środa, 10 czerwca 2015

buty dla biednych

Jestem wolontariuszką w rodzinnym domu dziecka w tym domu jest ponad 50cioro dzieci. To dość duży dom. Ale zauważyłam że brakuje w nim przede wszystkim odpowiednich butów dla dzieci. Kiedy rozmawiałam z ciotką jednej z wychowanek to stwierdziła, że chyba zabierze swoją siostrzenicę Anię do siebie, sama jest biedna ale mieszka sama a widzi, że rodzinny dom dziecka nie jest odpowiednim domem dla Ani. Miałam wrażenie że rodzinny dom dziecka to przede wszystkim ciepło rodzinne i miłość, ale nie w tym gdzie robię za wolontariuszkę. Zbliżają się święta Bożego narodzenia i zajęłam się właśnie zbiórką dla biednych dzieci. Pomyślałam sobie przecież wychowawcy mają dotację z unii to czemu te dzieci takie zaniedbane zwłaszcza wspomniana Ania. Krucha wiotka huda jak patyk i chorowita lata boso po obejściu jak inne dzieci. No coś Podobnego? Kiedyś przeglądałam na Internecie buty i widziałam spory wybór dla chłopców i niemniejszy dla dziewcząt. I zamówiłam ponad pięćdziesiąt sztuk kozaków na zimę, tyleż balerinek półbucików i obówia domowego. W końcu dzieciaki będą miały w czym chodzić. Oprócz tego że jestem wolontariuszką prowadzę również fundację o wdzięcznej nazwie dziecięce szczęście. I gdy zajęłam się zbiórką butów poprosiłam, żeby moi znajomi i nie tylko również zrobili dobry uczynek. I właśnie krótko przed świętami oprócz moich zamówionych butów przyszły buty od ludzi. Nigdy wcześniej nie zebrałam tylu butów. Dzieciaki się ucieszą. Owa ciotka o której już wspomniałam jest moją współpracownicą i obiecała pomóc w przekazaniu prezentów. Mała Ania dostała piękne baleriny ale to nie było wszystko. Kiedy we wigilię doszło do rozdania prezentów a byłam zaproszona do rodzinnego domu dziecka jako święty mikołaj Mała chora Ania oprócz tego że dostała w końcu buty baleriny i kozaki zaznała niemniejszej radości, gdy jej oznajmiłam, że ciocia jest tutaj. I rzeczywiście ciocia była widząc gorączkującą Anię postanowiła że tego samego wieczoru zabiera dziewczynkę, bo po pierwsze wygląda bardzo źle a po drugie jest bardzo nieszczęśliwa w tym domu. Jak rzekła tak zrobiła.

Damskie mokasyny



Jak większość kobiet, lubię posiadać wiele par butów. Na wysokim obcasie, mam ich kilka par. Na płaskim też. Są wśród nich sandałki, półbuty, trampki i buty sportowe. Jednak nie mam żadnych mokasynów. A takie przydałby mi się na spacery. Bez sznurowania, szybko się je wkłada na nogi. Są na płaskiej podeszwie, więc nogi się w nich nie męczą. Wybrałam się więc na zakupy. Jak zwykle poszłam do salonu  Kari. Tam zawsze  znajdę coś dla siebie. Chciałam, aby buty były nie tylko wygodne, ale i ładne. Ciemne odpadają, wolę jasne. Znalazłam  BIAŁE MOKASYNY
T.TACCARDI
Są białe,  z klamerką na przodzie. Noski marszczone. Podeszwa termoplastyczna. Wykonane ze skóry ekologicznej. Bardzo  wygodne. Spełniają moje oczekiwania. Względem estetyki i wygody.  A kosztują niewiele, bo 69 zł.  W sam raz na moje nogi. Będę mogła je ubierać na spacery z psem. Na wyprawy do lasu. Bardzo lubię chodzić do lasu. Zabieram wówczas aparat i robię zdjęcia przyrody. Ptaków, kwiatów i owadów. Taki ze mnie podróżnik, polujący z aparatem fotograficznym. Kiedyś chciałaby pojechać  na safari. Tam robić zdjęcia dzikim zwierzętom. Może kiedyś spełni się to moje marzenie. Ale póki co, to wędruję po obrzeżach mojego miasta. Mamy piękny park. Jesteśmy dumni, że mieszkając w mieście, mamy tak piękne otoczenie. Uwieczniam ją na swoich zdjęciach. Może kiedyś pokażę je swoim dzieciom. Opowiem, jak to wędrowałam po lesie. Wśród śpiewu ptaków.

wtorek, 9 czerwca 2015

białe baleriny

Kupiłam sobie niedawno piękne białe baleriny ze sklepu kari przydadzą mi się one na pewno na lato. W końcu jest ciepło czerwiec nie pada można poszaleć. Więc zaszalałam z kari na punkcie białych balerinek. I opłaciło się. Poszłam na imprezę i zaraz poderwał mnie pewien koleś. Taki trochę starszy ode mnie może o 2 lata ale nic to przystojny jak nie przymierzając donżuan. I zaraz zachwycił się moimi pięknymi butami. Gdzie je zamówiłaś mała? Spytał. W internetowym a cio ci do tego. Bo lala wyglądasz pupcio w tych butkach. Normalnie po prostu lecę na ciebie takie seksowne. Ojej nie podniecaj się powiedziałam. No coooo? W tych ci naprawdę jest spoko nawet do tańca też nie złe nonono. Pomyślałam sobie no pięknie poderwałam donżuana na balerinyhehehehe. Już byliśmy nieźle wcięci. Ale bawiliśmy się świetnie. On mówi zapraszam cię jutro do kina pójdziesz? O może nieeeee wiem. Ale pójdź tylko włóż te butki co dzisiaj. A cooo? Chciałbyś mieć takie? No nie takie ale kurde za dwa miesiące jest męska impra po meczu a ja nie mam w czym iść. No to właź na kari.com i tam znajdziesz buty. Ojezu a co to za sklep kari. No z Internetu ciołku stamtąd mam te baleriny co ci się podobają no mówię ci będziesz wyglądał spoko. Ale jaki to mecz? Będziesz grać? Jojojo będę grać normalnie z fc Barcelona czaisz? Ojojoj no to trampki będą dobre. A drogo? Eeeeee zależy co masz na myśli pod pojęciem drooogo. Ale spoko jak jesteś przy kasie to spoko. Dobra to kari mówisz? /A długo się czeka na te buciska. E ja ci dam buciska nie 5 dni od złożenia zamówienia. Kurier ci da do rączki normalnie ful wypas mówię ci. No to może w nich wygram ten mecz chodź na kawę. Kawa o tej porze? Lepszy byłby drink. Więc jeszcze poszliśmy na drinkach, a kiedy mijałam klubowy tłumek to wszyscy się aż oglądali za mną jakby pierwszy raz widzieli baleriny.

domowe kapcie

Jestem bardzo zadowolona ze swoich nowiutkich kapci, które zakupiłam sobie w sklepie internetowym. Czerwone z futerkiem, bardzo fajnie mi się w nich chodzi. Stwierdziłam, że już nie będę łazić po sklepach bo raz że nie mam czasu, a dwa ogarnął mnie typowy niechciej  pospolity. A w sklepie składam zamówienie i spokój. Zwłaszcza, że mogę wybierać i przebierać do woli, nikt mi nie mówi pośpiesz się, nikt nie goni, i nawet jakby się okazały za małe to mogę je zawsze zwrócić. Ale nie ma teraz takiej potrzeby pasują i już. Mają takie super fajne futerko są ciepłe miłe w dotyku, można kilometry po domu wyrabiać. Ludzie mi zazdroszczą a niech też sobie zamówią takie lub inne wybór jest dowolny. Chyba zamówię podobne dla mojej córci, bo tak jej się spodobały, że codziennie mnie zamęcza. Mamo mamo kup mi takie kapcie jakie ty masz. No dobra to jej kupię niech też się dziecko cieszy.  No i jest okazja, bo dzień dziecka nie długo to będzie prezent. Tak kiedyś patrzyłam na te jej laczki Boże drogi jakie poniszczone! Córciu kochana co ty tak niszczysz kapcie jak ci teraz kupię nowe i zniszczysz to będzie źle. A ona mi na to rezolutnie że po piaskownicy biega. Noooooo w kapciach się nie biega po piachu, jak dostaniesz futerkowe to niech ci do głowy nie przyjdzie, żeby w nich biegać po piochu. To są zbyt ładne kapciuszki żeby na podwórko w nich chodzić.

Gryllowanie



Jak wiadomo nam mamy miesiąc maj. Jest to najpiękniejszy miesiąc w ciągu całego roku. Budzi się przyroda i zakwitają krzewy ,drzewa owocowe, kwiaty. Ale jest jeszcze coś co uwielbiam w maju i miesiącach letnich, a uwielbiam grillowanie w gronie rodzinnym i z przyjaciółmi.
Zbliżał się właśnie weekend i prognoza pogody długo terminowa podawała na weekend słoneczną pogodę.  Postanowiłem wykonać kilka połączeń telefonicznych  do znajomych i rodziny by zaprosić na wspólne grillowanie umie na działce za miastem. Nie musiałem długo nalegać, kolega Marek z żoną Alicją i siostra z mężem od razu zadeklarowali się że przyjadą  i przygotują coś na grilla. Ja runiesz  postanowiłem przygotować swoje dania do grillowania. Następnego dnia wybrałem się po zakupy. Gdy tak biegałem od sklepu do sklepu zauważyłem nowo otwarty sklep z dużym szyldem gdzie widniał napis KARI. Po wejściu do sklepu byłem zdumiony tak dużym wyborem obuwia i galanterii. Podszedłem do działu z obuwiem męskim i od razu zauważyłem obuwie sportowe w kolorze białym w niewielkiej cenie bo 119 zł. Po krótkiej przymiarce włożyłem do koszyka. Gdy udawałem się do kasy zainteresowały mnie trampki męskie w kolorze granatu za59 zł które pasowały będą do mojego dresu. Zakupy okazały się trafne bo zrobiłem furorę w nowym obuwiu i moją karkówką w marynacie na ostro jak i  szaszłyki. Grillowanie pyszności i wypoczynek na świeżym powietrzu w doborowym towarzystwie to jest to co uwielbiam.

poniedziałek, 8 czerwca 2015

zimowe buty

Już była późna jesień i nagle zdałam sobie sprawę, że moja szafka z butami wygląda dość biednie. Kozaki owszem mam nawet 3 pary, ale jedna para już zniszczona, w drugiej puchną mi nogi, a trzecia ma nie wiem skąd dziurę w palcach. No to ja już jestem w domu i wiem czemu rok wcześniej miałam przemoczone nogi. No nie do wyrzucenia wszystko do chrzanu nie mam w czym chodzić! A możeby tak zamówić coś z kari, no ciekawa jestem jaka dostawa nowa przyszła. Hmmm zobaczmy. Ooooo! Czarne na obcasie hmmm 39 mam rozmiar, no supernowo jest! Moje buty wymarzone. Zawsze takie chciałam mieć. Więc zamawiam sobie te buty muszę czekać 5 dni. No dobra Jeszcze nie jest zimno to mogę poczekać.

Pięć dni potem dostałam moje buty Przymierzyłam bo właściwie pierwszy raz zamówiłam więc przy kurierze nawet to zrobiłam. Dobrze że zrobiłam to teraz a nie potem bo mogłabym mieć problem, ale akurat pasują, są dobre, beżowe, łatwo je będzie czyścić  obcasik taki akurat w sam raz nie za duży nie za mały. No bomba!  Nareszcie buty jak dla człowieka a nie jakieś wytarte walonki brrrrr. I nawet są ocieplane a tak się zawsze bałam wychodzić gdziekolwiek zimą. I już nie muszę. Bo mam super buty.

buciki dla dziewczynki

Było wczoraj przyjęcie urodzinowe mojej córeczki która już ma siedem lat. I kupiłam jej piękne balerinki w kolorze brązowym i w rozmiarze 36 No i mała Paulinka chciała się koniecznie pokazać babci. A babcia czyli moja mamusia jest panią starej daty i zaczęła wydziwiać, że nie chodzi się w balerinach w tym wieku, że trzeba było iść do sklepu a nie przez Internet zamawiać. Mamo droga ja nie mam czasu chodzić po sklepach bo do dwudziestej pracuję i jeszcze muszę małą odebrać ze świetlicy szkolnej i zrobić jakieś jedzenie ja nawet nie mam czasu do biedronki iść po kawę a co dopiero po buty latać. No to czemu mi nie mówisz? Bo ty ubierasz się staromodnie jak za komuny a mojego dzieciaka ja tak ubierać nie dam, bo teraz się nosi dzisiejsze ciuchy buty też, a ty się nie znasz. Pomogłabyś mi kiedyś przy zakupach ja dopiero w sobotę mam czas zrobić coś dobrego. Ale ty nigdy nie możesz, bo chora jesteś ty zawsze byłaś chora. No nie gadaj córuchna jabym ci pomogła ale wiesz że nie daję rady z chodzeniem bo mi nogi puchną. No to szkoda że ci mamo język nie spuchł, bo ględzić to potrafisz! A jak pomóc to nie bo chora. Nie gadaj bo ja tak ubieram dziecko jak ja uważam za stosowne i zobacz co zrobiłaś? Paulinka się rozpłakała i pobiegła do swojego pokoju. Zostawiłam gderającą matkę kwokę i pobiegłam do córki. Pocieszałam ją jak mogłam że te butki są piękne i że może je ubrać na szkolny bal. Ucieszyła się z tego bardzo.  A babcia już nie zaczynała tematu. Buciki rzeczywiście były piękne.  Sklep kari polecam każdej mamie.