzą. Kosztowały 39 złotych. Dobrałam sobie także torbę plażową za 29 złotych. Moim zdaniem uniwersalną. W biało-granatowe paski, będą się komponowały z większością moich ubrań. Zawsze zakupie tam to co zaplanuję. Mają to czego potrzebuje, na każdą okazję. Tak zaopatrzona, w świetne rzeczy wkraczam do walki nad sobą. Ażeby się tego pozbyć, bo po co. Nad swoimi wadami a uważam, że to jest wadą trzeba pracować. Więc podejmuje walkę. Walczę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz