wtorek, 11 sierpnia 2015

upał

Jest ponad 30 stopni, powietrze stoi, po prostu gorąco. Przyszła do mnie  moja siostra i mówi tak. Boże drogi, no normalnie uduszę swojego szefa. Czemu? Bo każe mi do pracy przychodzić w ciasnych butach na obcasie z resztą. O Jezu no i? No i gorąco a w kwiaciarni nie ma Klimy, a ja mam stać po 10 godzin i klientów obsługiwać w tych buciskach noooooo! Nie masz czegoś do pożyczenia? No pewnie że mam, zobacz takie sobie kupiłam na upał klapeczki takie ni to plażowe, ni to na wyjście. Sama zobacz. A gdzie je kupiłaś? W kari zamówiłam, zamów sobie też takie o najlepsze brązowe, a ja mam teraz beżowe. Ooooo super, bo tamte moje buciory są też beżowe. Rany Boskie już nie mogę w tych wytrzymać. No to masz daję ci te buty weś je sobie, mam takich pełno, a twój szef niech sam chodzi w takich ciasnotach w upał. To zobaczy jak mu łyso będzie. Siostra poszła po trzech dniach wróciła. Dziękiiiii ci siostra! Szef się nie czepiał? Wiesz co? Mam go w dużym poważaniu, niechby tylko spróbował. No to zatrzymaj sobie te buty i mówię ci zamów sobie na kari.com tam jest pełno tego spodoba ci się. Spoko dobra. Minął miesiąc a ona przychodzi i mówi. Zobacz zamówiłam sobie baleriny ale normalnie będą się oglądać za mną. Ooooooo! A gdzie idziesz? Na im prę normalnie będzie git majonez. A masz z kim iść? Noooo takie ciacho tydzień temu poderwałam byłam w tych balerinach na mieście zobaczył i się po prostu umówił. To baw się dobrze. Powiedziałam jej.
Chcesz wyrwać jakieś ciacho? Chodź w balerinach ze sklepu kari.

Górskie wędrówki



Wycieczki i spacery po górach. Latem lubimy z chłopakiem chodzić na takie wycieczki. Mieszkamy w górach i choć latem jest bardzo dużo turystów, my spacerujemy nadal. Na szlaku można spotkać wielu ludzi. Niedawno, gdy już schodziliśmy ku dolinie, napotkaliśmy mężczyznę, który poprosił nas o skarpety. Buty go strasznie obcierały i prosił o pomoc. Oczywiście mieliśmy zapasowe w plecaku. Jak wychodzimy na taką wędrówkę, zawsze przygotowujemy się do tego. Szczególnie idąc nieznaną jeszcze trasą
, nie wiemy co nas może spotkać. Możemy na przykład nie wrócić na noc. A noc spędzona na łonie natury, wysoko w górach. to zupełnie co innego niż w wiosce czy mieście. Zabieramy ciepłe ubrania, noc może okazać się chłodna. Nawet latem, na przykład gdy spadnie deszcz i zostaniemy przemoczeni. Zabieramy apteczkę, podstawowe leki. No i oczywiście prowiant i wodę. Choć tą ostatnią można znaleźć. Tym razem mieliśmy zapasowe skarpety, co się okazało niemal zbawienne dla naszego nowego znajomego. Miał pęcherze na nogach. Zrobiłam mu opatrunki i założył skarpety, żeby zabezpieczyć nogi przed dalszymi uszkodzeniami. Razem wróciliśmy do domu. Gość przenocował u nas. Nie miał już siły dalej iść i szukać czegoś. Następnego dnia, mąż pożyczył mu swoje klapki i pojechaliśmy do miasta po nowe buty. Krzysiek, bo tak miał na imię spotkany mężczyzna, kupił sobie świetne sportowe buty. Sportowe buty męskie Elov
T.TACCARDI
Nogi co prawda jeszcze się nie zagoiły, ale postanowił, że na drugi raz weźmie odpowiednie buty na daleką wędrówkę. Przyjaźnimy się z Krzyśkiem do dziś.  Zaprosiliśmy go już na następne lato. Razem będziemy wędrować po górach. Znamy tu wiele szlaków i wiemy jak się solidnie przygotować do takiej wyprawy. Najważniejsze są wygodne buty.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

NIEBIESKIE MIGDAŁY



            Nie, to jednak nie są moje marzenia. Co mi po niebieskich migdałach. Swoje marzenia zaczynam słowami gdybym... Gdybym na przykład wygrała w lotto, to? Mój przyszły mąż mówi, że wykupiła bym cały sklep KARI, bez wahania i zastanowienia. Tak, to prawda. Nie mogła bym się oprzeć. Oszalałabym a i tak szaleje na punkcie tego sklepu. Co to by było, tego nie wiem. Uwielbiam obuwie, są moim atrybutem kobiecości podkreślające i wysmuklające nogi. Tak więc było by ciekawie, mieć wszystko co mi się spodoba i wypróbować wszystkich butów z kolekcji. Ale i tak nie mam powodów do narzekań, bo co najmniej dwa razy na miesiąc ten sklep odwiedzamy. I z pustymi rękami nie wracam, zawsze jakieś magiczne pudełeczko trzymam. Więc jest wspaniale. Mogę się pochwalić, że ostatnio kupiłam sobie prześliczne sneakersy. Bardzo modne w tym sezonie. Buty sportowe na koturnie za cenę 149 zł w kolorze białym, natomiast po boku zdobione ażurowymi zdobieniami. Były jeszcze podobne, kwieciste w odcieniach różu i czerwieni, bardzo oryginalne. Ale do mojej stylizacji buty w kolorze stonowanym bardziej odpowiadały. Co nie oznacza, że za jakiś czas ich nie kupie. Są bardzo stabilne. Bardzo się z nich cieszę. Stworzę swoją osobistą kolekcje. Polecam! Może i wy, tak jak ja oszalejecie na punkcie tego sklepu?

Stonoga




Przy przeprowadzce było sporo zamieszania. Wszystko trzeba było spakować w pudła. Drobiazgów bez liku. Od ubrań, po kosmetyki, garnki, talerze. Meble ciężkie, ale za to w jednym kawałku. Należało tylko zabezpieczyć przed pobrudzeniem. Zakryłam  je folią. Tyle pakowania. Aż jestem zdziwiona, że mamy tyle rzeczy. Ale do największego kufra spakowałam buty. Było ich całe mnóstwo. Mój mąż śmiał się, że się ożenił chyba ze stonogą. Ile masz tych par?  Sto? Żartował. Lepiej, żebyś nie wiedział. Uśmiałam się również. Twoich jest zaledwie cztery. A moich, to już sama nie zliczę. Bardzo lubię mieć  dużo butów. Wiadomo, każda pora roku jest inna, to i buty muszą być inne. Ale jedne to nie wystarczy, bo jak przemokną, zawsze mogę ubrać inną parę. Przecież nie będę siedziała w domu, z powodu przemoczonych butów. A poza tym, jak się ma jedną parę, to one się szybciej zużyją. I tak trzeba by było kupić następną. Tak się tylko tłumaczysz zawile. Powiedział mąż. To prawda. Zawsze trzeba mieć jakieś argumenty. Mam ulubiony sklep z butami. Nazywa się Kari. Tam zawsze kupuję buty. Zawsze znajdę coś dla siebie. No i oczywiście Twoje buty, też tam kupuję. Obsługa miła, ceny przystępne i no i ogromy wybór. Dobrze już dobrze. Skończymy te pakowanie, bo nie spakujemy się do jutra. A trzeba dziś wszystko poprzewozić do nowego mieszkania.

piątek, 7 sierpnia 2015

Moja idolka



Córka byłego premiera Kasia Tusk, jestem jej fanką.  Bardzo lubię oglądać jej zdjęcia. Często pokazywane na stronie Onetu. Przeczytałam, że zna się na modzie. Jak na córkę tak znanej osoby przystało , ma  dobry gust.  Chciałabym wyglądać jak ona. Nosić takie ubrania i modne buty. Znalazłam rozwiązanie tego mojego marzenia. Przecież buty mogę kupić w sklepie, w którym od dawna robię zakupy. To sklep Kari. Jego witryna jest w Internecie. Bez wychodzenia z domu, mogę zamówić sobie buciki. Szukałam na stronie jakiś takich jak nosi Kasia. Jedne wydają się takie same. Kiedyś widziałam, że miała takie na nogach. To Sandały damskie na obcasie
T.TACCARDI
W pięknym różowym kolorze. Trochę wpadającym w fiolet. Ten kolor od dawna mi się podobał. Ale butów to jeszcze nie odważyłam się kupić. A co mi tam. Kasia takie nosi, to i ja mogę. Mam sukienkę w tym kolorze, to świetnie będą wyglądać, jako komplet.  Na palcach pasek jest z siateczki. Co podnosi urok butów. I w stopę będzie przewiewniej. To przecież gorące lato w tym roku mamy. Jeszcze tylko paznokcie pomaluję lakierem  różowym i już cała kreacja gotowa. Tylko gdzie tu się wybrać? Pójdę na wieczorny spacer na bulwar. Tam chodzi wiele ludzi, są ławeczki i kwietniki. Jest też sporo kawiarni, z wystawionymi stolikami i parasolami. Posiedzę w takiej kawiarni na świeżym powietrzu. Na pewno będzie miło. Poczuję się przez chwilę, trochę jak Kasia Tusk. Cha cha.

OBUWNIK Z ZAWODU




            Po szkole podstawowej trafiłam do szkoły zawodowej i zdobyłam zawód obuwnika. Zawód ten 30 lat temu był bardzo popularny i dużo ludzi kierowało się właśnie tam. O prace w tym zawodzie było łatwo. Dzięki temu, zdobyłam dużą wiedze dotyczącą produkcji i  technologii obuwia. Moja praktyka zawodowa sięga blisko 10 lat, za nim prze kierowałam się na inny zawód. Obecnie przekwalifikowałam się, by być dalej aktywnym na rynku pracy. Moich pierwszych decyzji nie żałuje. Obecnie wiedza ta pomaga mi w wyborze solidnych butów. Zwracam uwagę na takie rzeczy, na które nikt nie zwraca uwagi, oczywiście mam na myśli osoby nie przeszkolone w tym zawodzie. Wykonywałam rozkrój materiałów, łączyłam elementy za pomocą klejenia, zszywania czy też zgrzewania. Formowałam cholewki, montowałam obuwie i wykańczałam je. No i oczywiście dokonywałam oceny jakości. Obuwie obecnie zakupuje w sklepie KARI. Także moja rodzina bliższa jak i dalsza, bardzo się przekonała do tego sklepu. Ponieważ po moich oględzinach jak i osobistym przetestowaniu sprawdziły się. Wyróżniamy metodę organoleptyczną, za pomocą wzroku i dotyku oceniamy jakość, ta metoda jest dla konsumenta najważniejsza. Firmę tą oceniam na bardzo dobrą jakość, względem do dobrej ceny. Odkryty sklep doceniam nie tylko ja, bo w roku 2013 został nagrodzony jako Laur Konsumenta w kategorii sieciowe sklepy obuwnicze. Gorąco polecam ;)

czwartek, 6 sierpnia 2015

poranek

Wstałam jakzwykle o piątej rano. Taka pobudka wczesna bardzo dobrze robi na zdrowie. Trochę rozruchu porannego- gimnastyka poranna, potem śniadanko, kawusia i do roboty. Mam do pracy około 5 kilometrów drogi. Więc idę zaraz, bo nie chcę jeździć autobusami, trochę zdrowego ruchu o poranku nikomu jeszcze nie zaszkodziło. Pracuję w fastfudzie. Te makdonaldy i inne szybkie żarcie. No po prostu zastanawia mnie jak można jeść coś podobnego. Hamburgera to ja mogę sobie sama w domu zrobić, bo wiem z czego go robię. A tu tylko dobrą kawę dają. Robię więc sobie kawę. A na nogach mam luźne trzewiki do pracy. Mam pracę stojącą więc gdybym ubrała ciaśniejsze buty mogłoby to grozić żylakami, a ja jestem zbyt młoda na żylaki. Te trzewiki kupiłam w kari. Jakiś miesiąc temu są nie dość że luźne to jeszcze ślicznie się prezentują. Do pracy na piechotę chodzę w zależności od pogody w tenisówkach również z tego sklepu kari. Polecam każdemu ten sklep są tam buty których nigdzie indziej się nie kupi ja jestem zadowolona. Mam niestety tendencję do opuchniętych nóg, jestem kobietą przy kości, lubię jeść ale lubię też ruch jak już wspomniałam i nie mogę nosić żadnych ciężkich buciorów. No chyba że kozaki, ale gdy będzie zima to zaopatrzę się również w kari w kozaki, jest tam ich do wyboru do koloru.