środa, 10 czerwca 2015

szpileczki

Moim życiowym marzeniem odkąd się urodziłam było zostać profesjonalną modelką. Więc kiedy w końcu dorosłam zapisałam się do agencji modelek. Wymagane tam było żeby chodzić obowiązkowo w szpilkach. Dobrze że miałam, parę dni temu zakupiłam w kari. Więc dostałam się na kasting naszym zadaniem było przejść marszowym krokiem w tych właśnie szpilkach przez cały wybieg. Było nas tak koło 20 Czekałam w napięciu kiedy będzie moja kolej. W końcu jestem. Cała spięta. Szłam i szłam chwiejąc się lekko ale nie poddawałam się. I kiedy w reszcie doszłam poczułam ulgę. Trzebabyło jeszcze tylko poczekać tydzień czasu na wynik. Czekałam w napięciu sporo osób do mnie dzwoniło i pytały mnie dziewczyny skąd mam takie buty. No to mówię że kupiłam w kari. Ojej no to tam naprawdę muszą mieć wybór jak diabli. No tak spróbujcie. W końcu przyszły wyniki 5 osób się dostało w tym ja. Ucieszyłam się niezmiernie. Jestem w agencji modelek. Ludzie mnie oglądają i dobrze. Bo już myślałam, że się nie nadaję. Szpileczki się nadały w sam raz 39 rozmiar nie drogie i jak na modelkę to czuję się całkiem całkiem w porządku. I już nie muszę się martwić że coś pójdzie nie tak. Jestem tam gdzie moje miejsce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz