W
ubiegłą sobotę wybrałyśmy się z koleżankami na zakupy. Stało
się to niemal tradycją, że raz w miesiącu spotykamy się
wszystkie, cała nasza paczka. Dziewczyny przyjeżdżają z Gdańska
i Ełku. Jola i Mariola. Tylko one wyprowadziły się z naszego
miasta. Ale też nie tak daleko. No więc spotykałyśmy się w
sobotę rano. Dziewczyny przyjechały do mnie i zaczekałyśmy na
Ewkę i Beatę. Kiedy przyszły wyruszyłyśmy na łowy. Do centrum
handlowego jest ode mnie Był piękna pogoda, to umówiłyśmy się,
że po zakupach pójdziemy na długi spacer na starówkę. Lody i
takie tam. No ale najpierw zakupy. Beata szukała nowej torebki.
Stara rozpruwała się już, ale Beata lubiła ją nosić. Czas
jednak zmienić na nowszą, modniejszą. Powiedziała, kiedy
oglądałyśmy wystawę sklepową. Był to salon Kari. Mieli nie
tylko buty, ale i inne akcesoria.
Torebki były tam również. Beata długo zastanawiała się nad
wyborem. Wszystkie są takie śliczne. Powiedziała. Nie mogę się
zdecydować. Ja tymczasem upatrzyłam sobie niedrogie balerinki. Były
białe i wykonane z tkaniny. W sam raz na letnią pogodę. Białe
baleriny z wzorkiem
T.TACCARDI
T.TACCARDI
Kupiłam
je więc od razu. A Beata dalej dumała nad torebką. Ta ładna i ta
też mi się podoba. Niezdecydowanie koleżanki było zrozumiałe.
Torebki jedna ładniejsza od drugiej. Aż w końcu podeszła do nas
sprzedawczyni. W czym mogę pomóc. Spytała. No bo my proszę pani
nie możemy się zdecydować na którąś z torebek. Tyle ich tu jest
i jedna ładniejsza od drugiej. Sprzedawczyni uśmiechnęła się.
Może tę z frędzlami, teraz są bardzo modne. Ach tak, ta jest
śliczna. Beata zgodziła się. Widziałam taką u mojej sąsiadki.
To sobie też kupię. I jak powiedziała, tak zrobiła. Potem
dziewczyny wybierały jeszcze jakieś bluzki, spinki i bransoletki.
Minęło sporo czasu zanim wyszłyśmy z galerii. A po południ jak
było ustalone, poszłyśmy na lody na starówkę. Wieczorem
koleżanki porozjeżdżały się do swoich domów. A Jola i Mariola,
do Gdańska i Ełku .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz