sobota, 25 czerwca 2016

Opalona skóra to wrażliwa skóra, czyli o damskiej torebce na lato :)



            Gdy tylko zaczęło się robić coraz cieplej i zaczęłam chodzić w cieńszych ubraniach, zauważyłam, a może bardziej, poczułam, że moja ulubiona torebka nie nadaje się na upały. Moja torebka jest czarna i skórzana. Ma także szeroki pasek na ramię z zamkiem. To właśnie ten pasek zaczął mnie bardzo ocierać na ramieniu. Zaczęło się to, gdy tylko wyszłam na słońce i się troszkę opaliłam.
            Tak jak w tytule opalona skóra to wrażliwa skóra, przynajmniej moja. Od razu robi się nadwrażliwa i czułam wszystkie szwy mojej ulubionej torebki.
            Dlatego weszłam na stronę internetową sklepu Kari i patrzę na jakieś torebki na lato. Teraz już wiem, że dla mnie to podstawą jest uchwyt, czyli rączka. Zobaczyłam bardzo fajne torebki i jest bardzo duży wybór. Wiele torebek mi się podoba jednak, gdybym miała wybierać to bym wybrała jakąś klasyczną, najchętniej w kolorze beżowym – pasującym do wszystkiego :).
Spodobały mi się bardzo te torebki: PODRĘCZNA TOREBKA Z MAŁĄ KLAMRĄ i ta Torebka damska. Ta też jest ciekawa, ale coś czuje, że za mała na moje potrzeby: MAŁA TOREBKA Z AŻUROWYM WZOREM. A ta by była na szczególne okazję, do jakiejś pięknej letniej sukienki: Torebka damska. Jeśli już mogę puścić wodze fantazji, to tą bym kupiła. Pasek wydaje się bardzo dobry Torebka damska a do tego można by jeszcze dołożyć mały zgrabny niebieski portfel ten: Portfel damski lub ten Portfel damski.
            Ja raczej na lato wolę torebki na ramię, ale też widziałam bardzo ładne tzw. kopertówki, czyli małe torebki. Zobaczcie:
Kopertówka, A może niebieska?: Kopertówka lub w paski, ciekawie by wyglądała do jeansów: Kopertówka.
            Sami widzicie, że można przebierać i wybierać :)

Moja teoria o kobietach.



Mam taką teorię, że kobiety są szczególnie wrażliwe na piękno i są stworzone, aby czynić piękno.  Nie znam takiej kobiety, która by dobrze się czuła w pokoju z szarymi ścianami bez żadnych ozdób. Nie twierdzę, że takie nie istnieją, tylko ja ich po prostu nie znam. Może amerykańscy naukowcy robili już na ten temat jakieś eksperymenty :). Piszę to tak troszkę prześmiewczo, ponieważ robią oni całe mnóstwo doświadczeń i statystyk, czasami zupełnie bez sensu, przynajmniej dla mnie.
            Jednak, właśnie sama sobie zdałam sprawę, pisząc powyższe słowa, że ja sama też zrobiłam eksperyment a w zasadzie doświadczenie polegające na obserwacji. Patrząc, przede wszystkim na siebie, a następnie na moje koleżanki a potem jeszcze na różne kobiety spotykane w supermarketach lub na bazarkach, widzę, że lubimy patrzeć na ładne rzeczy. Wystarczy nam samo patrzenie a nie musimy kupować. Oczywiście piszę tutaj o mojej obserwacji, możecie i wy zrobić sami takie doświadczenie. Dla mnie to jest zawsze ciekawe, bo w ten sposób mogę się dowiedzieć czegoś o sobie.
            Będę teraz pisała o sobie, bo jednak tak najłatwiej :)
            Będąc na zakupach i mając kupić np.: baleriny, wchodząc do sklepów lubię popatrzeć też na inne buty. A to na czółenka na obcasie, a to na super eleganckie buty wizytowe lub na najzwyklejsze mokasyny czy półbuty. Lubię sobie dotknąć takiego buta, obejrzeć go dokładnie i zobaczyć, co jest w ogóle w sklepie. Zwłaszcza, jeśli wchodzą nowe produkty, na przykład z kolekcji wiosna – lato.
            Naturalnie, jeśli obok jest sklep, chociażby z torebkami to też do niego wstąpię, nawet, jeśli nie mam zamiaru kupić żadnej torebki. Apropos, teraz jest ciekawy sezon na torebki, bo pojawiły się kolorowe torby plażowe. Znów będzie, na co popatrzeć :)

Gdy jest mi smutno…



            Nie wiem jak Wy, ale czasami, gdy jest mi smutno, lubię popatrzeć na ładne rzeczy. Wiem, że to poprawia mi nastrój :).
            Ostatnio jakoś rzadko chodzę po sklepach, więc najczęściej, żeby popatrzeć na coś ładnego to szukam sobie ciekawych sklepów internetowych i sobie patrzę na ich produkty odzieżowe lub obuwnicze.
            Chciałam dziś napisać o stronie internetowej sklepu Kari.  Mają tam bardzo ciekawą ofertę. Szczególnie podobają mi się buciki z kolekcji wiosna – lato. Nazywa się ona tak ładnie „odkryj siebie” :). Od razu jest przyjemniej.  Gdy patrzę na te śliczne czółenka, takie kolorowe np.:  Czółenka damskie, Damskie buty na lato, Różowe czółenka na koturnie z kokardą. Lub coś na płasko: CZERWONE MOKASYNY DAMSKIE, GRANATOWE MOKASYNY. A może te szalone kolory? Baleriny, Baleriny, Półbuty damskie.
            Właśnie te kolory, kokardki, obcasy, kroje to jest to, co mnie ciekawi. Niestety mogę spędzić nawet godzinę patrząc na te różne cudeńka. Ja to od razu sobie wyobrażam, czy byłoby mi w tym ładnie :). Czasami trzeba patrzeć z rozsądkiem, bo but mi się podoba bardzo, chociażby te pierwsze czółenka, ale obcas dla mnie troszkę za wysoki.
            Moje ostatnie doświadczenia pokazują też, że czasami warto zmierzyć się z naszym smutkiem, a nie koniecznie szukać ucieczki. Smutek jest też, moim zdaniem, bardzo pożyteczny, bo może nam pokazać nasze wrażliwe strony lub co jest dla nas trudne, co wywołuje ten smutek. Wtedy mamy szansę zastanowić się nad tym i zmienić nasze postępowanie, zachowanie lub też budować swoją pewność siebie, aby umieć stanąć w swojej obronie, gdy inni nas zasmucają.
Głowa do góry, piszę to do Was i do samej siebie  :)

środa, 15 czerwca 2016

torebki

morze

Słońce praży, ja leżę na plaży, obok mnie klapki kari. Nic mi do szczęścia więcej nie trzeba. To jest to, o czym marzyłam. O nic i o nikogo się teraz nie muszę martwić. Są wakacje, nie ma deszczu, kurier przyniósł buty kari, po prostu bajka. Jeszcze żeby mi ta moja ciotka tak głowy nie zawracała tyjmi swoimi telefonami i ciotczynymi radami, to zupełnie byłoby dobrze. W końcu ona też ma Internet i może sobie sama zamówić buty wizytowe lub inne jakie chce. Siedzi sama w domu i ciągle dzwoni, no zaaaamów mi. No i co miałam robić jeszcze przed wyjazdem zamówiłam jej buty na szpilkach. Bo chodziła po tych sklepach i niczego nie było w jej guście. I stwierdziła, że ja się znam, ale ja już byłam tak zmęczona, bo cały czas z nią jestem, a ona wiecznie niezadowolona. No co mam więcej robić? I o dziwo buty kari ją uszczęśliwiły i mam dwa tygodnie spokoju. Wczoraj dzwoniła, że zadowolona, że była w kościele w tych właśnie butach. No i fajnie. Tylko czemu wszystko na mojej głowie? Ciotka wcale nie jest niedołężna, tylko po prostu wykorzystuje jak może wszystko. Więc może ja jakbym pobyła nad morzem? Buty kari jednak są najlepszym lekarstwem na wszystko

Tydzień temu miałam po prostu sądny dzień. Szłam na zakupy z przyjaciółką i nic mi nie pasowało. Dosłownie nic. Chciałam kupić torebkę i koniecznie zależało mi na skórzanej brązowej. Ale były jakieś takie nie wyjaśnione dla mnie. Skóropodobne, jedna się trafiła z zerwanym zamkiem, znowu inna była nie tego koloru jeszcze inna za droga. No wszystko na nie. Już myślałam, że nic nie załatwię i wrócę do domu z niczym. I niestety moje obawy się potwierdziły. Moja przyjaciółka zabrała mnie do siebie, bo byłam zbyt zła, żeby jechać do domu sama. I co zrobiła? Zrobiła najpierw herbaty, a potem usiadła do komputera i zamówiła mi brązową torebkę kari. No coś podobnego! Powiedziała, że już w tym tygodniu ją będę miała. I co? Mam. Mam torebkę kari piękną brązową z prawdziwej skóry, po prostu ideał. Wreszcie się ubiorę jak kobieta, a nie jak jakieś biedne dziewczątko z ulicy. Nie wiecie co kupić? Ufajcie przyjaciołom!

buty wizytowe

Dziś jest środa, dzień szczególny dla mnie, ponieważ idziemy na koncert do filharmonii w Krakowie. Czekałam na ten koncert już od dawna. Mam na tę okazję przygotowane buty kari- półbuty na lekkim obcasie. Odważyłam się ubrać te buty, bo są w miarę dla mnie bezpieczne, szpilek nigdy już nie włoże, chociaż mi doradzano. Ale nigdy więcej. Te buty są w kolorze fioletowym i noszę je tylko na specjalne okazje do tego sukienka, torebka i w drogę. Mam tylko nadzieję, że zdążymy do tego Krakowa, bo busy jeżdżą jak chcą. Będzie to koncert Hoppina. Bardzo go lubię i jestem zaszczycona, że to właśnie ja tam jadę. Już nie pamiętam kiedy ostatnim razem odwiedziłam filharmonię, aż wstyd. A na koncert najlepiej ubrać buty kari!