Jestem bardzo zadowolona ze swoich nowiutkich kapci, które zakupiłam sobie w sklepie internetowym. Czerwone z futerkiem, bardzo fajnie mi się w nich chodzi. Stwierdziłam, że już nie będę łazić po sklepach bo raz że nie mam czasu, a dwa ogarnął mnie typowy niechciej pospolity. A w sklepie składam zamówienie i spokój. Zwłaszcza, że mogę wybierać i przebierać do woli, nikt mi nie mówi pośpiesz się, nikt nie goni, i nawet jakby się okazały za małe to mogę je zawsze zwrócić. Ale nie ma teraz takiej potrzeby pasują i już. Mają takie super fajne futerko są ciepłe miłe w dotyku, można kilometry po domu wyrabiać. Ludzie mi zazdroszczą a niech też sobie zamówią takie lub inne wybór jest dowolny. Chyba zamówię podobne dla mojej córci, bo tak jej się spodobały, że codziennie mnie zamęcza. Mamo mamo kup mi takie kapcie jakie ty masz. No dobra to jej kupię niech też się dziecko cieszy. No i jest okazja, bo dzień dziecka nie długo to będzie prezent. Tak kiedyś patrzyłam na te jej laczki Boże drogi jakie poniszczone! Córciu kochana co ty tak niszczysz kapcie jak ci teraz kupię nowe i zniszczysz to będzie źle. A ona mi na to rezolutnie że po piaskownicy biega. Noooooo w kapciach się nie biega po piachu, jak dostaniesz futerkowe to niech ci do głowy nie przyjdzie, żeby w nich biegać po piochu. To są zbyt ładne kapciuszki żeby na podwórko w nich chodzić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz