Wczoraj kupiłam sobie nowe buty. Nie byle jakie, bo
wizytowe. Nie potrzebowałam specjalnej okazji. Ponieważ często wychodzę na
kolacje biznesowe z moim mężem. On jest biznesmenem i takie kolacje są częścią
jego pracy. Tu zaprasza się potencjalnych interesantów. Prowadzi się rozmowy,
które często kończą się podpisaniem kontraktu. Mąż często mnie zabiera na takie
spotkania. Muszę więc wyglądać zawsze dobrze. Makijaż, sukienka i oczywiście
buty wizytowe. Mam już co prawda kilkanaście par. Ale dla mnie to i tak za
mało. Potrzebuję innych butów do każdej kreacji. Nie mogą być te same. W końcu
sama założę sklep z butami. Bo kiedy opatrzą mi się, to kupuję nowe. Zresztą
zawsze kieruję się modą. A ta zmienia się jak w kalejdoskopie. Co sezon to inne
są na topie. Sukienki, buty. Nie muszę się ograniczać finansowo, ale jak kupię
piękną parę za dobrą cenę, to jestem bardzo zadowolona. Tu chodzi też o tak
zwane polowanie. Zakupowe oczywiście. Razem z innymi moimi koleżankami często
chodzimy po galeriach na zakupy. Jedna przez drugą, chcemy mieć jak najbardziej
modne ubrania i buty. To jest takie kobiece. Ale nasi mężowie też chcą, aby
żony wyglądały pięknie. No i wyglądamy. Na co dzień też lubię mieć ładne
rzeczy, A buty zwłaszcza, powinny być wygodne. Do chodzenia na co dzień i te na
wielkie wyjścia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz